
O tej książce słyszałem parę razy, pomarańczowa okładka rzuciła mi się w oczy gdy przeglądałem jakiś miesięcznik motocyklowy. Ignor - co mnie obchodzą wynurzenia jakiegoś ściganta. Pewnie same przechwałki + uliczne aureole albo wręcz przeciwnie (też źle). Ale przypadkiem przeczytałem fragment tego dziełka:
http://www.swiatksiazki.pl/wcsstore/Swi ... t/5774.pdf
...i chyba zapowiada się dobra zabawa. Lekke, szybkie pióro, krótkie historyjki do połykania w przerwach na reklamy w TV. Pewnie kupię.