Przestroga

Serwis, naprawa, tunning, customizing.
Deletet

Przestroga

Post autor: Deletet »

Cytat z aukcji allegro:
Posiadam silnik do Yamahy XV 750 Virago z roku 1983. Silnik został uszkodzony z winy użytkownika, tzn. w czasie regulacji jednego z gażników wpadła końcówka śrubokręta do gardzieli gażnika i w efekcie do przedniego cylindra. DRAMAT rozegrał się na moich oczach. Silnik pracował wówczas na wolnych obrotach ale końcówka wyrządziła wiele szkód w głowicy oraz uszkodziła tłok.
Ałć
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

coś mi się wierzyć nie chce .......
na wolnych obrotach i przeszła przez gażnik..... którędy ? z przymkniętą przepustnicą, a potem przez zawór ?
Jak dużo otwierają się te zawory i jak wolno......

a może jednak ....
Marek

Post autor: Marek »

Teoretycznie mało prawdopodobne, ale jest "ale":

Jak bardzo - 5-10 mm.
Jak często - 1000 obr/min. (jałowy?) /2 czyli 500 razy na minutę i 8 razy na s.

Np. w intruzie zwory obniżają się o max 7 mm. Jeśliby założyć, że taka końcówka ma około 3 mm grubości i kilka cm długości to na przeciągnięcie przez szczelinę zaworu pozostaje ok. 1/6 obrotu wałka czyli (1/8 s)/6 = 0,02 sekundy
Chyba mało prawdodobne.

Ale to teoria, bo końcówka mogła być od mniejszego, precyzyjnego śrubokręta, albo mogła tylko utkwić w szczelinie zaworu, zablokować go, potem w stopkę otwartego zaworu mógł uderzyć tłok. Takie gdybanie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Warsztat”