Czy pamiętacie lusterka z zegarkiem i innymi bajerami sprzedawane przez "ruskich" na "bazarze pod parkiem" ..... to było za czasów wczesnego kapitalizmu - ale lusterka te były półprzepuszczalne - takie "ruskie lustro weneckie" do samochodu.
Coś takiego zamiast szkła w lusterku a pod spodem diodki (mocne diodki

) to by było coś ... i widać ... i by tego nie było - tylko że kabelki trzeba by było jakoś zamaskować....
A może da się zdrapać warstwę ochronną z lusterka motocyklowego bez naruszania - chyba tlenku srebra napylonego ? jak macie stare motocyklowe lusterka to można troszkę podrapać i popróbować czy przepuszcza światło...