panowie mam do kupienia od znajomego WSK kobuz z 1982 chyba ?troszke przykuzona 1 właściciel oczywiście papiery przebieg ok 25000
ceni 1000 moze 800.Sprzęt w b.dobrym stanie prawie jak z fabryki.
jedyny mankament nieumiejetnie ustawiał zapłon i sprzęt nie pali ale to raczej nie problem
pytanko czy za taka kaskę warto?
czy warto kupić WSK
-
robert_kow
- Zwykły forumowicz
- Posty: 34
- Rejestracja: niedziela, 20 lipca 2008, 20:40
- Lokalizacja: lubelskie
-
dex
- Zwykły forumowicz
- Posty: 100
- Rejestracja: poniedziałek, 8 października 2007, 18:54
- Motocykl: XTZ 750 ST i Toffik
- Lokalizacja: Warszawa/Zamość
Zależy, do czego chcesz jej używać. Niestety nie mam najlepszego zdania o silniku 175ccm, mój mimo remontów i sporej kasy ciągle się sypał. Od kolegów wiem, że też podobne zdanie o nich mają. Osiągami nie grzeszy rewelacyjnymi i jeśli nie ma oryginalnego tłoka, to "puchnięcie" jest na porządku dziennym niestety. Do tego prądnica 12V 45W i zapłon bateryjny... da się to przerobić ponoć. Ja na szczęście na ten element nie mogłem narzekać, ponieważ w oryginale była w moim szwedzka prądnica SEM i nie wymagała akumulatora. To jest oczywiście moje subiektywne zdanie, ale jeśli zależy Ci na walorach użytkowych, to w tej cenie znajdziesz MZ 250. Lepsze osiągi, trochę większe spalanie, ale jeśli zadbana, to praktycznie bezawaryjna. Do tego sporo egzemplarzy z alternatorem i często z zapłonem elektronicznym, ale prądnica 6V 60W i zapłon stykowy też dają radę (wiem z doświadczenia).
-
robert_kow
- Zwykły forumowicz
- Posty: 34
- Rejestracja: niedziela, 20 lipca 2008, 20:40
- Lokalizacja: lubelskie