OLD School Polish Chopper
- dzidek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 259
- Rejestracja: środa, 18 lipca 2007, 12:36
- Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
"ale ta przerobka AWO...to powinno byc karalne"
moze i tak......ale ostatnio bedac na zlocie widzialem junaka zeszpeconego....w starym stylu..i choc nie popieram przerobek tego typu sprzetów.........ten dla mnie byl totalnym zabytkiem............patrzac na niego widzialem w swojej wyobrazni............stare zloty........te takie gdzie japoni bylo na stopie liczyc...............a teraz ....stal jeden orginal..i jeden "old school polish chopper"................dla mnie on byl zabytkiem pelną gębą.....jak znajde to wstawie jeszcze zdjecie........................
moze i tak......ale ostatnio bedac na zlocie widzialem junaka zeszpeconego....w starym stylu..i choc nie popieram przerobek tego typu sprzetów.........ten dla mnie byl totalnym zabytkiem............patrzac na niego widzialem w swojej wyobrazni............stare zloty........te takie gdzie japoni bylo na stopie liczyc...............a teraz ....stal jeden orginal..i jeden "old school polish chopper"................dla mnie on byl zabytkiem pelną gębą.....jak znajde to wstawie jeszcze zdjecie........................
- Wiesiek222
- Zwykły forumowicz
- Posty: 72
- Rejestracja: wtorek, 11 listopada 2008, 15:12
- Motocykl: XV 750 Virago
- Lokalizacja: Szczebrzeszyn
-
Żaba
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1341
- Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
- Lokalizacja: gm. Narol
Większość tych Chopperów powstała na przełomie lat 80 - 90.
W roku 1990 najmłodszy Junak miał 25 lat i nie był jakimś cennym zabytkiem. Sam przerobiłem Junaka, miał wtedy 30 lat, czy teraz trzydziestoletni motocykl traktowany jest jako poważny zabytek?
W tamtych latach motocykle przedwojwnne traktowało się jako poważne weterany, choć pamiętam lekko przerobionego Sokoła 1000 z Krasnegostawu - może z braku oryginalnych części?
Ludzie przerabiali te motocykle bo innych nie było, japończyków było baardzo mało i był drogie.
Niestety poziom techniczny tych przeróbek częto był bardzo niski. Nie było wtedy katalogów, nie było prasy motocyklowej, internetu skąd ludzie mogli czerpać jakieś wzorce.
Te nieliczne przerobione motocykle, które zostały są dowodem minionej epoki, niby nie tak odległej ale zupełnie inne były to czasy.
Wątek wydzieliłem bo nie bardzo pasował do tematu Muzea...
W roku 1990 najmłodszy Junak miał 25 lat i nie był jakimś cennym zabytkiem. Sam przerobiłem Junaka, miał wtedy 30 lat, czy teraz trzydziestoletni motocykl traktowany jest jako poważny zabytek?
W tamtych latach motocykle przedwojwnne traktowało się jako poważne weterany, choć pamiętam lekko przerobionego Sokoła 1000 z Krasnegostawu - może z braku oryginalnych części?
Ludzie przerabiali te motocykle bo innych nie było, japończyków było baardzo mało i był drogie.
Niestety poziom techniczny tych przeróbek częto był bardzo niski. Nie było wtedy katalogów, nie było prasy motocyklowej, internetu skąd ludzie mogli czerpać jakieś wzorce.
Te nieliczne przerobione motocykle, które zostały są dowodem minionej epoki, niby nie tak odległej ale zupełnie inne były to czasy.
Wątek wydzieliłem bo nie bardzo pasował do tematu Muzea...
- dzidek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 259
- Rejestracja: środa, 18 lipca 2007, 12:36
- Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
Własnie sie zdziwiłem że założyłem takiego posta , myślę co ja pijany byłem?
wracając do tematu
wiadomo że każdemu się serce kraje jak coś takiego widzi ale dla osoby która odwiedzała stare zloty napewno przyjda też miłe wspomnienia gdy zobaczy taką spaszteconą maszyne i pewnie nie jeden wyjadacz tak jak Żaba coś przerobił. Ja miałem przeróbke dniepra mt 11 zaden zabytek a za kilka lat naście hmmmm.
Pomyślcie że kiedyś było mnóstwo tych maszyn na takich imprezach a każdy kolo był dumny ze swojego choppera. Dlatego czasami rzucam konserwatyzm w bok i wspominam dobre czasy.
Przy piwie oczywiscie, a powiem wam jeszcze lepiej lub nawet gorzej na przyklad u mnie w miescie nie wiele jest juz osob wsrod motocyklistów ktorzy czają bazę i mozna z nimi na zabytkowe tematy pogadać.
wracając do tematu
wiadomo że każdemu się serce kraje jak coś takiego widzi ale dla osoby która odwiedzała stare zloty napewno przyjda też miłe wspomnienia gdy zobaczy taką spaszteconą maszyne i pewnie nie jeden wyjadacz tak jak Żaba coś przerobił. Ja miałem przeróbke dniepra mt 11 zaden zabytek a za kilka lat naście hmmmm.
