Zimny silnik.

Serwis, naprawa, tunning, customizing.
Żaba
Zwykły forumowicz
Posty: 1341
Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
Lokalizacja: gm. Narol

Post autor: Żaba »

mam dwie ! :wink:
wally

Post autor: wally »

jakbym nie byl po piwku to juz bym byl w labuniach a nawigacja ustawiona bylaby na narol w opcji " dwie flaszki bimbru - szukaj"
Żaba
Zwykły forumowicz
Posty: 1341
Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
Lokalizacja: gm. Narol

Post autor: Żaba »

Nie będe taki zostawie jedną :wink:
Czyściochą siem będziem męczyć :wink:
Zgrywus
Zwykły forumowicz
Posty: 804
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”

Post autor: Zgrywus »

osz Ty pijanico jedna ;) zamiast qoledze weterana szukać to sie uskuteczniasz ;) <stuq> a żeby Ci kranik zardzewiał ;)
wally

Post autor: wally »

wlasnie !! na zimny silnik dodac spirytusu do paliwa.
Deletet

Post autor: Deletet »

wally, tu masz opis tego co robiłem i zamiaruję
http://www.kresowe.forum.motocyklowe.or ... =2608#2608
Agusia
Zwykły forumowicz
Posty: 569
Rejestracja: wtorek, 6 marca 2007, 20:55
Motocykl: HONDA MAGNA VF750C
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Agusia »

też bym się napiła, bo jutro cały dzień mam siedzieć na uczelni, i pomyslałam ze chyba pojade autem, bo jeśli motocykl bede miała pod uczelnią to chyba siła by mnie tam nie utrzymali...
www.magna-tapicerstwo.prv.pl
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

Aga - ja tak samo .... przyjeżdżam do siebie do firmy motocyklem i nagle znajduję sobie 100 powodów żeby nim gdzieś pojechać.

A ja jutro .... kurcze jakieś pustaki ceramiczne będą rozładowywał, które cudem udało mi się kupić na budowę (to znaczy będę pilnował rozładunku) .... przesrane
Awatar użytkownika
ksenon
Zwykły forumowicz
Posty: 807
Rejestracja: środa, 11 kwietnia 2007, 09:34
Motocykl: Yamaha XT1200Z Super Tenere
Lokalizacja: WHV
Kontakt:

Re: Zimny silnik.

Post autor: ksenon »

Soft pisze:Czy to jest prawidłowe? , i jak jest u Was ?
Silnik w moto ma ok. 7-10 stopni i odpalenie.....
praca ok 1 minuty na lekkim ssaniu - parcuje nooo prawie równo.
próba ruszenia (na lekkim ssaniu) - kiszka ... przerywa, brak mocy.

Czy też tak macie ?

Jak dojdzie gdzieś do 40 stopni dopiero zaczyna mieć kopa ... chociaż leciutkie strzały słychać jeszcze z cylinderków - podkreślam lekkie.

Ponad 40 ... - już zaczyna być ok.
(Drag Star 1100, 2 cylindry, gaźniki, 2 zawory na cylinder, świece nowe irydy)
Moja TENERA zachowuje się podobnie. tylko ze na ssaniu próba ruszenia kończy się poraszką
Deleted.
Zwykły forumowicz
Posty: 249
Rejestracja: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 22:01

Post autor: Deleted. »

panowie i pani chlop sie pyta co mu sie robi z motorem na ssaniu a wy gadacie o pracy waszych silnikow na ssaniu z butelki nono ale wracajac do tematu to moj dobry kolega ma intrudera i robi mu sie tak samiusko jak nie rozgrzeje tak nie pojedzie pozdrawiam
Agusia
Zwykły forumowicz
Posty: 569
Rejestracja: wtorek, 6 marca 2007, 20:55
Motocykl: HONDA MAGNA VF750C
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Agusia »

ssanie to ssanie trzeba rozważyc pod kazdym kątem :lol:
www.magna-tapicerstwo.prv.pl
Deletet

Post autor: Deletet »

ksenon wyobraź sobie że wstajesz z rana ktoś przytyka ci butelkę z wódą do ust i trzyma przechylając twoją głowę lekko do tyłu. Na dodatek tego każe ci natychmiast biec do sklepu po bułki.

Tak samo jest na zimnym silniku z zapiętym ssaniem na maksa. Ludzie cierpliwości motocykl potrzebuje się zagrzać. Ruszanie na zimnym silniku to zabójstwo dla wału i korbowodów, pierścieni i zaworów.
Deleted.
Zwykły forumowicz
Posty: 249
Rejestracja: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 22:01

Post autor: Deleted. »

Aga co prawda to prawda pozdro
Bondi

Post autor: Bondi »

Według powszechnie krązącej opini o GPZ 600 musze szególnie uwazac by motór rozgrzac i dopiero ruszac, bo mogą pojsc panewki na walkach rozrządu a to w moim moto ponoc wymiana calutkiej głowicy co nie jest taniutkie.
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

U mnie czyli w motocyklu Yamaha Fazer gdy jeżdżę codziennie generalnie ssanie jest mi nie potrzebne, po prostu nie używam go gdyż z rana zapala bez ssania, wystarczy kilka razy ruszyć delikatnie manetką gazu i płynnie rusza z miejsca oczywiście nigdy nie ,, gazuję " na zimnym silniku dopóki nie złapie właściwej temperatury. Ale oczywiście jak zauważyłem w innych motocyklach ruszenie od razu z miejsca na zimnym silniku nie jest proste. Miałem przyjemność przez kilka dni jeździć do pracy Wallego ,, Virówką " i faktycznie musiałem swoje odstać zanim dało się ruszyć.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Warsztat”