Motocykle Lubelszczyzny ok. 1935 roku
Zapewne jakimiś gołodupcami nie byli, skoro było ich stać na ZUNDAPPA K 800 , w sumie to chyba każdy kto miał w przedwojennej Polsce motocykl (nie wspomne o aucie) był uważany za bogatego. Dziadek mi mówił że na wsi jak ktoś miał rower to był uważany za bogatego
. Takiego ZUNDAPPA to jakaś elita musiała mieć bo były bardzo drogie, w Niemczech z 2000 RM kosztowały (dla porównania DKW SB 200 kosztowało 666 RM ). Dziwne że Twojego ZUNDAPPa nie zarekwirowali niemcy i nie "zdechł" gdzieś w Rosji we wojnę, lub że rosjanie nie zabrali po 1944 roku. PEWNIE MA CIEKAWĄ HISTORIĘ ....
-
irbit
Został odnaleziony dopiero w latach 70, zamurowany na strychu. Ekipa zmieniające dach w kamienicy dopiero wyczaiła ten schowek, później jeszcze był jeden właściciel no i ja. Szkoda że jego wcześniejsze losy nie są mi znane.
No napewno osoba która go posiadała w latach 30 była zamożna, tylko istnieje taka możliwość że podczas gdy na wschodzie polski pojawił się front zdecydowali się na ucieczkę itp. .... różnie to mogło być.
No napewno osoba która go posiadała w latach 30 była zamożna, tylko istnieje taka możliwość że podczas gdy na wschodzie polski pojawił się front zdecydowali się na ucieczkę itp. .... różnie to mogło być.
-
irbit
-
irbit