trasa zaczynając od Budomierza przedstawiała się tak:

Do Horyńca normalnie asfaltem,
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/883 ... 5b658.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ffd ... 86341.html
później szutrami do Brusna przez Świdnice, no i się zaczęło zjechałem z drogi w poszukiwaniu bunkrów, znalazłem 2 oto one
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bd6 ... fedaf.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c86 ... cdd04.html
później chciałem sobie skrócić drogę i jeszcze bardzie zapuściłem się w głąb lasu chciałem przejechać przez strumień około 10m szeroki,
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3d8 ... f7517.html
skończyło się na tym że musiałem iść do pobliskiej wioski po ciągnik bo koło zamuliło się tak że motor nie kręcił już w ogóle, wody do połowy cylindra, końcówka tłumika zalana wodą(bulgotało)

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/918 ... b847a.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0f0 ... 04575.html
podsumowując , pomimo tego że jechałem sam podobało mi się bardzo, pogoda dopisała
Odczuwałem w drodze powrotnej trochę dyskomfort z powodu tego ze w rzece stałem po kolana w wodzie i całe buty miałem zamoczone. Kierowca ciągnika miał niezła minę jak wylewałem wodę z butów