Suzuki Bandit 600N czy to dobry wybór ?
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Suzuki Bandit 600N czy to dobry wybór ?
Witam wszystkich i proszę o pomoc ! W najbliższych miesiącach chce kupić motocykl lecz wybór jest bardzo duży więc proszę o pomoc w doborze, po rozmowie ze Zgrywusem, ( poza forum ) kiedy kazał mi bym zakreślił krąg motocykli w moim zainteresowaniu bym dał znać. Więc pod lupę wrzuciłem motocykle takie jak: Suzuki Bandit 600N ewentualnie 1200N, Honda Hornet 600, Yamaha Frazer 600 oraz Kawasaki ER-5, są to moje typy motocykli które mi ,, leżą" Na motocykl chce przeznaczyć maksymalnie 8500zł. Powiem szczerze że zakochałem się od pierwszego wejrzenia i nadal ta miłość trwa do pięknej ,, suczki " Suzuki Bandit 600N choć także wzdycham do mocniejszej siostry w wersji 1200N, choć raczej finansowo nie wydolę. Proszę o komentarze czy to trafny wybór a jak nie to dlaczego. Będę miał prośbę o wasze sugestie czym się kierować przy zakupie by nie trafić na tzw. ,, minę " czyli na motocykl po dzwonie lub przecierce ale to zapewne już pytanie na nowy temat.
-
Zgrywus
- Zwykły forumowicz
- Posty: 804
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
- Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
- Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”
Suzuki Bandit 600N -bardzo dobry wybor ale pamietaj o :
-Motocykl ze swoimi 209kg wagi w stanie suchym jest ciężki. 209kg !! to jest całe 20 kg więcej od Yamahy Fazer i prawie o 40 kg (!) więcej od Suzuki SV650.
-Problem dużej masy komplikuje też wysoko umieszczone siodło w wersjach 95-99r. Niżsi kierowcy zatrzymując się mogą miec kłopoty z utrzymaniem maszyny ...
-Bandity to generalnie bardzo niezawodne pojazdy,
-Jeśli chcesz, aby kupiony Bandit był bezpieczny i bezawaryjny służył Ci przez wiele lat, to musisz się upewnić, że motocykl nie ma za sobą jakiegoś koszmarnego dzwona. Jest to o tyle prostsze, że w przypadku naked-bike trudniej jest ukryć uszkodzenia pod owiewkami, których tu nie ma i dla wprawnego oka wszystko jest praktycznie od razu widoczne jak na talerzu.
-ramy są bardzo wytrzymale i czasem wymiana pogiętych lag i podbitej felgi doprowadza moto do pełni używalności, ale nie musi to być regułą.
-zasadnicza sprawa, to historia serwisu....
-Silnik Bandita pracuje w charakterystyczny, głośny i klekoczący sposób, Jest to zupełnie normalne.
-Przy oględzinach motocykla używanego należy sprawdzić stan amortyzatora z tylu pod kątem ewentualnych wycieków oraz upewnić się, czy zawieszenie z przodu ma wymienione sprężyny. Jeśli w widelcu znajdują się ciągle fabryczne sprężyny, zwłaszcza w przypadku egzemplarzy z większym przebiegiem, to kupujący może być praktycznie pewien, że będzie musiał wymienić je sam.
-Bandit nie należy do pojazdów rujnujących budżet swojego właściciela. Jako, że motocykl nie dysponuje ogromną mocą i kosmicznymi osiągami, w porównaniu ze sportowymi maszynami wolniej zużywają się takie elementy jak opony, łańcuch czy też klocki hamulcowe, co bezpośrednio przekłada się na koszt pokonania każdego kilometra
-Koszty paliwa : zużycie to 9l/100 km (przelot 180-200 km/h na autostradzie), a minimalne to 4,5l/100 km. Średnio przy spokojnej jeździe w mieszanym cyklu miasto i pod miastem spalanie oscylować powinno miedzy 5,4 a 5,8l/100 km. Przy ostrzejszej jeździe spalanie do 6,5l/100 km.
-Silnik Bandita wymaga przeglądów co 6 tyś km, w tym także kontroli luzów zaworowych. Z uwagi na charakterystykę układu chłodzenia, silnik mieści bardzo dużo oleju.
Koszty obsługi technicznej można ograniczyć dokonując wielu wymian i regulacji we własnym garażu. Konstrukcja Bandita umożliwia świadomemu technicznie użytkownikowi samodzielną regulacje nawet luzu zaworowego.
