Po wielu latach postoju w oborze, przykryty gnojówką i słomą, dzisiaj "komarek" przeszedł chrzest bojowy.
Trasa krótka bo raptem ok. 10km ale wiodła przez pola, lasy, wąwozy, wzniesienia, orne pole, drogi piaszczyste i asfaltowe.
Komar spisywał się naprawdę dzielnie, pokazał jak dzielny może być taki maluch z którego wszyscy drwią.
Wiatraki za Dębami


