Znowu puszką nie widział !!
Jak zauważyłem motocyklista w miarę doświadczony gdyż widząc co go czeka w ostatniej chwili położył motocykl i poleciał ślizgiem.
'' Motocyklista cudem uniknął śmierci. Miał pierwszeństwo, ale kierowca go nie przepuścił i staranował. Motocyklista przeleciał kilkanaście metrów po jezdni i zatrzymał się znowu - o włos od śmierci. "
http://www.tvn24.pl/2340562,0,0,1,1,nau ... wideo.html"
Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklisty (2010r.)
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklisty (2010r.)
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
- Miramar
- Zwykły forumowicz
- Posty: 55
- Rejestracja: niedziela, 24 maja 2009, 10:27
- Motocykl: Honda NTV 650
- Lokalizacja: Zamość
Re: Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklis
Twardziel
Zimna krew i doskonały refleks uratowały faceta
Pytanie
jak szybko położyć moto w sytuacji awaryjnej - jadąc z dużą prędkością ??? ( niechcący to mi się udawało ale świadomie położyć motocykl to jeszcze nie próbowałem )
Pytanie
jak szybko położyć moto w sytuacji awaryjnej - jadąc z dużą prędkością ??? ( niechcący to mi się udawało ale świadomie położyć motocykl to jeszcze nie próbowałem )
Ci, co przeprawiają się przez morze, zmieniają niebo nad głowami, ale nie żagle.
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
Re: Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklis
ciarki mnie przechodza jak to ogladam... dokladnie jakbym widzial moj wypadek tylke ze mialem pasazera i nie zdazylem polozyc motocykla tylko postawic go bokiem... ale tak samo mi koles wyjechal.
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
-
hycel
- Zwykły forumowicz
- Posty: 9
- Rejestracja: poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 23:51
- Motocykl: yamaha SZR 660 , HONDA CBR 600
Re: Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklis
ja inaczej uniknąłem śmierci w sobotnim wypadku w jatutowie - jak chciałem wyprzedzić puszke , byłem na lewym pasie ok 2 m od niego to on mi zjechał na moj pas , to tylko dlatego żyje bo w ostatniej chwili puściłem kierownice i podskoczyłem ,dzięki temu nie miałem kontaktu z samochodem tylko długie loty ok 5m w góre ( z opinii świadków) i na ok 110 metrów w dal.
-
Piter
- Zwykły forumowicz
- Posty: 497
- Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
- Motocykl: Yamaha TDM 850
- Lokalizacja: Tomaszów Lub
- Kontakt:
Re: Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklis
Co nieco słyszałem właśnie o Twoim wypadku Hycel. Moi znajomi udzielali Ci pomocy bezpośrednio po tym wypadku, z ich opowieści wynika że koleś koniecznie chciał Cię zepchnąć do rowu
Jak zdrowie? Podobno obojczyk masz uszkodzony? Trzymaj się.
Jak zdrowie? Podobno obojczyk masz uszkodzony? Trzymaj się.
-
hycel
- Zwykły forumowicz
- Posty: 9
- Rejestracja: poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 23:51
- Motocykl: yamaha SZR 660 , HONDA CBR 600
Re: Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklis
TO BARDZO PODZIĘKUJ KOLEGOM - nie byli pierwsi na tym wypadku , ale jako pierwsi udzielili mi pomocy i wezwali pogotowie - kilka ładnych minut leżałem sam a ulica juz była zakorkowana.
czy chciał mnie zepchnąć??? nie po prostu nie spojrzał w lusterko jak byłem jakiś metr moze dwa od niego wrzucił kierunek i zjechał na mój , nawet nie zdarzyłem zahamować tylko puścić moto i i delikatnie podskoczyć.
Zdrowie- jak na przelecenie ok 120 m i upadek na asfalt to chyba nie mogę narzekać to cud ze zyje - znajomo mówiła ze wyrzuciło mnie na ok4-5 m w górę
Mam uszkodzoną cała lewa stronę - bardzo poważne złamanie obojczyka,skręcony łokieć , pełno krwiaków ,akurat jechałem -jak nigdy bez spodni i butów motocyklowych - to mam zdarte nogi poprzecierane kostki i kolana . 6 tyg. gipsu i rehabilitacja .
wiedziałem ze nasz służba zdrowia jest straszna - ale to co mnie spotkało to jakaś parodia.
czy chciał mnie zepchnąć??? nie po prostu nie spojrzał w lusterko jak byłem jakiś metr moze dwa od niego wrzucił kierunek i zjechał na mój , nawet nie zdarzyłem zahamować tylko puścić moto i i delikatnie podskoczyć.
Zdrowie- jak na przelecenie ok 120 m i upadek na asfalt to chyba nie mogę narzekać to cud ze zyje - znajomo mówiła ze wyrzuciło mnie na ok4-5 m w górę
Mam uszkodzoną cała lewa stronę - bardzo poważne złamanie obojczyka,skręcony łokieć , pełno krwiaków ,akurat jechałem -jak nigdy bez spodni i butów motocyklowych - to mam zdarte nogi poprzecierane kostki i kolana . 6 tyg. gipsu i rehabilitacja .
wiedziałem ze nasz służba zdrowia jest straszna - ale to co mnie spotkało to jakaś parodia.
- sebus00
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1004
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
- Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
- Lokalizacja: Lublin
Re: Dzisiejsze wydanie Faktów i wielkie szczęście motocyklis
kurcze na każdym odcinku drogi trzeba uważąć, "hycel" wracaj do zrdrowia, a powracając do tematu wątku, nie wydaje mi się by kierowca specjalnie polożył motocykl, zauważcie ze jego osoba leci pierwsza przed motocyklem, podejzewam ze po ostrynm hamowaniu przednie kolo mu ucieklo po czym wyladaowal na jezdni, to są ułamki sekundy i za bardzo nie mamy wpływu "jak to sie ułozyć na asfalcie" ratujemy się jak możemy, zapewne doświadczenie ma tu wielką rolę, odnośnie nagłego hamowania i dobrania sily obu hamulców.