Strona 2 z 2
: środa, 30 grudnia 2009, 13:27
autor: gumiś
Seba ,Fido dlaczego tylko bieszczady ? Wstępnie z Żabą rozmawialiśmy nt. Odessy, dumasz coś o tym ŻABA?
http://mapy.google.pl/
http://www.youtube.com/watch?v=zzVzL-EN ... re=related
: środa, 30 grudnia 2009, 14:48
autor: Fido
Ja kocham latać po bieszczadach.
Czemu nie Odessa ?
Samemu nie mam odwagi a spora część terminów na takie wyjazdy to w okolicach czerwca.
I tu pech dla mnie bo mnie wtedy nie ma w kraju.
Jak wracam to każdy już jest w połowie motocyklowego sezonu i o takich dalekich wyprawach już nie myśli

.
Buuuuuu
: środa, 30 grudnia 2009, 16:33
autor: ArekEdyta
Witka na początek. Plany można mieć .....Fakt gdyby im się udało pamiątka z wyprawy na całe życie. Ja jak bym pojechał do stanów to w jedna stronę:):):):):) Motor w krzaki i do pracy:):):):):) Ale to taki żarcik. Nie wybieram się aż tak daleko.
W tym roku w tydzień przejechałem z kolegami i moja dziewczyną jakieś 2800km (oczywiscie motorkami) Tomaszów-Gdańsk -Wrocław-Kraków-Poprad-Bardejov-Barwinek-Rzeszów-Tomaszów Było jednym słowem zajebiscie!!!!!!! Czasami padało ale i tak fajna przygoda:)):)
W tym roku doszlismy do wniosku ze wycieczki po Polsce są jednak niebezpieczne. Ruch na drodze korki i zero kultury ludzi w samochodach (było czasami niebezpiecznie) Wiec teraz w tym roku jedziemy na Rzeszów -Barwinek i iiiiiiiiiiiii gdzieś tam. Moze Alpy. Tego dokładnie nie ustalilismy. Przelotowa predkośc ok 120km/h Bo kolega ma bandita 600 i do niego musimy sie dostosować. Wiec jesli ktos bedzie sie nudził w okolicach lipca ZAPRASZAMY na wypad.
Równiez my mozemy sie dołaczyc do kogoś kto ma ciekawe plany
Wszystko do dogadania w realu

Pozdro
: poniedziałek, 4 stycznia 2010, 22:06
autor: Głazio
Co jak co - kolesie podjęli próbę - ja takiej nie zaplanowałem, bo z góry zakładałem, że nie uda mi się znaleźć sponsorów choćby na połowę kosztów moich wypraw. Planuję więc takie na jakie mnie stać. Choć nie wykluczam, że będą coraz bardziej odległe.
W tym nowym roku życzę każdemu chętnemu takiej wyprawy - dookoła świata. Choć moim zdaniem pominęli jedno (ba w takiej trasie wiele) ciekawe miejsce Machu Picchu.
Gumiś - co do Waszego wyjazdu na Krym - mógłbym doradzić parę ciekawych miejsc. Jakby co służę radą - byłem już 2 razy a i tak jeszcze nie raz tam będę.
: poniedziałek, 4 stycznia 2010, 22:26
autor: gumiś
Głazio jak widzisz jeszcze niema zainteresowania ale chętnie skorzystam z Twoich rad -tym 4 narwańcam też kibicuję ale zostało im tylko 86 dni a to niewiele -120 dni po 500km dziennie w siodle to bym nie dał rady:(
pozdrawiam
dla bardziej wygodnych za 1 000 zl dziennie
http://www.travelland.com.pl/index.php/off/1/4/15/4/0
: wtorek, 5 stycznia 2010, 11:14
autor: Głazio
Ja bez większych problemów. 500 km dziennie wytrzymuje ze mną moja żona

już pobiła ze mną swój rekord ok. 1400 km w jeden dzień. Mój pierwszy rekord to trasa z Lubaczowa do Szczecina (wg licznika spod domu pod akademik 888 km) a i tak nabiłem jeszcze sporo km po mieście i okolicy w ten sam dzień.
W razie zainteresowania - zapraszam do mnie do Lubaczowa. Z Tomaszowa to rzut beretem. Mam obszerne albumy z trasy i nie chce mi się z tym jeździć.
Być może do wiosny zrobię swoją stronkę z trasami, które mogą być bardziej ciekawe to zapodam linka - idzie mi to jednak bardzo opornie, bo zawsze znajduje się coś ważniejszego od klikania.
: wtorek, 5 stycznia 2010, 11:49
autor: gumiś
Głazio zgadza się 1400km w jeden dzień to sama przyjemność -ale tak kilka dni z rzędu to nie wiem czy żona by była zachwycona
co do chłopaków -Azje zaplanowali na kwiecień,tam może być jeszcze śnieg (prawdziwi twardziele)
http://griders.pl/plan-trasy-lista,0,0,miejsca,pl.html
w kwietniu dzień jest jeszcze krótki - trasę zaplanował bym ze wschodu na zachód,to by wydłużyło dzień o 2 godz.(taka mała uwaga)
: środa, 6 stycznia 2010, 21:27
autor: Głazio
Żona wytrzymuje i nie zauważyłem niezadowolenia - ewentualne zmęczenie.
Trasy od 500-800 km dziennie to nie problem (już to przerabialiśmy z jednodniowym przebiegiem 1400 km).
Jeśli chodzi o ten wyjazd to kwiecień faktycznie może ich zrazić i to zanim dotrą do Mongolii o ile dotrą - bo bagna będą na pewno o tej porze roku.
Osobiście też wybrałbym kierunek na wschód mimo tego, że jadąc na zachód mamy nieco dłużej dzień, ale w efekcie całego wyjazdu traci się cały dzień.
: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 19:34
autor: pegaso
Zyczę powodzenia, chętnie sam bym się wybrał z wami.
: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 21:27
autor: LUKASZ
Gumiś co do Odessy to żeby nie było tak ,ze pojedziecie i nie powiecie nikomu...

: czwartek, 28 stycznia 2010, 13:32
autor: gumiś
: piątek, 29 stycznia 2010, 12:55
autor: Stirlitz
czy oni mają już coś na tą wyprawę oprócz chęci, szczepień i kamery?