Korek

Pogadajmy jak motocyklista z motocyklistą...
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Speedarek »

Jechałem kiedyś chyba w sierpniu przez warszawę do ostrudy korek 30 km i co po środku jak ten na zdjęciu i powiem szczerze ze dużo kierowców robiło mi miejsce ale raz stanąłem przed światłami obok radiowozu pomachali paluszkiem i nic na zielonym ruszyliśmy. 8) :lol:
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
Awatar użytkownika
ksenon
Zwykły forumowicz
Posty: 807
Rejestracja: środa, 11 kwietnia 2007, 09:34
Motocykl: Yamaha XT1200Z Super Tenere
Lokalizacja: WHV
Kontakt:

Post autor: ksenon »

a wiecie jakie są odczucia kierowców aut kiedy mijałem ich kilku kilometrową kolejkę po stronie UA

właśnie takie------> :cry:

i jeszcze jedno kierowcy rodem z Ukrainy zawsze robili mi mniejsce , bo polacy to już nie
PAWELOO

Post autor: PAWELOO »

ksenon pisze:kierowcy rodem z Ukrainy zawsze robili mi mniejsce , bo polacy to już nie
No bo Ukraińcy to jest porządny naród, ponieważ graniczą z pożądna częścia Polski jaka są Kresy.
ZEN

Post autor: ZEN »

bez obrazy dla innych ale faktycznie Ukrainiec jest często lepszy od Polaka
Awatar użytkownika
sebus00
Zwykły forumowicz
Posty: 1004
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
Lokalizacja: Lublin

Post autor: sebus00 »

Stirlitz pisze:
ale z przyjemnością będzie patrzył na motocykl stojący przed nim w korku np Sebka z jego bebeszonymi tłumikami, których dźwięk sprawia, że w odległości 10 metrów za nim żadne radio samochodowe nie może się przedrzeć przez ten łomot, wibrują lusterka w samochodzie, klucze do domu wesoło podskakują w takt vidlaka, przednia szyba drży w konwulsjach, dźwięki na granicy bólu...a :
Hee ciekawy opis :) ale przy predkosci 100km/h nie jest juz tak zle :)
Bondi

Post autor: Bondi »

Ja tam mialem juz pare razy sytuacje gdy mijalem stojacych w korku misiów czy tez strazaczkow miejskich i zadnemu widac nie chcialo sie fatygowac i gnac za mna choc blisko nich stalem wazne tak mysle by nie omijac gdy korek rusza do przodu bo za to moga sie czepic, no i nie stac w poprzek tak by bylo wiadomo na ktorym pasie jestes.
Osobiscie choc tak pewnie nie wolno to lubie jechac slalomem w korku zanim ruszy 8)
dex
Zwykły forumowicz
Posty: 100
Rejestracja: poniedziałek, 8 października 2007, 18:54
Motocykl: XTZ 750 ST i Toffik
Lokalizacja: Warszawa/Zamość

Post autor: dex »

"Mój pierwszy raz..." :D miał miejsce w Warszawie na Śląsko-Dąbrowskim. Musiałem się dostać do jednego z klubów w którym pracowałem, bo wypadła jakaś awaria. Więc wbijam najkrótszą drogą na ów most, a było ok 15... Stoję grzecznie i kulturalnie w koreczku, aż w pewnym momencie wyśmigneło mnie BMW GS chyba 650, jadąc pomiedzy samochodami. Stwierdziłem ze też mogę spróbować i podążyłem jego śladem. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu 90% kierowców robiło mi miejsce w miarę mozliwości, 7% nic nie robiło, tylko z zazdroscia patrzyło jak ich omijam, i niestety zdażały się, na szczęście sporadyczne, przypadki że widząc mnie w lusterku zjeżdżali do pasa, blokując mnie za sobą.
W Zamosciu tego nie praktykuję z kilku powodów:
-po pierwsze, pojęcie korków (jeszcze) w Zamosciu nie występuje, a przynajmniej nie takie żeby 500metrów pokonywało sie w 20 minut
-po drugie, niewielu jest kierowców 4oo którzy wiedzą co zrobić widząc motór przeciskajacy się miedzy samochodami
- i po trzecie, chyba najgorsze, obawiam się tego że w Zamościu mogę trafić na jakiegoś zazdrosnego idiotę, który nie podaruje sobie jak go ktoś wyprzedzi i zrobi niemal wszystko żeby do tego nie dopuścić, np. otworzy drzwi tuż przede mną... w takiej sytuacji wina leży tylko i wyłącznie po mojej stronie, i żaden smerfik nie zawacha się sekundy, przed wypisaniem mi mandatu ;)
Dlatego uważam ten manewr za bynajmniej zbyteczny w Zamościu i okolicach :D
Deleted 2

