Strona 2 z 2
: sobota, 25 kwietnia 2009, 19:29
autor: Wielki Brat
Dziękuję Wam wszystkim za miło i bezpiecznie zrealizowany plan na sobotę. Myślę, że zwłaszcza asysta weselna nam się udała i to nie tylko ze względu na zawartość kufrów Zgrywusa

: sobota, 25 kwietnia 2009, 19:37
autor: sasza
Ja również dziękuję wszystkim, że w tak licznym gronie reprezentowaliśmy nasze Bractwo i nasz region - naliczyłem w czasie kręcenia krótkiego filmu po drodze do Zwierzyńca 45 motocykli. Za jakiś czas wrzucę fotki, jest ich sporo. Do następnego razu

: sobota, 25 kwietnia 2009, 20:01
autor: Fido
Zawsze miło się z Wami jeździ

,szkoda że na asyste weselną zabrakło mi czasu.

: sobota, 25 kwietnia 2009, 20:13
autor: wally
Bylo fajnie, ale przejazd z Zamoscia byl niezbyt ciekawy. Duzo nowych ludzi niezna niestety naszych zasad jazdy w grupie. Wyprzedzanie, zmiany miejsc z kolumnie i pi... innych manian w grupie 50 bajkow to oznaka glupoty i mienia w dupie bezpieczenstwa kolegow z ktorymi sie przed chwila przybilo piątke na parkingu. Jazda obok siebie i plotkowanie dwoch kolegow przedemna przez cala trase cokolwiek mnie wkur.... Czlowiek ktory dolaczyl na bmw z dzieckiem i wyprzedzal kolumne powinien skonsulatowac sie z lekarzem lub farmaceuta albo kupic pistolet na wode i strzelic sobie w pusty łeb.
Jak to powiedzial Dziki, jesli jestes wroblem nie udawaj orla bo znajdzisz sie w gownie i nie pocwierkasz...
: sobota, 25 kwietnia 2009, 21:07
autor: Bohun
Dzięki za jazdę, miło było poznać kolejne osoby z forum
360km kto da więcej
A i jeszcze wczoraj jak wracałem około godz 20:30 zatrzymała mnie Straż Graniczna i w trakcie rozmowy zarzucili mi żebym szanował młode nerki (warzywa itp)

: niedziela, 26 kwietnia 2009, 07:29
autor: SpeedJamal
ja dam mniej

170 km

: niedziela, 26 kwietnia 2009, 09:12
autor: sebus00
Ja niestety chłopaki zabrałem sie bez pozegnania, ale ciezko było was znaleźć w tym tłumie, pozatym łeb mi wczoraj normalnie rozrywało i nie pozwoliło mi pozostać dłużej...
: poniedziałek, 27 kwietnia 2009, 11:40
autor: Speedarek
No ja niestety nie byłem

powód jeden ... Służba ... Ale ktoś musiał was pilnować
