Moto Bike Festiwal Bieszczady
-
wally
-
Wielki Brat
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2808
- Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
- Motocykl: FJR 1300
No cóż, o ile wiem i rozumiem to każde forum raczej nie jest "towarzystwem wzajemnej adoracji" tylko miejscem ścierania się/wymiany poglądów. Obrażanie się za bardzo nie ma sensu. Ale decyzje podejmuje się/towarzystwo wybiera się samemu i na własną odpowiedzialność.
Inna sprawa to przynależnośc do KBM. Tu jak w to w klubie większość/zarząd/prezes/myszka miki (niewłaściwe skreślić) decyduje o sprawach i albo trzeba się podporządkować albo szukać innego miejsca.
Jak mawiał nasz prezydent: są plusy dodatnie i plusy ujemne
Inna sprawa to przynależnośc do KBM. Tu jak w to w klubie większość/zarząd/prezes/myszka miki (niewłaściwe skreślić) decyduje o sprawach i albo trzeba się podporządkować albo szukać innego miejsca.
Jak mawiał nasz prezydent: są plusy dodatnie i plusy ujemne
-
sq8bwh
Dokładnie tak jest.. sama nazwa.. "Forum Dyskusyne" mówi że jest dyskusja... czyli można dyskutować niekoniecznie "przytakiwać"... A nie musowo się przecież nikomu i żadnym regulaminom podpożądkowywać.. Ja osobiście nie byłem w wojsku, między innymi z tego powodu i nie wyobrażam sobie abym należał do jakiegoś klubu. Ale rozmiem i w doceniam ludzi któży są zrzeszeni w klubach motocyklowych zwłaszcza w tych z długą tadycją.. tylko akurat to nie jest i nie będzie dla mnie.. Myślę że Zappek wcale nie musi się odcinać od wszystkich, każdy ma wolną wolę i może decydować gdzie i z kim jechać... mi jeśli nie pasuje jazda np. na Święto Fasoli czy na paradę do kogoś kogo nie znam to nie jadę.. A np. jeśli chcę jechać gdzieś gdzie nie byłem to jadę.. Proste.. 
Ostatnio zmieniony wtorek, 7 sierpnia 2007, 06:45 przez sq8bwh, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marek
-
Bondi