Hmm jak to trzeba uwazac. Sytuacja wygladała tak: juz praktycznie bylismy na miejscu i podjezdzalismy na gore, po swierzutkim waskim asfalcie obsypanym PO BOKACH zwirem.
BYl zakret 90* i jakos tak dziwnie wylany asfalt ze niby byl pozio0m a faktrycznie 15* nachylenie na poziomicy. KOlega wraz z kolezanka przedemna jadac nagle za tym zakretem zjechali na prawo i na ten zwir...
Probowal wjechac spowrotem na asfalt ale jednak nie byl w stanie i zjechal na prawo w trawe. Motocykl sie przewrocil oni spadli, dziewczyna tak niefortunnie spadla ze , zlamala noge z przemieszczeniem. Najlepsze jest to ze wszystko sie dzialo przy 30km/h, az sie nie chce wierzyc.