: poniedziałek, 21 lipca 2008, 06:15
Dołączam się do podziękowań: dla Marka i jego żony za niezwykłą gościnność, dla Violi za sympatyczne, wieczorne zakończenie naszego wyjazdu, dla Leszka za porcję zdrowego, "żołnierskiego" poczucia humoru i wreszcie dla Was wszystkich za to, że w Waszym towarzystwie nawet deszcz i grad na trasie jest dodatkową atrakcją a nie przeszkodą.
Wczoraj zresztą atrakcji było wiele: piękne krajobrazy pogranicza, pyszności z grilla u Marka, burza z gradem, parada z "uprzejmymi inaczej" właścicielami HD
w Jozefowie, kaskaderskie wyczyny Alexa a potem Zagłoby z Marią "na pokładzie", Maria i Viola z kwiatami we włosach a później Viola w szpilkach
... Kto nie był niech żałuje
.
Wczoraj zresztą atrakcji było wiele: piękne krajobrazy pogranicza, pyszności z grilla u Marka, burza z gradem, parada z "uprzejmymi inaczej" właścicielami HD