Sobota 18.10 br. Zamość - Tomaszów - Rzeszów - Zamość

...czyli to, co lubimy najbardziej.
Awatar użytkownika
hans
Zwykły forumowicz
Posty: 996
Rejestracja: piątek, 26 listopada 2010, 10:48
Motocykl: xj600
Lokalizacja: Wrocław

Sobota 18.10 br. Zamość - Tomaszów - Rzeszów - Zamość

Post autor: hans »

Może znajdą się jacyś chętni by zrobić małą traskę w najbliższą sobotę oczywiście jak pogoda dopisze. Trasa to Zamość, Bełżec, Jarosław, Łańcut, Rzeszów tu przerwa na jedzenie/zwiedzanie i powrót przez Nisko, Janów Lubelski, Szczebrzeszyn, Zamość, według wujka google będzie to jakieś 320km, doliczmy 10-15 po mieście więc mamy poniżej 350km. Godziny do ustalenia. Wrzucam link do mapy
http://goo.gl/maps/0wbf0
Jak ktoś chętny to pisać tu lub przez tel. 693634960
"Nie walcz z idiotami, mają przewagę liczebną"
Paulo Coelho
Awatar użytkownika
Wiatr w Polu
Zwykły forumowicz
Posty: 1622
Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41

Re: Sobota 18.10 br. Zamość - Tomaszów - Rzeszów - Zamość

Post autor: Wiatr w Polu »

Podepnę się do tematu. Bo 18 października, bo wyjazd, bo Roztocze...
Plan był inny, a właściwie to nie było planu, przynajmniej wyjazdowego. Miałem być dziś w pracy.
Ale przecież taka piękna pogoda... Do pracy mogę pójść, jak będzie padać - wezmę dodatkowy dzień i z głowy. Zaczęło się od tego, że zadzwonił Jacek - jadą na Szumy, a potem się zobaczy. Telefon do Edycji (bo jedziemy przez Lubaczów) i od Oleszyc jest nas już 6 motocykli (Dzinio i Edycja właśnie tam dołączyli). Najpierw kawka w Rudzie Różanieckiej, wspominanie starych dziejów, spotkań (także w tym miejscu), potem Szumy... Dojeżdżamy od strony baru Gargamela. Byłem tu kiedyś, ładnych parę lat temu. Ale z kim? Nie pamiętam :( Kilka fotek, spacer, bez pośpiechu ruszamy na Susiec i dalej na Krasnobród. Za Suścem koniec dobrego - tak kiepskimi drogami dawno nie jechałem, w Bieszczadach trzeba się mocno wysilić, żeby znaleźć równie złe. Mimo wszystko widoki fajne, towarzystwo znakomite, zakrętów brak. W Krasnobrodzie obiad, leniwe popołudnie przy stole i kierunek Tomaszów (droga lepsza, ale szału nie ma). W Tomaszowie tankowanie i asfalt juz dużo lepszy. Do domu 100 km. W okolicach Dachnowa pomyślałem o Głaziach. Parę lat temu spotkaliśmy się tu przypadkiem. Pomyślałem i mam :) Podjeżdża z tyłu GS i ktoś mi zagląda w kask :D (dodam, że nie jechałem MT-kiem, tylko virażką) - oczywiście Głazy. Parę kilometrów dalej przystanek w Lubaczowie i herbatka u Edycji i Dzinia, a stamtąd , o zmroku do domku. Bardzo sympatyczna niedziela :)
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zloty, imprezy, wycieczki, spotkania”