Dobrze wyposażony przydomowy warsztat motocyklowy
-
wilma
Pisać albo co lepsze pogadać na tematy techniczne to tu nie ma z kim z małymi wyjątkami napewno nie z kierowcami plastikow bo o czym o mocy maksymalnej czy prędkości ? To wszystko jest w katalogu .To wszystko co wiem o motocyklach to rozmowy na rożnych zlotach i spotkaniach motocyklowych w ciągu ostatnich prawie 20 lat a tego nie zastąpi internet dlatego lubie wiedze przyswajać w realu przy rozmowie i żelastwie a posiadanie warsztatu 15 lat temu było wymuszone bo się jeżdziło weterańcami kto wie ten zrozumie.
- Piotrek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 515
- Rejestracja: czwartek, 15 listopada 2007, 16:49
- Lokalizacja: BTE
- Kontakt:
To ze jezdze CBR znaczy ze mozesz tylko ze mna pogadac o szpanie bo ja nawet danych tech jej nie znamwilma pisze: napewno nie z kierowcami plastikow bo o czym o mocy maksymalnej czy prędkości ? To wszystko jest w katalogu .To wszystko co wiem o motocyklach to rozmowy na rożnych zlotach...
A co ja wiem o motocyklach to oprocz rozmow i czatania forum malutkie doswiadczenie po roku pracy w warsztacie w Warszawie i od ok 15 roku zycia majstrowanie z kolegami w ich spzretach a potem w moim.
Wiem, ze co wiem o motocyklach i mechanice to niewiele ale nie mam w koncu 40lat praktyki. Wiec moze nie oceniaj pochopnie
PS swietny patent w warsztacie to szafka wys ok 1,5m szer 1m z malymi wysowanymi pzregrodkami np na srobki podkladki nity czy nakretki. Pozwala to szybko odnalezc to czego szukamy i utrzymas zporzadek w warszaciku
Menel: http://change.menelgame.pl/change_please/6042900/ kliknij, dasz mi kilka gr:)
-
DOK
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2087
- Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:35
- Motocykl: Suzuki Intruder VS 700
- Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
- a musisz rozmawiać z fachowcami - skoro masz dobre wiadomości to sie może podziel - nie wszyscy to osoby które lecą z wymianą żarówki do mechaniora - no sory może chleb zabieram mechanikom - sam sobie wymieniam.wilma pisze:Pisać albo co lepsze pogadać na tematy techniczne to tu nie ma z kim z małymi wyjątkami
- i tu bym się sprzeczał - bo nawet katalogi teraz doisz przez neta - się założęwilma pisze:To wszystko co wiem o motocyklach to rozmowy na rożnych zlotach i spotkaniach motocyklowych w ciągu ostatnich prawie 20 lat a tego nie zastąpi internet
a co do rozmowy - hm ile jest zlotów i spotkań motocyklowych w ciągu roku na które jeździłeś. Przeliczając ilość zlotów x informacjie jakie tam uzyskałeś to wiedza twoja nie koniecznie musi być wielka - a forum masz na codzień - niekoniecznie to forum a biorąc pod uwagę że nawet laik siedząc na necie cos wyszpera hm to nie wiem
to zdradź mi tajemnicę jak to zrobić w zimie przy -10 stopni nie mając warsztatu i narzędzi -bo teorie w barze przy piwie można lekko podważyćwilma pisze:dlatego lubie wiedze przyswajać w realu przy rozmowie i żelastwie
- nie rozumiem - mam połplastikawilma pisze:posiadanie warsztatu 15 lat temu było wymuszone bo się jeżdziło weterańcami kto wie ten zrozumie.
