No właśnie ja też mam dylemat... jakość----->cena... ale pewnie pojadę choć nie wiem czy tę kasę nie przeznaczyć na dodatkowe paliwko i jeszcze na Rumunię nie skoczyć będąc już na Węgrzech..
Jestem za, oczywiście jak weźmiecie mnie na hol.
Ja mogę pojechać tylko oblukać i ewentualnie na przejazd przez Biłgoraj.
40 zł to dla mnie dwa tygodnie latania po błotku.
Wielki Brat pisze:- grupa TL zbiera się pod domem Zgrywusa, który już powinien wrócić z "wojaży", o godz. 7.15 i dociera do Zamościa na godz.8.00.
WOw tak rano... ale cóż najwyżej przed dobranocką trzeba będzie się położyć, a tak pozatym sporo ludzi sie wykruszylo, na wakacje pocieli.. nie dobre to...
zappek, jak w koncu mi sie uda pojechac na taka imreze, to chce zostac, tylko nie mam namiotu poki co.Z kasa krucho, to fakt ale trzeba ja skolowac. Bedą jeszcze moi znajomi z England, stali bywalcy co roku na tym zlocie, ma byc czadowo, oby tylko pogoda dopisala...
Na tą impreze to warto pojechać na pare godzin wypić browara pooglądać motorki zobaczyć kto znajomy przyjechał i powrot.Odległość niewielka to coto za koszt ja to koło 19-tej podjade.
Ooo Zapciu a jest na co w poniedzialek wyciagmnal mnie kumpel z England, wlasnie nad Soline bym go poprowadził, oczywiście na moto, poezja jakie winkle i widoki az chce sie jezdzic, jedna warto ciulac kase na taki wypad. Serpentyny jedynie moga byc lekko przeszkoda na Twoje monstrum, bo jezdzi sie jak po torze pozamykalem opony