




kolejny postój ale juz z grupą Wiaterka
















i dotarliśmy cali i zdrowi





















































te choinki były boskie

z rana juz byla masa ludzi








a to juz msza



a tutaj był jakiś pożar, ktoś nie przypilnował gofrów

a tutaj ekipa







nasz prywatny Durczok


są dziewczyny to trzeba sie napiąć

i tak oto poznałem tą jedyną, troche sztywna, i wiało od niej chłodem ale nie mozna mieć wszystkiego

a tutaj pani od gofrów
no to tyle ze mnie