http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60083262
Dobrze wyposażony przydomowy warsztat motocyklowy
-
Żaba
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1341
- Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
- Lokalizacja: gm. Narol
Warto też mieć gumowy młotek w wrsztacie.
Czsem trzeba gdzieś stuknąć żeby nie uszkodzić - gumowy młotek doskonale sie do tego nadaje, nie trzeba wtedy udeżć przez drewniany kołek np.
Opalarka też się czasem przydaje do wkładania łożysk, tulejek np. Ta "suszarka" dmuch z temperaturą 475 stopni, wystarczy nagrzać łożysko czy obudowę i o wiele łatwiej wchodzi.
Sprawdzone. 
Czsem trzeba gdzieś stuknąć żeby nie uszkodzić - gumowy młotek doskonale sie do tego nadaje, nie trzeba wtedy udeżć przez drewniany kołek np.
Opalarka też się czasem przydaje do wkładania łożysk, tulejek np. Ta "suszarka" dmuch z temperaturą 475 stopni, wystarczy nagrzać łożysko czy obudowę i o wiele łatwiej wchodzi.
Free Rider
-
DOK
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2087
- Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:35
- Motocykl: Suzuki Intruder VS 700
- Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Żaba pisze:Opalarka też się czasem przydaje do wkładania łożysk, tulejek np. Ta "suszarka" dmuch z temperaturą 475 stopni, wystarczy nagrzać łożysko czy obudowę i o wiele łatwiej wchodzi.Sprawdzone.
A wie ktoś gdzie takową naprawić - kiedyś kupiłem i kurcza niechcący upuściłem jak grzałka była gorąca i poprostu se strzeliła (grzałka - suszarka chodzi)
Fido: a kto powiedział że trzeba na raz to wszystko kupować - Zundapp już ładych parę lat swój warsztat uzupełnia i jeszcze nie ma wszystkiego.
- ZUNDAPP600
- Zwykły forumowicz
- Posty: 190
- Rejestracja: sobota, 28 kwietnia 2007, 07:13
- Motocykl: Virago
- Lokalizacja: BIŁGORAJ
- Kontakt:
Wiesz co Doktor . Chyba w końcu mogę powiedzieć że na razie nic nie potrzebuje z wyposażenia . Do niedawna męczył mnie TIG do spawania aluminium , ale ten problem został już rozwiązany .
Oczywiście robiąc w takim temacie jak ja , ciągle trzeba zwiększać może w moim przypadku już nie wyposażenie ale zakres usług . Kolegom motocyklistom radziłbym jednak ograniczać zakupy do tzw minimum . Ta studnia nie ma dna . A wiem co mówię . Kupisz sprężarkę . Automatycznie otwierasz listę nowych zakupów . I tak Pistolety z 5szt bo to do malowania , pompowania , przedmuchania czegoś tam , tzw ropowania czyli mycia , no może do piaskowania . To nie ma sensu . Cały czas mówię o ludziach traktujących to jako hobby . Nawet ja pomimo jakiś tam umiejętności i narzędzi swoją VIRAGO serwisuję u człowieka który sie tym zajmuje .
Oczywiście w weteranach czy zabytkach jest troszeczkę innaczej ale to inna bajka . Ja traktuję to jako hobby , pracę i coś tam jeszcze więc nie mogę pozwolić sobie na czekanie na wykonanie usługi tygodniami . Zrozumieją to wszyscy Ci co biegali lub będą biegać po zakładach . A Twojego sąsiada chyba to czeka
Oczywiście robiąc w takim temacie jak ja , ciągle trzeba zwiększać może w moim przypadku już nie wyposażenie ale zakres usług . Kolegom motocyklistom radziłbym jednak ograniczać zakupy do tzw minimum . Ta studnia nie ma dna . A wiem co mówię . Kupisz sprężarkę . Automatycznie otwierasz listę nowych zakupów . I tak Pistolety z 5szt bo to do malowania , pompowania , przedmuchania czegoś tam , tzw ropowania czyli mycia , no może do piaskowania . To nie ma sensu . Cały czas mówię o ludziach traktujących to jako hobby . Nawet ja pomimo jakiś tam umiejętności i narzędzi swoją VIRAGO serwisuję u człowieka który sie tym zajmuje .
Oczywiście w weteranach czy zabytkach jest troszeczkę innaczej ale to inna bajka . Ja traktuję to jako hobby , pracę i coś tam jeszcze więc nie mogę pozwolić sobie na czekanie na wykonanie usługi tygodniami . Zrozumieją to wszyscy Ci co biegali lub będą biegać po zakładach . A Twojego sąsiada chyba to czeka
[url]http://www.zundapp.pl[/url]
- Skrzydlaty
- Zwykły forumowicz
- Posty: 181
- Rejestracja: wtorek, 17 kwietnia 2007, 21:43
- Motocykl: NSU351OT M-G G5
- Lokalizacja: lubelszczyzna
- Kontakt:
Zgadzam się z kolegą, że jesli nie zamierzamy się zajmować profesjonalnie lub przynajmniej zaawansowanie hobbystycznie mechaniką, to nie ma sensu zakup wielu narzedzi i urządzeń. Chyba, że ktos ma nadmiar gotówki i miejsca. Ponieważ okaże sie, że urządzenia te NIE bedą wykorzystane przez 362 dni w roku - z ekonomicznego punktu widzenia bedą sie marnowały.ZUNDAPP600 pisze: Do niedawna męczył mnie TIG do spawania aluminium , ale ten problem został już rozwiązany .![]()
Ekonomiczniej może okazać sie czesto kupienie gotowej usługi.
Przecież nietrzeba sobie browaru kupować, żeby piwa się napić...
Na tym polega powszechna wymiana usług, która w normalnej gospodarce rynkowej działa i pozwala żyć i działać wszystkim.
Osobiście niedawno też wszedłem w posiadanie TIGa i opanowałem spawanie nim, również aluminium, ale jest to urządzenie i umiejętność niezbedna mi w pracy. Gdyby było inaczej dalej korzystałbym z usług zewnętrznych.
Od jednego NSU, lepsze jest tylko... dwa, a nawet trzy...