Chciałem Wam przedstawić moją DKW NZ 250 z 1940r. Zakupiłem ją 8 lat temu za kwotę 2000zł którą zdobyłem sprzedając Syrenę 102. Przez większość czasu stała na poddaszu z wieloma brakami a ja z uwagi na to, że nie miałem pojęcia jak się do niej zabrać, nie ruszałem nic w tym temacie. Od ponad pół roku znowu naszła mnie okrutna ochota aby skompletować ten egzemplarz i pojeździć nim na wyjazdy. Miałem pewien zastój, 3 letni, w temacie weteranów ponieważ zachłysnąłem się wyprawami ja Japońskich motocyklach, które niestety/ stety dają inne doznania.
Zakupiłem już kranik Everbast, kierownicę (chyba z NZ 350) podstawkę pod akumulator, trzymadło do akumulatora, dolną osłonę łańcucha, zdekompletowane siedzenie kierowcy. Szczerze mówiąc staram się zdobywać części na bazie posiadanego katalogu DKW jednak czasami mam rozbieżności. Asortyment Allegro nie daje mi wiele. Jeśli ktoś miałby chwilę czasu i podpowiedział ze zdjęć / na żywca co mi jeszcze brakuje to byłbym wdzięczny.
W wakacje chciałbym oddać silnik wraz z ramą do remontu, odpalenia i odbudowania instalacji elektrycznej na bazie MZ. Jeszcze nie wiem jak i komu to zlecić ale jakoś to będzie. Powłoki lakiernicze spróbuję wykonać sam. Czy proszkowo czy inaczej dowiem się jeszcze.
Moja Dykta będzie wersją sanitarną:









