Czy można mieszać płyny hamulcowe ?

Serwis, naprawa, tunning, customizing.
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Czy można mieszać płyny hamulcowe ?

Post autor: Jaro »

Po ostatniej wymianie klocków hamulcowych i odpowietrzeniu układu hamulcowego płyn w zbiorniczku powoli zbliża się do minimum. Zastanawiam się jak to jest z płynami hamulcowymi czy można je mieszać ze sobą gdyż cholera wie jaki zalał poprzedni właściciel. Czy płyn to płyn i już ! Bo chyba nie ma jakiegoś podziału ?
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
icecube4

Post autor: icecube4 »

jest podział jest DOT 3 ,DOT 4 wszystko zależy od parametrów cieczy , czasami nie ma róznicy a czasami jest :) masz na klapce płynu na 100% napisane jaki płyn wchodzi do zbiorniczka :)
Ostatnio zmieniony środa, 11 kwietnia 2007, 12:56 przez icecube4, łącznie zmieniany 1 raz.
Wielki Brat
Zwykły forumowicz
Posty: 2808
Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
Motocykl: FJR 1300

Post autor: Wielki Brat »

Krzysztof trochę się pomylił:
DOT-3, DOT-4 i DOT-5.1 a dawniej był jeszcze R3 różnią sie przede wszystkim temperaturą wrzenia, im wyższy numer po DOT tym wyższa temperatura wrzenia. Jak wiadomo hamulce nagrzewają się w czasie pracy a płyn przenosi energię z pedału/klamki na tłoczki zacisku czyli musi być nieścisliwy. W chwili gdy zaczyna wrzeć wytrącają się korki gazowe, płyn staje się ściśliwy i możemy zacząć się modlić ....
Płyny hamulcowe są bardzo higroskopijne, po napiciu się wody ich temperatura wrzenia radykalnie spada. Producenci w zw. z powyższym zalecają wymianę co 2 lata.
Lepkość płynu ma mniejsze znaczenie bo decyduje tylko o oporach ruchu w układzie - jak jest wspomaganie to jest to czynnik zupełnie mało istotny, ale istotny dla pojazdów z ABS bo tam są mikrozawory, których czas zadziałania jest dość istotny :wink: .
Płyny hamulcowe wreszcie można mieszać, najlepiej oczywiście do domieszek użyć lepszego płynu żeby nie zaniżać temperatury wrzenia, wszakże pod warunkiem że produkowane płyny są na tej samej bazie tzn. glikolu lub silikonu. Ale zanudziłem :lol:
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

Dzięki za info :)
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
sq8bwh

Post autor: sq8bwh »

Ale ja bym do starego płynu nowego nie dolewał tyklo proponował bym wymienić. Mi po wymianie płynu sprzęgło zaczeło 2x lżej chodzić a hamulce 2x lepiej hamować.. i wlałem DOT 3 (tak jak na pokrywkach było)
icecube4

Post autor: icecube4 »

Płyny hamulcowe wreszcie można mieszać, najlepiej oczywiście do domieszek użyć lepszego płynu żeby nie zaniżać temperatury wrzenia, wszakże pod warunkiem że produkowane płyny są na tej samej bazie tzn. glikolu lub silikonu. Ale zanudziłem :lol:


Różnica zaczyna się od składu chemicznego co powoduje różnicę parametrów obu tych produktów i decyduje o zakresie stosowania.
DOT –3 jest zalecany do hamulców tarczowych i bębnowych oraz do układów sprzęgieł hydraulicznych w samochodach osobowych, dostawczych, ciężarowych, autobusach oraz w motocyklach, wózkach akumulatorowych i przyczepach.
DOT-4 z uwagi na zastosowane dodatkowe preparaty uszlachetniające na bazie estrów jest zalecany do stosowania w tego samego typu układach, ale pracujących w dużo trudniejszych warunkach roboczych np. przy holowaniu przyczep lub przy pokonywaniu odcinków drogi wymagającej długotrwałych zjazdów.
<b>Nie zaleca się mieszania powyższych produktów.</b>
Awatar użytkownika
sebus00
Zwykły forumowicz
Posty: 1004
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
Lokalizacja: Lublin

Post autor: sebus00 »