Post autor: Deleted 2 »

Jak jeżdżę z kumplem to musimy stać w mini korkach (Zamość) bo ma szeroką kierownice i się nie mieści!!! :cry:
Awatar użytkownika
Piotrek
Zwykły forumowicz
Posty: 515
Rejestracja: czwartek, 15 listopada 2007, 16:49
Lokalizacja: BTE
Kontakt:

Post autor: Piotrek »

Wiekszosc kierowcow zrobi miejsce w korku czy to stojacym czy pomalu sie przemieszczajacym. Mimo, ze zazdrosza nam tego ze jezdiemy a oni utkneli.A dojezdzanie do pierszego miejsca pod swiatlami miedzy samochodami to jest czesto ''wyprzedzanie aut ktore zatrzymaly sie zeby umozliwic przejscie pieszym na druga strone ulicy'' za co jest mandat i punkty :wink:

PS w tamtym roku w Warszawie moj kolega mial wypadek kiedy jechal miedzy dwoma pasami korka w jedna stone. Nie zauwazyl go Lanos i chcac zmienic pas spowodowal ze CBR 900RR sklinowala sie miedzy autami przy ok 100km/h. Kolega troche polamal ale juz jest OK.
Slalomujac miedzy autami trzeba byc na max ostroznym.
Ostatnio zmieniony wtorek, 11 grudnia 2007, 19:46 przez Piotrek, łącznie zmieniany 1 raz.
Menel: http://change.menelgame.pl/change_please/6042900/ kliknij, dasz mi kilka gr:)
Awatar użytkownika
Stirlitz
Zwykły forumowicz
Posty: 469
Rejestracja: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 20:42
Lokalizacja: Kraina Jezior

Post autor: Stirlitz »

ogólnie to kultura jazdy i stosunek do motocyklistów z roku na rok się poprawia i masa ludzi ustępuje motocyklistom miejsca w korkach, zjeżdża delikatnie przy wyprzedzaniu (choćby po to by pokazać, że widzi motocykl za nim)....ale wystarczy tylko jeden idiota :evil:

ostatnio w tomaszowie wyprzedzałem sznureczkek samochodów na światłach (tuż za Komisariatem w stronę Bełżca :lol: ) jechałem Dr'ka, patrze sznurek samochodów, a tam szeroko że można tirem zająć polposition, myślę sobie podjadę powolutku pod światła...

a tu jakiś debil golfem jadący z naprzeciwka (!!!) jak mnie nie zacznie bluzgać, cośtam machać do mnie pięściami...chyba miał również zamiar nastraszyć mnie, bo zjechał trochę w moją stronę...pokazałem mu w geście przeprosin i skruchy środkowy palec. 8)
także z tą kulturą to bez przesady, zawsze trafi się cwaniaczek z małym interesem, który poprostu musi na okrągło sobie i wszystkim dookoła udowadaniać jaki to zniego kozak, maczo debeściak.
[img]http://img264.imageshack.us/img264/3462/ptaki9wudw3tb4.gif[/img]
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
Bondi

Post autor: Bondi »

Pochwalam Cie stirlitz dobry i trafny tekst, wiesz takim jak ten gosciu to jadac w korku dyskretnie podrzucalbym jakies gwozdzie pod kola, ach ta plaga malego interesu...
Moze nie kupia sobie te pompki do powiekszania... i jak to pisal Deleted zaczna sie nimi nap**** w ten pusty leb :twisted:
Awatar użytkownika
ksenon
Zwykły forumowicz
Posty: 807
Rejestracja: środa, 11 kwietnia 2007, 09:34
Motocykl: Yamaha XT1200Z Super Tenere
Lokalizacja: WHV
Kontakt:

Post autor: ksenon »

ZEN pisze:bez obrazy dla innych ale faktycznie Ukrainiec jest często lepszy od Polaka
potwierdzam
dex
Zwykły forumowicz
Posty: 100
Rejestracja: poniedziałek, 8 października 2007, 18:54
Motocykl: XTZ 750 ST i Toffik
Lokalizacja: Warszawa/Zamość

Post autor: dex »

Stirlitz pisze:
a tu jakiś debil golfem jadący z naprzeciwka (!!!) jak mnie nie zacznie bluzgać, cośtam machać do mnie pięściami...chyba miał również zamiar nastraszyć mnie, bo zjechał trochę w moją stronę...pokazałem mu w geście przeprosin i skruchy środkowy palec. 8)
także z tą kulturą to bez przesady, zawsze trafi się cwaniaczek z małym interesem, który poprostu musi na okrągło sobie i wszystkim dookoła udowadaniać jaki to zniego kozak, maczo debeściak.
I właśnie takich inteligentnych inaczej się obawiam... (ad.3)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na luzie”