zx9r

Nasze maszyny. Tyle z nich radości i tyle problemów...
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

Wyrażam tylko własne zdanie i mam do tego prawo.
Nikogo nie obrażam Kazek.
Zyron się jeszcze nie nasłuchał, dopiero się zacznie.
Zima jest od jazdy na sankach a na motocyklu.

PS. I widzisz DOK,jednak kolega zrobił ci na przekór.
Awatar użytkownika
cykuś
Zwykły forumowicz
Posty: 661
Rejestracja: piątek, 6 kwietnia 2007, 18:52
Motocykl: V MAX EGLI
Lokalizacja: Bełżec

Post autor: cykuś »

zyron-13 pisze:tylko czy jeden sezon cykus? rodzice nawet nie chca slyszec ze jeszcze kiedys wsiade na moja furke. a tak poza tym cykus nie wiesz gdzie teraz jest moja fura? u Ciebie czy na buhcie?
Chyba na buhcie bo u mnie go nie ma.
Awatar użytkownika
cykuś
Zwykły forumowicz
Posty: 661
Rejestracja: piątek, 6 kwietnia 2007, 18:52
Motocykl: V MAX EGLI
Lokalizacja: Bełżec

Post autor: cykuś »

Fido pisze:Wyrażam tylko własne zdanie i mam do tego prawo.
Nikogo nie obrażam Kazek.
Zyron się jeszcze nie nasłuchał, dopiero się zacznie.
Zima jest od jazdy na sankach a na motocyklu.

PS. I widzisz DOK,jednak kolega zrobił ci na przekór.
Zgadza sie Fido ale młodzi to jak nie dostaną prztyczka w nos od losu to sie nie naucza.
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

No tak to już jest Cykuś.
Zyron,weźmiesz odszkodowanie (jeśli zdążyłeś go ubezpieczyć oczywiście),naprawisz i będziesz dalej jeździł.
Albo sprzedasz i kupisz drugiego (jak starzy pozwolą).
DOK
Zwykły forumowicz
Posty: 2087
Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:35
Motocykl: Suzuki Intruder VS 700
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Post autor: DOK »

Powiem tak:

Co to a motocyklista jak nie wie co to asfalt - kto się choć raz się przeslizgał zdarł dupe itd, itp jest na 2 raz jeszcze lepszym motocyklistą szacuneczek dla tej kurde czarnej mazi się wzmacnia . Wiem coś na ten temat - oj bolało bolało szczególnie dnia następnego jak adrenalina spadła!!


zyron-13 a nie mówiłem (wprawdzie to nie twoja wina ale jak cykus prawi oczy dookoła głowy gdybyś tak miałnie doszło by do tego) Koniec morałów!

Mam nadzieję że staruszkowie jednak się uprosza i dadzą ci zasiąść na moto - teraz będziesz bezpieczniej jeździł - bo wiesz co to idiota na drodze.
Awatar użytkownika
BART
Zwykły forumowicz
Posty: 209
Rejestracja: środa, 31 grudnia 2008, 17:29
Motocykl: CBR 1100 xx , Honda XL 600 R, WSK 175
Lokalizacja: Łaszczów/Zamość

Post autor: BART »

dobrze , że Wam nic sie nie stało , motor się poskłada , masz plusa że możesz wyrwać z ubezpieczenia , nazbierasz nawet na lepsze moto
Motocykl = życie
Awatar użytkownika
sly82
Zwykły forumowicz
Posty: 80
Rejestracja: piątek, 21 grudnia 2007, 20:00
Motocykl: HayaBusa
Lokalizacja: LTM,ZMC,CW,UK

Post autor: sly82 »

Dobrze że nic poważnego się wam nie stało bo zazwyczaj kończy się to gorzej.A co do samej kolizji to pewnie wiesz co myślę :evil:
tel.728525977
zyron-13
Zwykły forumowicz
Posty: 539
Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
Motocykl: yamaha R1
Lokalizacja: Bełżec

Post autor: zyron-13 »

narazier nie mysle o odszkodowaniu, tylko ze jakos stanac na nogi z bratem, bo nogi najbardziej mamy pozdzierane. a pozniej bede myslal o kasie.no ale w tym sezonie juz nigdzie nie wyrusze ;/DOK mysle ze jakbym nie patrzyl i dookola i na boki to i tak bym w niego rabnal, bo on jechal jakies 10-15 km/h przez dluzszy czas pod prad. nie mialem gdzie uciec ew zostal mi row(ale z nige napewno bym nie wyszedl). ale co to za wypadek jaj nie czuje sie asfaltu :lol:
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
Awatar użytkownika
kazek
Zwykły forumowicz
Posty: 334
Rejestracja: wtorek, 21 lipca 2009, 13:48
Motocykl: banditen 1200 - już komu innemu służy
Lokalizacja: Zamość

Post autor: kazek »

no cóż, uczulenie na asfalt mają wszyscy :wink:
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

Wiesz Zyron,myślałem że wspomnisz coś o jednej rzeczy ale nie wspominasz.
A o jakiej ?
Już ci mówię.

