Poza tym trochę mnie irytuje kolumna samochodów za nami i kierowcy którzy zastanawiają się co się dzieje i w jaki sposób wyprzedzić taką bandę (nawet 15 maszyn) bo na krętej drodze to zaczyna być kłopotem
SPOSÓB JAZDY W GRUPIE
-
Piter
- Zwykły forumowicz
- Posty: 497
- Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
- Motocykl: Yamaha TDM 850
- Lokalizacja: Tomaszów Lub
- Kontakt:
rozumie taką jazdę na drodze do Krasnobrodu z Tomaszowa i jej podobnych (tam nawet jak jadę sam to nie jadę szybciej bo mi klejnotów szkoda) ale trasa Tomaszów - Zamość to już lekka przesada według mnie.
Poza tym trochę mnie irytuje kolumna samochodów za nami i kierowcy którzy zastanawiają się co się dzieje i w jaki sposób wyprzedzić taką bandę (nawet 15 maszyn) bo na krętej drodze to zaczyna być kłopotem
Poza tym taki delikwent podczas wyprzedzania nas niejednokrotnie musiał wbić się pomiędzy motocykle co wiadomo jak skutkuje i jakiego stresu dostarcza i nam i jemu.
Poza tym trochę mnie irytuje kolumna samochodów za nami i kierowcy którzy zastanawiają się co się dzieje i w jaki sposób wyprzedzić taką bandę (nawet 15 maszyn) bo na krętej drodze to zaczyna być kłopotem
- sebus00
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1004
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
- Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
- Lokalizacja: Lublin
Wielki tu nie mówimy o tym że po każdej drodze mamy jeździć szybciej, bo wracaj z czartowego pola po tym klejonym asfalcie faktycznie nie pogoni, ale jak wyjedziemy na drogę o dobrej nawierzchni, no to prędkość możemy chyba zwiększyć, oczywiście pilnując też szyku jazdy, jak zostało wspomniane w innym poście.
-
Bondi
Nic nie sciemniam by szybciej jechac i popisywac sie bo jeszcze malo umiem i wiem,
ale wczoraj DUZA czesc trasy mialem wlaczony wentylator wiec staralem
sie jechac wiekszym biegiem by miec mniejsze obroty ale to tez zle
niektórzy mowia ze tak sie katuje moto,
Bylbym za tym zeby jechac te 60km/h mozna poogladac krajobraz, (dziewczyny)
czy na dolach bo kregoslup boli itd ale zrozumcie mamy rozne maszynki i w zwiazku z tym rozne ich potrzeby
wiec moze wszyscy pojdziemy na kompromis i gdy motórki beda juz troszku za gorace
jeden wyprzedza wszystkich pokazujac umowny znak
i cala kolumna przyspiesza?
Co wy na to?
ale wczoraj DUZA czesc trasy mialem wlaczony wentylator wiec staralem
sie jechac wiekszym biegiem by miec mniejsze obroty ale to tez zle
niektórzy mowia ze tak sie katuje moto,
Bylbym za tym zeby jechac te 60km/h mozna poogladac krajobraz, (dziewczyny)
czy na dolach bo kregoslup boli itd ale zrozumcie mamy rozne maszynki i w zwiazku z tym rozne ich potrzeby
wiec moze wszyscy pojdziemy na kompromis i gdy motórki beda juz troszku za gorace
jeden wyprzedza wszystkich pokazujac umowny znak
i cala kolumna przyspiesza?
Co wy na to?
-
Bondi
wally pisze:siedzimy sobie ze speedarkiem przy butelce plynu chlodzacegoi wlasnie polemizujemy jak kierowca scigacza z czoperowcem. Ustalilismy ze predkosc okolo 80 kmh jest w miare do przyjecia dla scigaczy jak i czoperkow, przy rozciagnieciu i podziale kolumny jest tez w miare bezpiecznie. Powinnismy tez pamietac ze jezdzi z nami kilku kierowcow wolniejszych maszyn. 80 na godzine chyba jest ok ?
80km/h na dobrej drozce w kolumnie dla mnie miodzik Kompromis
-
wally
ale te odstepy w grupach w kolumnie dla wyprzedzajacych aut to dobra sprawa, Wielki malo ostatnio nie przyplacil porzadnym dzwonem bezmyslnosci jednej pani. A i jadac kiedy widze w lusterku sznur aut, i czuje na plecach te przeklenstwa pod naszym adresem .... nedobre to, wszak krzewic mamy pozytywny wizerunek motocyklisty 
-
Bondi
Tez czulem wczoraj te przeklenstwa nie których za nami ale
te dziewczyny co robily nam zdjecia w tym czerwonym samochodziku
przez otwarty bagaznik to byly fajowe
przydalby mi sie taki plecaczek na nasz najblizszy wypad
A nie bardzo mam jak poznac bo nie bywam na zabawach i
nie tancze bo tato umarl mi w 22 grudnia tamtego roku
Tatko z mamuska za za swojej mlodosci pomykali na rozne
wtedy czasowe imprezki na SHLce i WSK ale chyba po wypadku wujka (ledwo przezyl i nosi brode by nie bylo widac blizn)
i paru innych znajomych z których jeden zginal, ich poglad na motórki diametralnie
sie zmienil.
te dziewczyny co robily nam zdjecia w tym czerwonym samochodziku
przez otwarty bagaznik to byly fajowe
przydalby mi sie taki plecaczek na nasz najblizszy wypad
A nie bardzo mam jak poznac bo nie bywam na zabawach i
nie tancze bo tato umarl mi w 22 grudnia tamtego roku
Tatko z mamuska za za swojej mlodosci pomykali na rozne
wtedy czasowe imprezki na SHLce i WSK ale chyba po wypadku wujka (ledwo przezyl i nosi brode by nie bylo widac blizn)
i paru innych znajomych z których jeden zginal, ich poglad na motórki diametralnie
sie zmienil.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 14 maja 2007, 22:29 przez Bondi, łącznie zmieniany 1 raz.
-
wally
-
Bondi
-
Zgrywus
- Zwykły forumowicz
- Posty: 804
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
- Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
- Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”
wg mnie widze to tak :
- teren zabudowany jedziemy jak "tawariszcz bog nakazał - tzn przepisowo" i ni hu hu wiecej
- poza w.w miejscem predkosc dopasowujemy do jakości jezdni, oraz stanu wychyleń wskaźników temperatury naszych moto, /zaznaczam bez dratycznych łamań przepisów ruchu drogowego/ mysle ze jak bedzie to w granicach 80-90 km/h bedzie ok.... acz o tym wzystkim decyduje prowadzący, który bacznie obserwuje kolegów z tyłu i reaguje na umowine przez nas wszystkich znaki - gesty itp. ... np: "przyspieszyc" , "wszystko ok" , "zwolnić" , "Stop - zatrzymać sie"
co wy na to ?
- teren zabudowany jedziemy jak "tawariszcz bog nakazał - tzn przepisowo" i ni hu hu wiecej
- poza w.w miejscem predkosc dopasowujemy do jakości jezdni, oraz stanu wychyleń wskaźników temperatury naszych moto, /zaznaczam bez dratycznych łamań przepisów ruchu drogowego/ mysle ze jak bedzie to w granicach 80-90 km/h bedzie ok.... acz o tym wzystkim decyduje prowadzący, który bacznie obserwuje kolegów z tyłu i reaguje na umowine przez nas wszystkich znaki - gesty itp. ... np: "przyspieszyc" , "wszystko ok" , "zwolnić" , "Stop - zatrzymać sie"
co wy na to ?