Zimny silnik.
-
wally
-
Deletet
wally, tu masz opis tego co robiłem i zamiaruję
http://www.kresowe.forum.motocyklowe.or ... =2608#2608
http://www.kresowe.forum.motocyklowe.or ... =2608#2608
- ksenon
- Zwykły forumowicz
- Posty: 807
- Rejestracja: środa, 11 kwietnia 2007, 09:34
- Motocykl: Yamaha XT1200Z Super Tenere
- Lokalizacja: WHV
- Kontakt:
Re: Zimny silnik.
Moja TENERA zachowuje się podobnie. tylko ze na ssaniu próba ruszenia kończy się poraszkąSoft pisze:Czy to jest prawidłowe? , i jak jest u Was ?
Silnik w moto ma ok. 7-10 stopni i odpalenie.....
praca ok 1 minuty na lekkim ssaniu - parcuje nooo prawie równo.
próba ruszenia (na lekkim ssaniu) - kiszka ... przerywa, brak mocy.
Czy też tak macie ?
Jak dojdzie gdzieś do 40 stopni dopiero zaczyna mieć kopa ... chociaż leciutkie strzały słychać jeszcze z cylinderków - podkreślam lekkie.
Ponad 40 ... - już zaczyna być ok.
(Drag Star 1100, 2 cylindry, gaźniki, 2 zawory na cylinder, świece nowe irydy)
-
Deletet
ksenon wyobraź sobie że wstajesz z rana ktoś przytyka ci butelkę z wódą do ust i trzyma przechylając twoją głowę lekko do tyłu. Na dodatek tego każe ci natychmiast biec do sklepu po bułki.
Tak samo jest na zimnym silniku z zapiętym ssaniem na maksa. Ludzie cierpliwości motocykl potrzebuje się zagrzać. Ruszanie na zimnym silniku to zabójstwo dla wału i korbowodów, pierścieni i zaworów.
Tak samo jest na zimnym silniku z zapiętym ssaniem na maksa. Ludzie cierpliwości motocykl potrzebuje się zagrzać. Ruszanie na zimnym silniku to zabójstwo dla wału i korbowodów, pierścieni i zaworów.
-
Bondi
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
U mnie czyli w motocyklu Yamaha Fazer gdy jeżdżę codziennie generalnie ssanie jest mi nie potrzebne, po prostu nie używam go gdyż z rana zapala bez ssania, wystarczy kilka razy ruszyć delikatnie manetką gazu i płynnie rusza z miejsca oczywiście nigdy nie ,, gazuję " na zimnym silniku dopóki nie złapie właściwej temperatury. Ale oczywiście jak zauważyłem w innych motocyklach ruszenie od razu z miejsca na zimnym silniku nie jest proste. Miałem przyjemność przez kilka dni jeździć do pracy Wallego ,, Virówką " i faktycznie musiałem swoje odstać zanim dało się ruszyć.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.