27 lipca Lwow
-
wally
-
GSF
-
Bączek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 531
- Rejestracja: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 20:20
- Motocykl: WSK, Simson shwalbe
- Lokalizacja: LTM
Potwierdzam, sam widziałem raz Żabę koło pomnika Mickiewicza. Szukałem pare dni temu zdjęcia ale nie mogę znaleźć.Żaba pisze:Dobrym sposobem na nie błądzenie po Lwowie jest wynajęcie taksówki jako pilota - koszt nieduży.
Lwów jest słabo oznakowanyNawigacja też się nie sprawdza.
Chyba że ktoś zna dobrze miasto?
Z milicją miałem same dobre spotkania (tzn. bez mandatów i łapówek)
Ich motocykliści jeżdżą jak chcą - bez kasków, tablic rejestracyjnaych... i oczywiście bez światłeł - nie ma obowiązku jazdy na światłach.
Bąk i jego Bączywóz
-
wally
Bylem pierwszy raz we Lwowie. W czasie zwiedzania przychodzily mi na mysl wypowiedzi matolkow z forum onetu " wszystkie polskie miasta sa piekne bo sa poniemieckie" - a ja nie zawachalbym sie oddac Wroclawia razem z Poznaiem, (moze przy Gdansku bym chwilke pomyslal) za tem jeden Lwow. Atmosfera niesamowita, zabytki ze Krakow blednie, i historia na kazdym kroku. Zaskoczny jestem, z drobnymi wyjatkami, bardzo symapatycznym podejsciem ukraincow do nas. Jechalismy pod bialo czerwona banera na bolidach Leszka i Zgrywusa i mimo poczatkowych obaw nie spotkalo nas nic zlego z tego powodu. Na przejsciu dzieki Wioli Gumisiowej wszystko poszlo sprawnie i szybko w obie strony ( lacznie chyba 40 minut ) Pyszne jedzenie, ceny ze wierzyc sie niechce i swietna zabawa - ale to typowe w waszym gronie. Dziekuje i polecam sie na przyszlosc.










-
Zgrywus
- Zwykły forumowicz
- Posty: 804
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
- Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
- Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”
humm... długo zastanawiałem się co by tu napisać ..., zaje***a ekipa, co prawda byłem we Lwowie N-ty raz..., pomimo braku czasu i możliwości odwiedzenia najważniejszych miejsc było wyśmienicie, - wspaniała wyprawa:
- Żółkiew,
- Lwów : pomnik Adama Mickiewicza, powitanie nas pieśniami patriotycznymi przez miejscowych banitów przyodziały mnie o dreszcz emocji,
- Łyczaków i cmentarz Orląt /zaakcentowaliśmy tam godnie swoją obecność wpisem do "Księgi Pamięci"/
- Opera Lwowska i atmosfera jaka wokół niej panuje jest nie do opisania,
Dziękuje wszystkim za wspólną wyprawę - mam nadzieję ze niebawem powtórzymy to w znacznie szerszym gronie
- Żółkiew,
- Lwów : pomnik Adama Mickiewicza, powitanie nas pieśniami patriotycznymi przez miejscowych banitów przyodziały mnie o dreszcz emocji,
- Łyczaków i cmentarz Orląt /zaakcentowaliśmy tam godnie swoją obecność wpisem do "Księgi Pamięci"/
- Opera Lwowska i atmosfera jaka wokół niej panuje jest nie do opisania,
Dziękuje wszystkim za wspólną wyprawę - mam nadzieję ze niebawem powtórzymy to w znacznie szerszym gronie
Ostatnio zmieniony niedziela, 27 lipca 2008, 22:59 przez Zgrywus, łącznie zmieniany 1 raz.
