ukraina 7-09 wyjazd 8.00 z tomaszowa
-
Wielki Brat
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2808
- Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
- Motocykl: FJR 1300
Że stary jestem to fakt. Że mam problemy z barkiem, kolanem, kręgosłupem ...
to też fakt. Ale z pamięcią aż takich problemów nie mam i o ile mnie ona nie zawodzi to zwracałem Ci drogi Irbicie uwagę na prędkość co najmniej 1 raz
a kolega na niebieskim suzuki w czasie jazdy też wyskakiwał do was na czoło kolumny i pokazywał żeby zwolnić bo ludzie się pogubili. Niestety bez większego skutku
.
Mnie osobiście ta prędkość za bardzo nie przeszkadzała, ale w kolumnie nie liczy się "mnie" a liczy się "nam wszystkim", słowem koleżeństwo w celu zapewnienia bezpieczeństwa i komfortu podróżowania WSZYSTKIM jadącym w kolumnie. Piszę o tym na tym forum dość często, ale z powodu nieznanych mi ograniczeń nie do wszystkich to dociera. Chyba zacznę pisać dużymi literami-tylko ca na to moderator
Mnie osobiście ta prędkość za bardzo nie przeszkadzała, ale w kolumnie nie liczy się "mnie" a liczy się "nam wszystkim", słowem koleżeństwo w celu zapewnienia bezpieczeństwa i komfortu podróżowania WSZYSTKIM jadącym w kolumnie. Piszę o tym na tym forum dość często, ale z powodu nieznanych mi ograniczeń nie do wszystkich to dociera. Chyba zacznę pisać dużymi literami-tylko ca na to moderator
-
irbit
Przyznam powiedziałes mi o tym jak wracaliśy, podczas przystanku na stacji paliw, kiedy to Gumisiowi coś tam się odkręciło. A przez cała drogę do Lwowa było okWielki Brat pisze:Że stary jestem to fakt. Że mam problemy z barkiem, kolanem, kręgosłupem ...to też fakt. Ale z pamięcią aż takich problemów nie mam i o ile mnie ona nie zawodzi to zwracałem Ci drogi Irbicie uwagę na prędkość co najmniej 1 raz
a kolega na niebieskim suzuki w czasie jazdy też wyskakiwał do was na czoło kolumny i pokazywał żeby zwolnić bo ludzie się pogubili. Niestety bez większego skutku
.
A co do kolesia na Suzuki to informował on Zgrysusa a ten z koleji pokazywał mi żebym zwolnił - reagowałem na to. Dziwne, że nie zauważyłeś że zwalniałem (mój uralma problem z licznikeim, twoja suzuki chyba też).
-
wally
Daniel, daj spokoj wszystkim ta predkosc pasowala, ukrainskie warunki sa specyficzne, wolniejsza jazda 60 kmh jest bardziej niebezpieczna niz nasze 100 km ze wzgl, jak juz pisalem, na ulanska fantazje kierowcow żiguli i innych bolidow tego typu.
Wielki przestan juz marudzic, sam zapieprzales miejscami 130 i widzialem po komarach miedzy zembami ze Ci sie podobalo.
Wielki przestan juz marudzic, sam zapieprzales miejscami 130 i widzialem po komarach miedzy zembami ze Ci sie podobalo.
- Fido
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2231
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
- Motocykl: Ten ze zdjęcia
- Lokalizacja: ULH
- Kontakt:
Tak to czasami bywa.
Przecież nie zawsze jezdzimy w super zorganizowanej grupie.
Słabsze motocykle były z przodu i dały radę.
Dla mnie czasami nawet za wolno było bo moja FJ lubi 110-130 ale nie pojechałem tam tylko po to aby się przejechać a pozwiedzać.
Niestety trzeba zawsze przed takim wyjazdem wałkować ciągle temat trzymania się na siłę grupy
(zwłaszcza na obych dzikich terenach).
Fakt,drażni to jeśli się ktoś ociąga w jezdzie
ale chyba do tego się już powinniśmy przyzwyczaić. 
Przecież nie zawsze jezdzimy w super zorganizowanej grupie.
Słabsze motocykle były z przodu i dały radę.
Dla mnie czasami nawet za wolno było bo moja FJ lubi 110-130 ale nie pojechałem tam tylko po to aby się przejechać a pozwiedzać.
Niestety trzeba zawsze przed takim wyjazdem wałkować ciągle temat trzymania się na siłę grupy
Fakt,drażni to jeśli się ktoś ociąga w jezdzie