Twój przypadek jest identyczny jak mój z 1999 roku.
Kupiłem sobie CBX 750F.
Zimą odmalowałem,wiosną (1maj) pojechałem do TL.
Gość mi wyjechał i spanikowałem.
Nie wiedziałem co mam robić i próbowałem się ratować.
Niestety się nie udało.
A czemu.
I tu odpowiedź zagadki.
U mnie zabrakło doświadczenia.
Duży motocykl,niewyczuty,nie ćwiczyłem hamowania awaryjnego,brak praktyki w jeździe mniejszymi maszynami.

Z tego co piszesz podejrzewam (to tylko teoria) że można było z tego wyjść cało ale pod warunkiem że zna się swoją maszynę i ma się trochę doświadczenia.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia,bratu też.
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

Przypilnuj sprawy prawne z OC kierującego, żeby cię nie wydymali. Gdyż skoro to była jego wina koszt naprawy motocykla powinien być naprawiany z jego OC. Jak najszybciej niech ci podpisze dokument stwierdzający, że przyznaje się do spowodowania kolizji z jego winy. Wtedy zgłaszasz szkodę w firmie w której był ubezpieczony, przyjeżdża rzeczoznawca wycenia szkodę i za dwa trzy tygodnie masz kasę na koncie. Wiem, że noga boli ale z doświadczenia wiem że trzeba kuć żelazo póki gorące bo po jakimś czasie może się okazać, że to wcale nie była jego wina. Noga się wygoi, żal rodzicom przejdzie a jak pewnych spraw nie przypilnujesz możesz nie mieć ani motocykla ani kasy.


Niech podpisze coś takiego

http://209.85.135.132/search?q=cache:3u ... =firefox-a

Pierwszy od góry do pobrania

http://www.google.pl/search?hl=pl&clien ... owodowanie
Ostatnio zmieniony środa, 3 marca 2010, 11:26 przez Jaro, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Awatar użytkownika
kazek
Zwykły forumowicz
Posty: 334
Rejestracja: wtorek, 21 lipca 2009, 13:48
Motocykl: banditen 1200 - już komu innemu służy
Lokalizacja: Zamość

Post autor: kazek »

prócz tradycyjnego odszkodowania z OC możesz z bratem dochodzić:

zadośćuczynienia za ból i cierpienie fizyczne i psychiczne;
zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby;
zaliczki na poczet kosztów leczenia i innych wydatków, które poniósł poszkodowany na skutek powstania szkody;
zwrotu udokumentowanych kosztów leczenia;
odpowiedniej renty;
kosztów na zmianę kwalifikacji zawodowych;
zwrotu utraconych korzyści, dochodów, jakie osiągałby poszkodowany, gdyby nie powstała szkoda;
zwrotu zniszczonej odzieży w wypadku i innych przedmiotów.
więc na wszystko zbieraj "kwity", to jest konieczne by skutecznie ubiegać o wyższą kwotę odszkodowania
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

Tak jak pisze Kazek koniec z opieprzaniem chłopaka trzeba mu pomoc od strony prawnej gdyż jak zauważyłem w innych postach chłopak wziął pożyczkę na upragniony motocykl i jak nie przypilnuje pewnych spraw to zostanie z ratami bez motocykla i bez pieniędzy na remont.

P. S.

Jak masz jakieś problemy od tej strony wal śmiało postaramy się pomóc.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Awatar użytkownika
Bohun
Zwykły forumowicz
Posty: 311
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2008, 15:36
Motocykl: 1

Post autor: Bohun »

Mogę coś powiedzieć na ten temat. miałem również dzwona oczywiście ze nie z mojej winy. Cała sprawa papierkowa ciągnęła się przez około 4 miesiące. Za moto dostaniesz pieniądze dość szybko, jeśli to PZU to w tydzień kasa będzie na koncie od wizyty rzeczoznawcy. Ale bardziej radziłbym starać się o odszkodowanie zdrowotne z OC sprawcy.
Na leki np: przy zakupie prosić o wystawienie faktury bo paragonu nie uznają. Szkoda że nie wiedziałem o tym wcześniej. I radziłbym unikać tzw. naciągaczy co oferują pomoc przy odzyskaniu odszkodowania. Biorą nawet do 50% z odszkodowania . Tym bardziej że to nie była kolizja z twojej winy.
Kto prędko daje, ten dwa razy daje
http://www.yamahaxt.pl/
zyron-13
Zwykły forumowicz
Posty: 539
Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
Motocykl: yamaha R1
Lokalizacja: Bełżec

Post autor: zyron-13 »

dzieki wielkie wam wszystkim :) nie wiem jak sie odwdziecze, jak tylko stane na noggi to zaczne zalatwiac odszkodowanie.
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
ODPOWIEDZ

Wróć do „Motocykle”