Zastanawiam się Wojtku nad tym:
- motoru jeszcze nie jestem pewien czy się coś nie sp....y ,
-buty i spodnie są w Berlinie ( będę miał dopiero na święta)
-i największy problem : jak oderwać się od mojej drugiej połówki
a gdzie lecicie ?? może łatwiej będzie mi podjąć decyzję
panowie do godziny 11:30 widze Was wszystkich w Tomaszowie u Zgrywusa(można przyjechać wcześniej), ja z natury nie wiem o której przyjadę, ale przyjadę,
pogoda będzie wspaniała,
Rozi: nie ma co rozmyślać, poprostu przyjedź, ajk się moto spi.... to......się coś wymyśli. Buty, spodnie - "egal",
ja to nawet tenere umyłem po dzisiejszym "drapaniu"
Ostatnio zmieniony niedziela, 16 marca 2008, 18:04 przez ksenon, łącznie zmieniany 1 raz.
Kseniu za co mnie przepraszasz że tym razem nie byleś ostatni. Tylko ja. hihi
No cóż trzeba jeszcze pogrzebać w tej gumisiowej Virówce i będzie latała jak on sam nad Zamościem.