O dobry post,, sam muszę wymienić płyny, bo do tej pory tego nie uczyniłem a i kolor juz sie zrobil ciemny,
jednak tak jak radzą nie ma co dolewać tylko wymienić cena chyba nie jest kosmiczna bo 100ml wystarczy
a i koszt rzedu coś ok 20zł.... może i sam bym w końcu sie zabrał za to...
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

Ja wymieniałem w swojej Yamaszce przez przepompowanie - to znaczy spuściłem płyn przy zacisku do momentu gdy w zbiorniczku było na dnie - następnie dolałem do pełna do zbiorniczka i ponownie spuściłem ilość jaka na oko mogła znajdować się w przewodzie i w zacisku. Wszystko fajnie ale gdyby kolorek płynu różnił się nwy od starego byłbym pewny że zrobiłem to dobrze - czyli wylałem całość. W ten sposób za to uniknąłem zapowietrzenia układu. U mniew problem jest większy gdyż z przodu mam 2 tarcze - z tyłu 1 szt.
Czy macie na to jakiś inny patent - aby nie zapowietrzyć a wymenić ?
A może jednak jakoś po kolorku poznać - czy leci stary czy nowy ?
Wielki Brat
Zwykły forumowicz
Posty: 2808
Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
Motocykl: FJR 1300

Post autor: Wielki Brat »

Na zaworze odpowietrzającym zakładamuy przeźroczysty przewód np. paliwowy o odpowiedniej średnicy a drugi jego koniec zanurzamy w pojemniku z odrobiną płynu, odkręcamy odpowietrznik i spuszcamy płyn jednocześnie uzupełniając ubytek w zbiorniczku, kończymy gdy zobaczymy zmianę koloru płynu w przewodzie. W ten sposób mamy większe prawdopodobieństwo że wymienimy cały płyn i że nie zapowietrzymy układu. Ale i tak czasem sie zapowietrzy, szczególnie dotyczy to sprzęgła :(
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

Mam pomysł - może pzed spuszeniem płynu kapnąć do niego kropelkę np. tuszu niebieskiego do drukarek (zboczenie zawodowe).
Jedna kropla bardzo intensywnie zabarwia 200 ml alkoholu lub wody.
Atrament powinien się rozpuścić bez problemu gdyż płyn hamulcowy jest stworzony na bazie szeroko pojętych alkoholii.
W ten sposób otrzymamy ciemno zielony roztwór płynu - który trzeba będzie zastąpić w sposób w/opisany płynem żółtym (lekko brązowawym).
Proste .......
Awatar użytkownika
sebus00
Zwykły forumowicz
Posty: 1004
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
Lokalizacja: Lublin

Post autor: sebus00 »

No no Soft niezły pomysł tylko ciekawe jak to w praktyce wypali, może ktoś się jeszcze wypowie....
... Pozdrawiam
sq8bwh

Post autor: sq8bwh »

Żeby nie trzeba było później przepompować 2 litrów płynu aby przestało farbować.. :lol: Ale z tego co pamiętam to ja spóściłem płyn, poprzemywałem zbiorniczki i tłoczki, a z odpowietrzeniem żadnego problemu nie było...
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

Nie wiem czemu Soft boi się tego odpowietrzania. Spuścić całkowicie płyn z układu, wlać ze dwie setki na przepłukanie układu po czym je spuścić , zalać układ nowym płynem, odpowietrzyć i w drogę. Właśnie mam tak zamiar zrobić
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Awatar użytkownika
sebus00
Zwykły forumowicz
Posty: 1004
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
Lokalizacja: Lublin

Post autor: sebus00 »

Hee Jaro tylko żeby moto puźniej nie domagał się ciągle tych 200 stek do układu, ale oki jak przeprowadzisz
tę operację przy moto napisz o rezultatach... nie chce doświadczać przez spotem bo jeszcze na 4 kółkach przyjdzie mi jechać
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

Może i tak - może to jest najprostrze rozwiązanie .... tylko tak jak z tym pierwszym razem.

Ale jak będę zmieniał (chociaż zmieniłem na jesieni bezsensownie) to chyba wszystko wyleje i zaleję jeszcze raz + odpowietrzenie oczywiście.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Warsztat”