Jakie współczesne motocykle będą cennymi zabytkami?

Rycerze motocyklizmu.
Marek

Jakie współczesne motocykle będą cennymi zabytkami?

Post autor: Marek »

Ktoś kiedyś powiedział, że wszystko czym dzisiaj jeździmy będzie kiedyś zabytkiem. Może jest w tym trochę prawdy. Ale jednak na giełdach kolekcjonerskich jedne oldery ceni się wyżej, inne niżej. Nie wszystkie maszyny (czy to auta, czy samochody), mają szansę na np. żółte tablice, choćby ze względu na uznaniowy aspekt kwalifikacji przez rzeczoznawcę. Trudno sobie wyobrazić, żeby chiński skuter o niewymawialnej nazwie stanął w tej samej gablocie co Junak, czy - sięgając bliżej - Honda Four.

Co decyduje o tym, że niegdyś nowy i nowoczesny, potem przestarzały i ignorowany sprzęt w końcu staje się poszukiwanym i cenionym oldtimerem: legenda marki, modelu, sukcesy sportowe, szokujące parametry, deklasująca niezawodność, militarna historia (zwycięska oczywiście :) )?

Jakie współczesne motocykle - wszym zdaniem - przejdą do historii, nie dając się zapomnieć?

Moje osobiste typy:

Yamaha V-max - naked/chopper z 140 KM i v-boosterem, już dzisiaj jest legendą

Ducati 916 - superwinner, pokazał, że 2 może być lepsze niż 4, w latach 94-01 dominował w superbajkach. IMHO w czubie najpiękniejszych motocykli "ever".

HD V-Rod - to łatwe, przecież to HD. Ale dla konserwy z millwakie to było duże ryzyko. Do dzisiaj "Roda" wielu uznaje za "gorszego" HD. Ja bym go wstawił za szkło. Dla HD to był jednak przełom.
wally

Post autor: wally »

Dobre pytanie, zwlaszcza na tle zmian jakie pojawily sie na rynku motocyklowym od czasow gdy dzisiejsze zabytki byly na polkach sklepowych. Pojawily sie wyspecjalizowane motocykle do turystyki, turystyczne enduro, czoperki w jakis sposob nawiazujace do dzisiejszych zabytkow, czy plastikowe sportowe scigacze. Ktore z nich maja szanse na bycie kultowymi sprzetami ? Dzis juz widac dysproporcje na rynku motocykli uzywanych, za 23 letnniegoczoperka hondy mozna kupic 5 letniego scigacza czy 7 letnie turystyczne ednuro ( nie liczac motocykli bmw ktore ceny trzymaja). Czy taki bmw 1150 gs ma szanse stac sie stac sie cennym zabytkiem?? Byc moze, czasem niezrozumiale sa trendy legendy :)
Marek

Post autor: Marek »

Ale paradoksalnie za 30-40 lat może się okazać, że to dzisiejsze maszyny sportowe będą wyżej cenione niż np. criusery, bo dotrwa ich do tych czasów mniej ze względu i na większą wypadkowość, i zużywalność, a właściwie najczęstszy sposób użycia - piłowanie na maksa. I R1 "oryginalna, na chodzie, sportowy przebój waszych dziadków" będzie bezcennym rarytasem.
Żaba
Zwykły forumowicz
Posty: 1341
Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
Lokalizacja: gm. Narol

Post autor: Żaba »

Ciekaw jestem jak będzie się rozwijał rynek weterański za 30 lat?
Czy będzie się tym ktoś chciał zajmować? Czy będzie można kupić benzynę i za ile? Jak będzie z dostępnością części (modułu, regulatory, plastiki itp.) Pożyjemy zobaczymy :)

Obecnie produkowane motocykle za 30 lat pewnie nie będą jeszcze cenionymi zabytkami, tak jak w tej chwili większość trzydziestolatków - jak np. moja XS 650 nie jest jakoś u nas w cenie. W Niemczech ceny XS 650 są wyższe szczególnie te starsze modele z lat 70-tych mają wyższe ceny.

moje typy podobne jak Wasze :D
Dodałbym jeszcze:

Honda CBX 1000 http://www.allegro.pl/item421376900.html
Triumph Rocket III
Benelli ( 6-ciocylindrówki)

O sześciocylindrówkach więcej tu:
http://www.motofakty.pl/artykul/honda_c ... rowce.html
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 września 2008, 20:52 przez Żaba, łącznie zmieniany 1 raz.
Marek

Post autor: Marek »

Hmmm... benzyna. Nawet jeżeli cała komunikacja przejdzie na napęd elektryczny, to benzyna będzie dostępna. Może w specjalnych sklepach dla oldtimerów? Albo aptekach ;) Ale to chyba nie za naszego życia.

Pomyślcie, jaki to będzie szpan wyjechać takim hałaśliwym, dymiącym wehikułem na ulicę, gdzie wszyscy bezgłośnie się katurlają na akumulatorach :)

Japońskie zabytki u nas nie są w cenie, bo długo nie było stać Polaka na nowsze moto. Wielu znas (np. ja) wciąż jeździmy maszynami z pogranicza zabytkowości, bo tylko takie mają/miały sensowne ceny. Trochę jak na Kubie, gdzie Chevrolet z 56 roku nie jest zabytkiem, bo wszyscy jeżdżą 40-letnimi Chevroletami. Ale powoli, z czasem, siła portfeli rośnie i można sobie pozwolić na młodsze sprzęty, przez co w naturalny sposób wymierają motocykle starsze stając się cenną rzadkością.

CBX, KZ, GL 1000 - ale idziecie na łatwiznę, chłopaki. Te modele już są w każdym katalogu klasyki motocyklowej :) GTS! To ciekawe! Mało kto docenił innowację yamahy.

Ja bym dopisał VFR do 800 FI włącznie, ale najbardziej pierwszą edycję. Mało kto wie, ale Honda skompromitwała się w latach 80. kilkoma nieudanymi modelami (np. VF750) i żeby się zrehabilitować postawiła wszystko na jedną kartę - VFR. To moto to dla mnie historia determinacji, ryzyka i zwycięstwa. Zauważcie, że dopiero niedawno w tym modelu zrezygnowano z kosztownego napędu rozrządu zębatkami. To dzięki niemu w największym stopniu H. odzyskała opinię producenta motocykli niezawodnych.

Honoraria za reklamę proszę wpłacać na konto podane w profilu. Konicziua.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Weteran”