Wypadek w Łaszczowie (2.09.2008r.)

Awatar użytkownika
LUKASZ
Zwykły forumowicz
Posty: 451
Rejestracja: czwartek, 3 kwietnia 2008, 10:36
Motocykl: DKW RT200H, BMW GS, KTM 790,Yamaha, Hondax2

Wypadek w Łaszczowie (2.09.2008r.)

Post autor: LUKASZ »

Tak wygląda mój motor po "jeździe próbnej"

http://picasaweb.google.com/Lukaszbalka/AlbumBezTytuU#

kolega chciał się przejechać no i na łuku jezdni w Łaszczowie nie wyrobił na zakręcie i pojechał ale do szpitala (wiązadła w kolanie pozrywane itp.) :?
(już go wypisali)
Jeden ze świadków opowiadał że słyszał bardzo szybko jadący motor , nagle bum aż Audi obróciło.Motór jak zabierałem był na piątym biegu tak że tylko prędkość na zakręcie i bezmyślność kierowcy zrobiła swoje.
Moim zdaniem powinien ode mnie ten motor kupić w cenie allegro,gdyż zrobić się nie da bo podejrzewam zgięta ramę (mocno napięty łańcuch)
Co teraz z tą sprawą zrobić co poradzicie?
dex
Zwykły forumowicz
Posty: 100
Rejestracja: poniedziałek, 8 października 2007, 18:54
Motocykl: XTZ 750 ST i Toffik
Lokalizacja: Warszawa/Zamość

Post autor: dex »

Zapewne nie masz AC? Chłopak ma kat. A? Jeśli dajesz się komuś przejechać na motorze, to albo ufasz tej osobie i znasz jej umiejętności, albo postępujesz skrajnie nierozsądnie, jeśli takowych nie posiada. W obu przypadkach bierzesz za nią pełną odpowiedzialność udostępniajac jej pojazd... Jeśli znasz dobrze chłopaka, to powinniście się dogadać.
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

O masz.
Niedobrze. :(

Dlatego ja nikomu nie daje się przejechać.
Co teraz z tym zrobić ?
Kolega powinien teraz odkupić go od ciebie tak jak napisałeś.
Jeśli nie to skieruj sprawę do sądu za zniszczenie motocykla.
Innego wyjścia brak.
Gdyby to było z winy audi to wziąbyś kupę kasy.

I tu przestroga dla innych.
Dobry zwyczaj-nie pożyczaj.
wally

Post autor: wally »

jesli nie kolega nie posiada kat A to masz nieciekawa sytuacje :/
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

Parę złotych możesz od niego wyrwać w ten sposób.
Oczywiście jeśli miałeś wykupione NW.
Zgłaszasz do ubezpieczalni poszkodowanego razem z papierami ze szpitala.
Oni wyceniają i gość dostaje odszkodowanie które ty zabierasz.
Awatar użytkownika
LUKASZ
Zwykły forumowicz
Posty: 451
Rejestracja: czwartek, 3 kwietnia 2008, 10:36
Motocykl: DKW RT200H, BMW GS, KTM 790,Yamaha, Hondax2

Post autor: LUKASZ »

kategorie A ma, motorem jeździ od jakiś 10lat (tylko ze Iżem,Jawa)
Awatar użytkownika
LUKASZ
Zwykły forumowicz
Posty: 451
Rejestracja: czwartek, 3 kwietnia 2008, 10:36
Motocykl: DKW RT200H, BMW GS, KTM 790,Yamaha, Hondax2

Post autor: LUKASZ »

sprawa można powiedzieć ze załatwiona koleś podpisał papier ze zobowiązuje się oddać 3500zł w ciągu 3 miesięcy myślę ze wystarczy na naprawę, bo moto zostaje u mnie
a szkody to:
lagi,półki,kierownica
koło przód (opona,tarcza,os)
chłodnica,oslona chłodnicy
tylne amortyzatory
drkiel silnika lewy
ODPOWIEDZ

Wróć do „WYPADKI.”