/ifo zaczerpniete z netu/
...gneralnie dobry wybor - zakładajac ze juz ujeżdzałes wcześniej jakakolwiek maszynę
?
-Motocykl ze swoimi 209kg wagi w stanie suchym jest ciężki. 209kg !! to jest całe 20 kg więcej od Yamahy Fazer i prawie o 40 kg (!) więcej od Suzuki SV650.
-Problem dużej masy komplikuje też wysoko umieszczone siodło w wersjach 95-99r. Niżsi kierowcy zatrzymując się mogą miec kłopoty z utrzymaniem maszyny ...
-Bandity to generalnie bardzo niezawodne pojazdy,
-Jeśli chcesz, aby kupiony Bandit był bezpieczny i bezawaryjny służył Ci przez wiele lat, to musisz się upewnić, że motocykl nie ma za sobą jakiegoś koszmarnego dzwona. Jest to o tyle prostsze, że w przypadku naked-bike trudniej jest ukryć uszkodzenia pod owiewkami, których tu nie ma i dla wprawnego oka wszystko jest praktycznie od razu widoczne jak na talerzu.
-ramy są bardzo wytrzymale i czasem wymiana pogiętych lag i podbitej felgi doprowadza moto do pełni używalności, ale nie musi to być regułą.
-zasadnicza sprawa, to historia serwisu....
-Silnik Bandita pracuje w charakterystyczny, głośny i klekoczący sposób, Jest to zupełnie normalne.
-Przy oględzinach motocykla używanego należy sprawdzić stan amortyzatora z tylu pod kątem ewentualnych wycieków oraz upewnić się, czy zawieszenie z przodu ma wymienione sprężyny. Jeśli w widelcu znajdują się ciągle fabryczne sprężyny, zwłaszcza w przypadku egzemplarzy z większym przebiegiem, to kupujący może być praktycznie pewien, że będzie musiał wymienić je sam.
-Bandit nie należy do pojazdów rujnujących budżet swojego właściciela. Jako, że motocykl nie dysponuje ogromną mocą i kosmicznymi osiągami, w porównaniu ze sportowymi maszynami wolniej zużywają się takie elementy jak opony, łańcuch czy też klocki hamulcowe, co bezpośrednio przekłada się na koszt pokonania każdego kilometra
-Koszty paliwa : zużycie to 9l/100 km (przelot 180-200 km/h na autostradzie), a minimalne to 4,5l/100 km. Średnio przy spokojnej jeździe w mieszanym cyklu miasto i pod miastem spalanie oscylować powinno miedzy 5,4 a 5,8l/100 km. Przy ostrzejszej jeździe spalanie do 6,5l/100 km.
-Silnik Bandita wymaga przeglądów co 6 tyś km, w tym także kontroli luzów zaworowych. Z uwagi na charakterystykę układu chłodzenia, silnik mieści bardzo dużo oleju.
Koszty obsługi technicznej można ograniczyć dokonując wielu wymian i regulacji we własnym garażu. Konstrukcja Bandita umożliwia świadomemu technicznie użytkownikowi samodzielną regulacje nawet luzu zaworowego.
/ifo zaczerpniete z netu/
...gneralnie dobry wybor - zakładajac ze juz ujeżdzałes wcześniej jakakolwiek maszynę
-
wally
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Dzięki za info, raczej już pozostanę przy Bandicie , Mam cholerną ochotę na 1200N link http://www.motopasja.ldc.pl/motocykle.php to ten za 10200zł może potarguje się jak nie to kupię 600N, czyż nie jest piękny
Jeśli chodzi o moją przygodę z motocyklami to zacząłem od motorynki w czwartej podstawowej, później był ogar z silnikiem jawki po czym etz-250 by zakończyć przygodę w 1995 roku na sprzęcie CZ-350 po urwaniu wału. Od tamtej pory nie było sezonu bym nie wzdychał za przejeżdżającym motorkiem lecz po prostu nie było mnie stać na motocykl z dzisiejszej ,, doby ". Nigdy nie jeździłem motocyklami z czasów teraźniejszych i szczerze powiem że nie mogę się już doczekać tego co poczuje zwalniając sprzęgło i delikatnie odciągając manetkę gazu. 
-
wally
-
icecube4