Pomyślcie że kiedyś było mnóstwo tych maszyn na takich imprezach a każdy kolo był dumny ze swojego choppera. Dlatego czasami rzucam konserwatyzm w bok i wspominam dobre czasy.
Przy piwie oczywiscie, a powiem wam jeszcze lepiej lub nawet gorzej na przyklad u mnie w miescie nie wiele jest juz osob wsrod motocyklistów ktorzy czają bazę i mozna z nimi na zabytkowe tematy pogadać.
- Ozzy
- Zwykły forumowicz
- Posty: 224
- Rejestracja: wtorek, 21 lipca 2009, 10:56
- Motocykl: DKW NZ 350-1
- Lokalizacja: RJA/RZ
- Kontakt:
No mnie osobiście jakoś rusków nie szkoda typu dniepr, ural bo są jeszcze mało klasyczne ale M-ka czy już Kaśka to tak choć i tak są wciąż przerabiane i nawet dużo się widzi M-ek jako dragi czy choopery. Jednak NSU, BMW, Trimph czy też DKW przerobione to już się serce kraja jak się coś takiego widzi.
- Ozzy
- Zwykły forumowicz
- Posty: 224
- Rejestracja: wtorek, 21 lipca 2009, 10:56
- Motocykl: DKW NZ 350-1
- Lokalizacja: RJA/RZ
- Kontakt:
Nie no myślę że już ludzie nie niszczą takich weteranów i raczej starają się przywrócić do stanu fabrycznego lub i lepiej. Minęły już te czasy gdy nic u nas nie było i tylko głęboki PRL hamował rozwój motoryzacji i przez to często takie perełki jak Sokoły, Indiany i Harleye były przerabiane ale i nie tylko te także i późniejsze maszyny które dziś było by szkoda ciąć. Ale dla każdego jest ważna inna świętość...
-
Żaba
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1341
- Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
- Lokalizacja: gm. Narol
Mój Junak po przeróbkach tak wyglądał

Dumny z tego powodu nie jestem... ale młody człowiek był...
Junaka po czterech latach sprzedałem a następny właściciel przerobił go jeszcze bardziej.
Obecnego Junaka kupiłem pięć lat temu - był trochę poprzerabiany. Przywróciłem go do oryginału w ten sposób mam nadzieję, że odkupiłem swoje winy.

Dumny z tego powodu nie jestem... ale młody człowiek był...
Junaka po czterech latach sprzedałem a następny właściciel przerobił go jeszcze bardziej.
Obecnego Junaka kupiłem pięć lat temu - był trochę poprzerabiany. Przywróciłem go do oryginału w ten sposób mam nadzieję, że odkupiłem swoje winy.
- Pietrek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 35
- Rejestracja: czwartek, 23 lipca 2009, 20:56
- Lokalizacja: Kraśnik
Mniej więcej rozumiem tych co tak robią. Swojego pierwszego Junaka także chciałem ciąć. Junak M07 przejściówka. Naoglądałem się filmów , jak to jeżdżą w stanach na harleyach i też chciałem mieć takiego a z czego go zrobić ? Z Junaka !!. Powstrzymało mnie przed tym tylko brak możliwości . Nie miałem go czym fachowo pociąć a później pospawać . Teleskopy z przodu robiło się z drążków kierowniczych od Stara także był z tym problem. Pierwszy raz swojego Junaka pomalowałem lakierem bitumicznym(do słupków ogrodzeniowych) bo taki tylko w sklepie był a kobieta która w nim sprzedawała nie znała się na lakierach w ogóle ja zresztą też, miałem 16 lat Teraz wszystko jest aby tylko kasa była i może dlatego że tak właśnie było że były ze wszystkim problemy trochę Junaków przetrwało w oryginale do dnia dzisiejszego . Dziś to co się sprzedaje "pseudo chopper "to mam nadzieję że to pozostałości z dawnej epoki takie motory nie powinny być dopuszczane do ruchu, zahamowało by to ich profanację.
ale ten JUNAK wyglada, ale dziadostwo !!!! część moich motocykli też kupiłem poprzerabianych i to ostro i nie wyobrażam sobie żeby je zostawić tak jak wygladały, bo bym nie mógł na nie patrzeć. Ten JUNAK lepiej by wyglądał jakby go wrócić do stanu wyjściowego. Swoją drogą jestem ciekawy jaka by była Wasza reakcja jakby to na zdjeciu to nie był Junak tylko Sokół tak przerobiony.....
