Historia zaczeła się zbiórką na parkingu przy Orlenie w Tomaszowie o 10.00. Czekamy ...

- b 090.jpg (95.37 KiB) Przejrzano 4588 razy
Po dojechaniu ekipy z Prezesem na czele jedziemy po Cykusia a tam okazuje się, że mamy pierwszą usterkę.

- b 092.jpg (108.79 KiB) Przejrzano 4588 razy
Szybka naprawa i przeskok do Przeworska na śniadanko.

- b 101.jpg (80.42 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 102.jpg (79.99 KiB) Przejrzano 4588 razy
Ustalamy na mapie jak jedziemy dalej ...

- b 107.jpg (98.76 KiB) Przejrzano 4588 razy
i w rezultacie przez Rzeszów, docieramy do Lutczy.
Chwila odpoczynku - tylko bez politycznych kontekstów:
to nie jest ten samolot co myślicie

- b 112.jpg (113.08 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 119.jpg (77.76 KiB) Przejrzano 4588 razy
Potem tankowanie w Miejscu Piastowym i docieramy przez Duklę do Chyrowej.
Rozładunek bagaży i już jestesmy w Iwoniczu Zdroju,
gdzie czeka na na małżonka Prezesa we własnej osobie.
W tak zacnym gronie spożywamy obiadek i odpoczywamy oglądając
widoczki natury ożywionej i nieożywionej

- b 124.jpg (79.48 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 133.jpg (96.64 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 134.jpg (102.33 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 137.jpg (96.44 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 142.jpg (89.99 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 147.jpg (84.76 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 153.jpg (94.94 KiB) Przejrzano 4588 razy
Robimy zakupy na kolację, pakujemy graty i ruszamy z powrotem do Chyrowej.

- b 162.jpg (91.81 KiB) Przejrzano 4588 razy
Przygotowujemy ognisko a Łukasz z Danielem otrzymują zadanie
wykonania nam fotki ze szczytu najbliższej góry.
Myśleliśmy, że potraktują to jako żart, tymczasem ...

- b 171.jpg (86.5 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 176.jpg (130.24 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 186.jpg (41.76 KiB) Przejrzano 4588 razy
W trakcie wykonywania zadania natykają się na samotną bacówkę ...

- b 199.jpg (132.33 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 206.jpg (101.34 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 212.jpg (51.87 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 221.jpg (56.7 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 229.jpg (94.79 KiB) Przejrzano 4588 razy
Powrót też nie był łatwy, o czym śwadczył dobitnie stan lewego kufra
maszyny Łukasza - na szczęście w przepastnych kufrach mojego kredensa
był też komplet narzędzi i spawarka

- b 234.jpg (108.43 KiB) Przejrzano 4588 razy
Kolacja była długa i wesoła ...

- b 240.jpg (98.24 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 241.jpg (106.2 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 242.jpg (104.6 KiB) Przejrzano 4588 razy
Zapadał zmierzch ...

- b 244.jpg (60.2 KiB) Przejrzano 4588 razy
później noc, a nocnym polaków rozmowom nie było końca.
Około trzeciej nad ranem odpoczął nawet Prezes.
Obudził nas piękny, chłodny poranek.

- b 249.jpg (122.14 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 252.jpg (69.68 KiB) Przejrzano 4588 razy
Zupka z torebki, pakowanie maszyn ...

- b 276.jpg (56.49 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 291.jpg (96.75 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 293.jpg (98.7 KiB) Przejrzano 4588 razy
i ruszamy w stronę Komańczy i Cisnej.

- b 309.jpg (123.05 KiB) Przejrzano 4588 razy
Nie wszyscy wyglądają na uszczęśliwionych pięknym porankiem -
naukowa nazwa tego zjawiska to chyba "Zespół Dnia Następnego".

- b 313.jpg (105.2 KiB) Przejrzano 4588 razy
Ale jedziemy ...

- b 320.jpg (88.79 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 327.jpg (75.05 KiB) Przejrzano 4588 razy
Spotykamy bieszczadzką ciuchcię ...

- b 338.jpg (62.23 KiB) Przejrzano 4588 razy
W Komańczy nie znajdujemy nic do jedzenia i musimy z pustymi żołądkami
dojechać do Cisnej. Tam śniadanko ...

- b 342.jpg (83.65 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 343.jpg (81.84 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 349.jpg (79.4 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 355.jpg (101.57 KiB) Przejrzano 4588 razy
No i zaczyna padać. Nasz misterny plan musi ulec zmianie.
Prezes z małżonką wracją do Iwonicza a my tankujemy,
Cykuś usuwa w locie awarię sprzęgła, większość kupuje jakieś
przypadkowe stroje przeciwdeszczowe i ruszamy w drogę powrotną.

- b 370.jpg (114.52 KiB) Przejrzano 4588 razy
Trasa wiedzie przez Solinę, Ustrzyki Dolne do Krościenka,
gdzie zmieniamy mokre ubrania na suche, oczywiście ci co je mają.
Potem do Krasiczyna. Tam odpoczywamy i nabieramy sił.

- b 376.jpg (80.69 KiB) Przejrzano 4588 razy

- b 378.jpg (88.28 KiB) Przejrzano 4588 razy
Pensjonat o nazwie nomen omen "Kora"

- b 381.jpg (81.13 KiB) Przejrzano 4588 razy
Wreszcie obsłużeni przez nieprzytomnego kelnera, najedzeni i ogrzani
ruszamy na ostatni odcinek drogi.

- b 383.jpg (113.32 KiB) Przejrzano 4588 razy
Jeszcze tylko postój w Cieszanowie na papierosa i w Bełżcu się żegany.
Zmoknięci, zmęczeni ale bardzo szczęśliwi.
Szczególne słowa uznani dla Kory za wytwałość i Ćwirka za wodoodporność

.
Mottem, które dodawało nam sił było stare, filozoficzne zawołanie z pewnej bajki: "No to co robimy Panie Kapitanie

Nap ...my

"