Hobby faceta a reakcja drugiej połowy.

Pogadajmy jak motocyklista z motocyklistą...
irbit

Post autor: irbit »

Ja jeszcze żony nie mam ale podobne problemy miałem na poczatku z mamuśką, teraz juz jest przyzwyczajona do takich rzeczy.
W pokoju połowe półek mam zawalonych czesciami, jedna z nich to taka szklana gdze wykładam moje najlepsze fanty a na podłodze stoi silnik z K-750.
Na stryszku też trzymam czesci no i na parterze zadomowił sie moj Zundapp.
:wink:
doti

Post autor: doti »

a dlaczego meskie hobby??
heh bo u mnie jest odwrotnie........... jak racam tylko z pracy i mam chwile wolną to grzebie albo przy aucie albo przy moto............. na szczescie mam duuuuży garaż i niczego nie wnosze do góry do domu.........no moze oprócz śróbokrętów :)
generalnie mój maż już się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaił (na szczęście dla niego- zresztą on też lubi czasami pomajsterkować :D)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na luzie”