WYPADEK MOTOCYKLISTY W SITAŃCU (2008r.)

jacek_akinom
Zwykły forumowicz
Posty: 162
Rejestracja: piątek, 13 kwietnia 2007, 18:41
Lokalizacja: Zamość

WYPADEK MOTOCYKLISTY W SITAŃCU (2008r.)

Post autor: jacek_akinom »

Nie znam szczegółów ale w dniu dzisiejszym około godz 21 miał miejsce wypadek z udziałem motocyklisty , który zderzył się czołowo z samochodem osobowym przy wyprzedzaniu innego samochodu
jacek_akinom
Zwykły forumowicz
Posty: 162
Rejestracja: piątek, 13 kwietnia 2007, 18:41
Lokalizacja: Zamość

Post autor: jacek_akinom »

Motocyklista prawdopodobnie z Biłgoraja , a miejsce wypadku koło PETROCHEMI stacji paliw, nie wiem jaki motocykl ale motocyklem jechało dwie osoby , pasażerka prawdopodobnie wyszła bez szwanku a motocyklista jak zabierało go pogotowie to żył
Awatar użytkownika
SpeedJamal
Zwykły forumowicz
Posty: 177
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2007, 22:20
Motocykl: Honda VTX 1800C
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Post autor: SpeedJamal »

ehh ... coraz więcej tych wypadków... :(
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

I znów się zaczęło.
Początek i koniec sezonu motocyklowego.
Aj nie dobrze.
DOK
Zwykły forumowicz
Posty: 2087
Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:35
Motocykl: Suzuki Intruder VS 700
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Post autor: DOK »

Kuźwa a mówiłem na czarno nie róbmy tego kalendarza KBM na miesiąc wrzesień. Brrrrrr byle już więcej takich info nie było.
robo1973

Post autor: robo1973 »

Co do szczegółow wypadku: akurat najechałem na samo zdarzenie (tzn. juz po, nie widzialem jak to sie stalo), ale pierwszy wzywałem pogotowie, policje i straż. Kolega który uległ wypadkowi jechał w kierunku Izbicy (prawdopodobnie stamtad pochdzi); ma napewno połamane nogi, jak zabierało go pogotowie cały czas był przytomny! Koleżance z którą jechał nic faktycznie się nie stało! Napewno też nie mieli dużej prędkości.
Ale faktycznie oby nie było takich przypadków czy to na poczatku czy na końcu sezonu!
wilk

Post autor: wilk »

Połamane obydwie nogi ale bez urazów klatki piersiowej i głowy.
A na miejscu wyglądało że sprawcą był kierowca samochodu (stał z wbitym motorem w przód maski na lewym pasie). Kierowca motoru z Izbicy.
Bondi

Post autor: Bondi »

A to dzieki Bogu, a moja jak poslyszala ze kolejny wypadek na moto to tak mi zaczela glowe suszyc Obrazek Obrazek

zebym motory rzucal ze szok ale sie nie dam Obrazek
Awatar użytkownika
Wiatr w Polu
Zwykły forumowicz
Posty: 1622
Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41

Post autor: Wiatr w Polu »

:(
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Zwykły forumowicz
Posty: 112
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 13:17
Lokalizacja: Lubaczów/Lublin

Post autor: Sloneczko »

Bondi pisze:A to dzieki Bogu, a moja jak poslyszala ze kolejny wypadek na moto to tak mi zaczela glowe suszyc Obrazek Obrazek

zebym motory rzucal ze szok ale sie nie dam Obrazek


wiesz ja to słysze praktycznie codziennie....
... It gives me the reason to life...
Awatar użytkownika
Wiatr w Polu
Zwykły forumowicz
Posty: 1622
Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41

Post autor: Wiatr w Polu »

Moja przynajmniej głowy mi nie suszy... Przegadaliśmy wszystko. I ryzyko i mozliwości jego zmniejszenia... i po co mi to. A także sprawę oświadczenia woli i ewentualnych przeszczepów. Teraz spokój. Tylko zawsze jak gdzieś jadę (obojętnie czym) mówi: "Jedź ostrożnie". A ja jej słucham :)
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Zwykły forumowicz
Posty: 112
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 13:17
Lokalizacja: Lubaczów/Lublin

Post autor: Sloneczko »

Z moimi rodzicami nie da się rozmawiać na ten temat... mieszkamy razem wiec mam się podporządkować... wciąż tylko słyszę to samo: że motocykle nie są dla kobiet, że jestem za mała (w sensie za niska ) i że nie po to wychowywali mnie 19 lat żebym się teraz zabiła w wypadku... :roll:
A gdy jest jakiś głośniejszy wypadek to już całkiem życia nie mam...
Nie jest łatwo realizować swoich marzeń w takim otoczeniu ale jakoś powolutku pre do przodu mimo wszystko...
... It gives me the reason to life...
ZEN

Post autor: ZEN »

słoneńko, realizowanie marzeń to to, czego nikt nam nie ma prawa zabraniać
Awatar użytkownika
Sloneczko
Zwykły forumowicz
Posty: 112
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 13:17
Lokalizacja: Lubaczów/Lublin

Post autor: Sloneczko »

to forum i jeszcze 2 takich motocyklistów z Budomierza to jedyne wsparcie jakie mam ;)
... It gives me the reason to life...
ODPOWIEDZ

Wróć do „WYPADKI.”