Filmy: crash [+18, link] (2007r.)

Marek

Filmy: crash [+18, link] (2007r.)

Post autor: Marek »

Jeżeli trafiliscie filmy, w których ryzykancka jazda motocyklem kończy się przykro dla kierowcy i maszyny to zapraszam do tego wątku.

Niedawno pisałem o zdarzeniu, w którym motocyklista łamiąc kilka przepisow i ryzykując kraksę wymusił na mnie (też jechałem motocyklem) pierwszeństwo. Poniżej link a propos:

http://www.evilchili .com
Ostatnio zmieniony niedziela, 30 grudnia 2007, 16:35 przez Marek, łącznie zmieniany 2 razy.
wally

Post autor: wally »

155 w momencie czolowego zderzenia ... ten film naprawde mnie zdolowal, kierowca po tym jak wyprzedzil go kolega tez chcial odkrecic, chyba obaj z tego nie wyszli ??
Piter
Zwykły forumowicz
Posty: 497
Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
Motocykl: Yamaha TDM 850
Lokalizacja: Tomaszów Lub
Kontakt:

Post autor: Piter »

a najgorsze jest to że widać wszystko jak na dłoni i wiadomo juz że nie ma szans na wyjście z opresji, wtedy tylko czekasz na to bum :( nie dobre to :!:

Zwykle gdy w rzeczywistości dzieje się coś podobnego to ułamki sekund wydają się godzinami a człowiek widzi wszystko jakby w zwolnionym tempie nawet oglądając dokładnie ten film w pewnym momencie chyba się pojawia podobne zjawisko, szkoda tylko bo czuć tatką bezradność w sytuacji gdy niema się władzy nad siłami wyższymi i ludzkiej bezmyślności.

Wyobrażam sobie tylko co musieli czuć obaj kierowcy na jakieś 0,03s przed zderzeniem, a głowy mieli pewnie pełne myśli.

Przykre to bardzo a film według mnie daje więcej do myślenia niż zdjęcia już roztrzaskanych zwłok i maszyn
wally

Post autor: wally »

nie bardzo pasuje do watku ale tez masakra...

http://www.maxior.pl/?p=index&id=60501&8
ZEN

Post autor: ZEN »

Wally, błagam nie puszczaj takich linków . Jak oglądam takie rzeczy to budzi się we mnie męski szowinista.
:twisted:
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Speedarek »

Panowie i Panie samo życie :lol: tylko końcówka nie dobra :(
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
Marek

Post autor: Marek »

Jaka mogłaby być Wasza ostatnia myśl przed takim walnięciem?
"Sorry, facet" "o kur...a", "nie zdążę na obiad" :?:
Ostatnio zmieniony środa, 4 lipca 2007, 12:13 przez Marek, łącznie zmieniany 1 raz.
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Speedarek »

A tam z obiadem szkoda maszyny no i ŻYCIA :(
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
Marek

Post autor: Marek »

speedarek pisze:szkoda maszyny no i ŻYCIA :(
To wiadomo. Ale pamiętam, że kiedy leciałem na drzewo po wypadnięciu z drogi (zerwany wentyl z przodu) byłem zaskoczony, że to "już" i pomyślałem "aaa... więc to tak wygląda".
wally

Post autor: wally »

ja jak lecialem pare metrow do rowu to zadna z rzeczy ktore przelecialy mi przez mysl nie nadaje sie do cytowania na forum. Zaraz by mnie mody wyciely :)
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

Kiedyś jeszcze jeżdżąc na Cz-350 przy 100km/h wyprzedzałem auto. Po owym manewrze gdy już wbijałem się na prawy pas ruchu okazało się , że lewa strona jezdni jest sporo niższa od prawej z powodu wylania na prawym pasie nowej nawierzchni, więc manewr wyprzedzania skończył się szlifem. O czym myślałem pamiętam to do dziś a myślałem tylko o jednym kiedy się w końcu zatrzymam i z przerażeniem obserwowałem zderzak samochodu który wyprzedzałem, gdyż w pewnej chwili był bardzo blisko mnie.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Awatar użytkownika
Stirlitz
Zwykły forumowicz
Posty: 469
Rejestracja: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 20:42
Lokalizacja: Kraina Jezior

Post autor: Stirlitz »

gdzieś robili takie badania...ostatnie słowa pilotów przed crashem ze skutkiem śmiertelnym, spora większość mówiła na sam koniec- mamo.

ja ostatnio jadąc katamaranem wpadłem w poślizg...dosyć niespodziewany :shock: , na trasie 140 km to było jedyne wilgotne miejsce na asfalcie i na dodatek na zakręcie, nic nie jechało za mną, ani przedemną....powiedziałem tylko orzeszkurwamać... i wyprowadziłem autko z poślizgu. 8)
[img]http://img264.imageshack.us/img264/3462/ptaki9wudw3tb4.gif[/img]
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Speedarek »

Ja tez miaBe taka przygode ale wiecie i wiem cos o tym ... Po prostu uwa|ajmy na siebie i na otoczenie bo róznie to moze sie skonczyc :?
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
Piter
Zwykły forumowicz
Posty: 497
Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
Motocykl: Yamaha TDM 850
Lokalizacja: Tomaszów Lub
Kontakt:

Post autor: Piter »

Przypomnij sobie Stirlitz pewną przejażdżkę Trabantem z majdanu górnego do tomaszowa gdy nieznane siły miotały Tobą po tylnej kanapie a na przednim siedzeniu Kordian z kikutem w gipsie łapał się czego tylko mógł :P

Wtedy też bez wiązanki się nie obyło hehehe
Marek

Post autor: Marek »

Trudno odmówić twórcom tego filmu poczucia humoru (montaż), mimo, że zabawa skończyła się zgodnie z wymaganiami gatunku:

http://pl.youtube.com/watch?v=h2F8WZPwKfI
ODPOWIEDZ

Wróć do „WYPADKI.”