Mały może więcej

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o motocyklach i motocyklistach, a czego nie boicie się zobaczyć.
ZEN

Mały może więcej

Post autor: ZEN »

Kilka fotek z popołudniowego wypadu w okolice Dęby - Lubycza Król.
Po wielu latach postoju w oborze, przykryty gnojówką i słomą, dzisiaj "komarek" przeszedł chrzest bojowy.
Trasa krótka bo raptem ok. 10km ale wiodła przez pola, lasy, wąwozy, wzniesienia, orne pole, drogi piaszczyste i asfaltowe.
Komar spisywał się naprawdę dzielnie, pokazał jak dzielny może być taki maluch z którego wszyscy drwią.

Wiatraki za Dębami
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
wally

Post autor: wally »

co to za ruiny? gdzie to jest? musze tam pojechac
Bączek
Zwykły forumowicz
Posty: 531
Rejestracja: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 20:20
Motocykl: WSK, Simson shwalbe
Lokalizacja: LTM

Post autor: Bączek »

Ruiny cerkwi w Kniaziach koło Lubyczy, jakieś 2km od centrum. Dookoła pełno cmentarzy, niedaleko Linia mołotowa.
Bąk i jego Bączywóz
Awatar użytkownika
ojciec dyrektor
Zwykły forumowicz
Posty: 216
Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: ojciec dyrektor »

ale świetne miejsce, muszę tam pojechać...
Awatar użytkownika
koziol
Zwykły forumowicz
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 21 marca 2009, 19:48
Motocykl: ST
Lokalizacja: Lublin/Krasnystaw

Post autor: koziol »

Byłem i polecam ciekawy klimat w tym kościele a i bunkry zacne:D
zyron-13
Zwykły forumowicz
Posty: 539
Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
Motocykl: yamaha R1
Lokalizacja: Bełżec

Post autor: zyron-13 »

rowniez polecam te bunkry :D
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
Awatar użytkownika
Głazio
Zwykły forumowicz
Posty: 353
Rejestracja: poniedziałek, 13 lipca 2009, 13:47
Motocykl: BMW R1150GS/Yamaha XT 600 Z
Lokalizacja: Lubaczów
Kontakt:

Post autor: Głazio »

Spiesz się - z odwiedzeniem ruin tej cerkwi. Jest w coraz gorszym stanie a z roku na rok jest jej coraz mniej. Ja pamiętam jak były w niej jeszcze drzwi, cała kopuła (która się zawaliła) - teraz wewnątrz rosną już drzewa. Poniżej cerkwi znajdują się równie fajne ruiny zamieszkałego jeszcze ok. 15 lat temu (o ile dobrze pamiętam) domu. Piękne okolice. Ostatnio też tam śmigałem.
www.radiator-mototurystyka.pl
Głazio®
Awatar użytkownika
Głazio
Zwykły forumowicz
Posty: 353
Rejestracja: poniedziałek, 13 lipca 2009, 13:47
Motocykl: BMW R1150GS/Yamaha XT 600 Z
Lokalizacja: Lubaczów
Kontakt:

Post autor: Głazio »

Poza tym mój XT nie jest taki mały i też wjeżdżam w różne dziwne miejsca sądzę (mogę się mylić) zbyt trudne do pokonania. Komar ma swoje zalety. Ale czy może więcej ... ?? Wszystko zależy od doboru i przeznaczenia sprzętu.
Zaleta komara - jak się zakopie to wyciągniesz go sam. Są na pewno inne - ale tu nie ma co porównywać motorowera do moto.
www.radiator-mototurystyka.pl
Głazio®
Awatar użytkownika
Bohun
Zwykły forumowicz
Posty: 311
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2008, 15:36
Motocykl: 1

Post autor: Bohun »

Głazio pisze:Poza tym mój XT nie jest taki mały i też wjeżdżam w różne dziwne miejsca sądzę (mogę się mylić) zbyt trudne do pokonania. Komar ma swoje zalety. Ale czy może więcej ... ?? Wszystko zależy od doboru i przeznaczenia sprzętu.
Zaleta komara - jak się zakopie to wyciągniesz go sam. Są na pewno inne - ale tu nie ma co porównywać motorowera do moto.
Już ja mogę coś o tym powiedzieć jak mojego xt-ka koleś 60-tką wyciągał w Brusnie z rzeczki :twisted:
Kto prędko daje, ten dwa razy daje
http://www.yamahaxt.pl/
Awatar użytkownika
Głazio
Zwykły forumowicz
Posty: 353
Rejestracja: poniedziałek, 13 lipca 2009, 13:47
Motocykl: BMW R1150GS/Yamaha XT 600 Z
Lokalizacja: Lubaczów
Kontakt:

Post autor: Głazio »

Ciężar swoje robi - jak pojechałem na zalane torfowisko i wpadłem w niewidoczną wykopaną dziurę to sam nie mogłem gada wydrzeć - podobnie niedaleko Pizun przejeżdżałem przez rowy melioracyjne - ale tam gdzie byłem nikt by mnie nie znalazł - musiałem więc sobie poradzić sam :D
Pomysłowość - to jest to :D
www.radiator-mototurystyka.pl
Głazio®
ODPOWIEDZ

Wróć do „Galerie”