Czasem zdarza się, że nawet generałowie po odejściu na emeryturę nabierają odwagi i zaczynają mówić/pisać prawdę o kluczowej dla nas wszystkich kwestii jaką jest na pewno bezpieczeństwo państwa.
Przydarzyło się to też byłemu zastępcy szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. rez. Leonowi Komornickiemu, który podczas debaty organizowanej przez Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie (stowarzyszenie to skupia m.in. byłych ministrów, dyplomatów, wysokiej rangi wojskowych, itp.) przedstawił raport pt: „Stan siły obronnej państwa".
W owym raporcie wskazuje słabości systemu obronnego Polski, stawiając tezę, że Polska nie jest zdolna do efektywnej obrony w przypadku ataku.
Główne tezy ww. opracowania to:
- błędne przekonanie, że NATO może zastąpić własne wysiłki w budowie "siły obronnej" - autor raportu wskazuje na „graniczącą z naiwnością wiarę w solidarność sojuszniczą NATO".
- niewprowadzenie choćby bardzo krótkiego, obowiązkowego przeszkolenia wojskowego po zniesieniu powszechnego obowiązku służby wojskowej.
- brak odpowiednich zasobów rezerwy - "Armia bez zaplecza jest armią jednorazowego użytku. W wyniku strat, jakie mogą być ponoszone, taka armia nie zrealizuje postawionych przed nią zadań".
- zła struktura Sił Zbrojnych - złożone są one w większości z wojsk operacyjnych, nieprzystosowanych do obrony granic, m.in. przez nieodpowiednie uzbrojenie.
- brak edukacji obronnej społeczeństwa - autor raportu podkreśla rolę edukacji obywateli i ich zaangażowania w obronności kraju; uważa, że w szkołach średnich i na uczelniach wyższych powinna być prowadzona edukacja obronna.
- zła dyslokacja garnizonów (obecnie rozmieszczone są w pobliżu północnej, zachodniej i częściowo południowej granicy, wzdłuż wschodniej granicy Polski od Suwałk do Przemyśla i na głębokość 150 km w kierunku Warszawy jest "swoista 'dziura").
Zdaniem gen. Komornickiego:
a) jednostki z zachodniej granicy powinny zostać przeniesione bliżej centrum,
b) jednostki z północy znajdujące się zbyt blisko granicy z Rosją, należy odsunąć na południe,
c) na wschód od Wisły powinno powstać kilka lotnisk wojskowych,
d) jednostki Marynarki Wojennej należy przebazować z rejonu Zatoki Gdańskiej na środkowe i zachodnie wybrzeże.
Tu podkreśla, że rozmieszczenie wojsk nie zmieniło się w zasadzie od czasów Układu Warszawskiego, w którym pod wodzą ZSRR armia polska miała brać udział w ataku na kraje Europy Zachodniej.
e) utrzymać istniejące i przystąpić do budowy nowych umocnień obronnych.
f) odbudować "wojska narodowej obrony państwa" (obronę terytorialną). Jego zdaniem powinny one współdziałać z żandarmerią, strażą pożarną, graniczną i innymi formacjami, tworząc system obejmujący cały kraj. Miałyby liczyć 300-350 tys. żołnierzy i być wyposażone w lekką broń defensywną. Gen. Komornicki opisuje sukcesy takich oddziałów w czasie współczesnych konfliktów zbrojnych (Afganistan, Jugosławia, i inne). Jego zdaniem w pierwszej kolejności należałoby utworzyć tego typu jednostki w miejscowościach leżących w pasie przy granicy wschodniej i z obwodem kaliningradzkim.
Oczywiście obecna kadra kierownicza/dowódcza MON ma odmienne zdanie niż gen. Komornicki.
Wskazuje się np., że ostatnio podjęto wiele decyzji wzmacniających obronność, jak dozbrajanie armii, reforma NSR, zwiększenie intensywności ćwiczeń wojsk i rezerwistów.
Znając się odrobinę na rzeczy twierdzę, że tak naprawdę dawniej wojska ćwiczyły równie często, jak nie częściej niż obecnie, lecz wtedy nie było tak jak obecnie tzw. "oprawy medialnej".
Wydaje mi się też, że obecnie prowadzone w MON prace to działania w części pozorowane, delikatnie rzecz ujmując mocno przeciągające się w czasie (tak jak szumnie zapowiadana, trwająca od wielu długich lat i nie przynoszące widocznych efektów modernizacja sił zbrojnych) i nieefektywne.
Nie przyniosą one w najbliższym czasie, czasie mocno niespokojnym w naszym regionie, istotnych efektów dla zapewnienia bezpiecznej przyszłości dla naszego społeczeństwa i rozwoju naszego państwa.
Pozostaje mi wyrazić żal, że w czasie gdy autorzy prezentowanego powyżej stanowiska byli w służbie czynnej, zajmując eksponowane stanowiska w strukturach MON i mieli realny wpływ na bieg wydarzeń, nie byli tak stanowczy w wyrażaniu swych poglądów na ten ważki temat.
Starając się określić przyczyny takiego postępowania nasuwają się słowa: tchórzostwo, serwilizm wobec nieprzygotowanych merytorycznie do kierowania tym specyficznym resortem polityków-cywili, karierowiczostwo?
Jako mieszkaniec Kresów Wschodnich naszej Rzeczypospolitej, której obrony w razie zagrożenia nasze państwo jak widać zaniechało, ojciec i dziadek, jestem tym wszystkim bardzo zaniepokojony.
Jak źle być musi skoro generałowie zaczynają mówić prawdę?
-
Wielki Brat
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2808
- Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
- Motocykl: FJR 1300
- Kox
- Zwykły forumowicz
- Posty: 198
- Rejestracja: sobota, 20 czerwca 2009, 21:45
- Motocykl: Był Suzuki Bandit 600, jest Honda TRX 450r
- Lokalizacja: Zamość
Re: Jak źle być musi skoro generałowie zaczynają mówić prawd
Mi od mojego dziadka obiła się o uszy wersja taka Że ściana wschodnia nigdy nie zostanie doposażona ani rozwijana z tego względu, Że w razie przekroczenia granic Polski Lubelszczyzna, Podkarpacie i Podlaskie są odrazu skazane na porażkę i przejecie przez wroga, cala infrastruktura budowana jest po lewej stronie wisły, Zatem coś w tych słuchach prawdy jest. Słowa tego generała są tego potwierdzeniem, nie bez powodu jesteśmy Polską "B". Kolejną plotką którą słyszałem jest to że lotnisko w Mokrym ma być w najbliższych latach przejęte do celów wojskowych, ale ile w tym prawdy to nie wiadomo, to tylko plotki...
- Kox
- Zwykły forumowicz
- Posty: 198
- Rejestracja: sobota, 20 czerwca 2009, 21:45
- Motocykl: Był Suzuki Bandit 600, jest Honda TRX 450r
- Lokalizacja: Zamość
Re: Jak źle być musi skoro generałowie zaczynają mówić prawd
Polska marynarka wojenna
https://www.youtube.com/watch?v=Udq5PIXHlPM" onclick="window.open(this.href);return false;
https://www.youtube.com/watch?v=Udq5PIXHlPM" onclick="window.open(this.href);return false;