- Piotrek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 515
- Rejestracja: czwartek, 15 listopada 2007, 16:49
- Lokalizacja: BTE
- Kontakt:
Dobrze by bylo zabezpieczyc narzedzia i motocykl/e w warsztacie od zlodziei. Lapma z czujnikiem ruchu czy kraty w oknach. A ostatnio nam w firmie pozakladali na kazdych drzwiach takie malutkie alarmiki nie sa poloaczone w zadna siec. wystarczy otworzyc drzwi a zacznie alaram z tego pudeleczka swiergotac. i na baterie to jest
Firma to STERLING. poszukam na necie jak cos znajde dam znac;)
Menel: http://change.menelgame.pl/change_please/6042900/ kliknij, dasz mi kilka gr:)
-
wilma
Jeżeli kogoś uraziłem plastikiem to przepraszam {lepsza złość niż mieć doła i załamanie}Zimowe spotkania polegają na odwiedzaniu kolesi i przesiadywanie u nich w garażu z browarem i muzyką rockową lub jeżdzeniu oglądać jakieś graty do sprzedania każdy cos ciekawego ma do powiedzienia nieraz nawet obcy facet przypadkowo spotkany.Z tego co mi wiadomo to u Zgrywusa można coś pooglądać i pogadać chyba że ktoś jeszcze ma co do zobaczenia to chętnie wdepne,Wiem że w zimie niechce się siedzieć w garażu ale niektorzy mają ogrzewane{szczęściaże}.
- ksenon
- Zwykły forumowicz
- Posty: 807
- Rejestracja: środa, 11 kwietnia 2007, 09:34
- Motocykl: Yamaha XT1200Z Super Tenere
- Lokalizacja: WHV
- Kontakt:
a ja myślałem że nie jesteś rasistą w tych sprawach.wilma pisze: Bo jak się coś zdupcy w motorze to i tak szukacie mechanika ktory wam to naprawi .Jest na tym forum kilka osob ktore potrzebują własnych narzędzi{weterańcy i castomizerzy}
i jak bym szukał mechanika kiedy coś mi się zpie...... to ....
po co to tłumaczyć , kto wie o co chodzi to zrozumie
-
ZEN
Jeżeli ktoś lubi majsterkować to nawet gdyby jeździł plastikiem zawsze znajdzie coś do zrobienia.
Podstawowe narzędzia zawsze warto mieć, choćby na początek do wyszykowania warsztatu, pospawać kraty do okien,stół z szufladami lub jakiś taboret.
Przygotowanie miejsca do pracy, może być fajną zabawą przy której zdobywa się praktyczną wiedzę ,jak posługiwać się poszczególnymi narzędziami.
Podstawowe narzędzia zawsze warto mieć, choćby na początek do wyszykowania warsztatu, pospawać kraty do okien,stół z szufladami lub jakiś taboret.
Przygotowanie miejsca do pracy, może być fajną zabawą przy której zdobywa się praktyczną wiedzę ,jak posługiwać się poszczególnymi narzędziami.
-
wilma
U mnie w warsztacie panuje porzadek w haosie czyli totalna pi... ale zawsz wiem gdzie co lezy.Ksenon bynajmniej nie jestem rasistą w żadnym aspekcie ale nieraz coś mnie irytuje i dlatego jest ciekawie.Przy enduro jest masa roboty bo wszystko zużywa się w piorunującym tępie.Kiedyś w Świecie motocykli był opis jak dorabiać zębatki łańcuchowe.
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Ja jeżdżę ,, pół plastikiem "
ale powiedziałem sobie że dopóki będę się czuł na siłach to będę sam naprawiał swoje moto. Nie mam rozbudowanego warsztatu więc czasami potrzebuję pomocy by ktoś pomógł mi coś podtrzymać lecz zawsze Wally pomaga mi i idzie mi z pomocą i już kilka rzeczy udało nam się razem w moim fazerze zrobić. I muszę przyznać że zrobić coś samemu jest frajdą i bardzo przyjemną rzeczą a po drugie spora oszczędność kaski zaoszczędzona na mechanikach. Ale faktycznie czasami wkurzają braki w garażu i trzeba biegać po sąsiadach by pożyczyć potrzebne narzędzie.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.