Strona 2 z 2

Re: Mój MT-01

: środa, 5 stycznia 2011, 09:08
autor: diabelCBR
W takim razie do zobaczenia na rozpoczęciu sezonu :D (Na paradzie jadę obok Ciebie :mrgreen: )

Re: Mój MT-01

: środa, 5 stycznia 2011, 14:11
autor: Savi
Mojej koleżanki ojciec też trzymał Wueskę w chałupie.
I pod sklepem na trąbce grał.

Re: Mój MT-01

: poniedziałek, 17 stycznia 2011, 18:54
autor: artur4444
Bardzo fajny tan kominek na zdjęciu... tylko jakiś motocykl go zasłania :P :wink:

Re: Mój MT-01

: wtorek, 5 lipca 2011, 18:50
autor: Wiatr w Polu
Mały suplement, czyli uzupełnienie
Po przeszło 8 tys. przejechanych kilometrów mogę coś więcej powiedzieć o tym motocyklu. Początkowo miałem pewne zastrzeżenia co do ergonomii: że część ciężaru ciała spoczywa na kierownicy, że drgania, że w lusterkach niewiele widać, że niewygodnie… Ostatni wyjazd i duże przebiegi na trasie rzędu 500 – 800 km dziennie rozwiały moje obawy. A bałem się, że cały zdrętwieję, albo będę drgał, że plecy będą boleć, że brak jakiejkolwiek owiewki spowoduje, że jazda będzie katorgą. Nic z tych rzeczy. Sylwetka za kierownicą wydaje się być optymalna – nic nie boli, nic nie drętwieje, pęd powietrza nie dokucza. Wiadomo, że boli siedzenie. Ale o dziwo najbardziej między 200 a 400 pierwszych kilometrów drogi. Później chyba d… twardnieje albo coś, bo już tak nie dokucza i nawet po 800 km mógłbym jechać dalej.
Z zapakowaniem motocykla (na 10 dni z namiotem, materacem, śpiworem, ubraniami, drobiazgami) też nie ma problemu. Nie trzeba bagażnika, ani kufra. Dwie sakwy (pożyczone od Wodza) i 90-ciolitrowy worek Luisa mocowany na tylnym siedzeniu (pomyślano o zaczepach na gumy) w zupełności wystarczyły (nawet sam worek by wystarczył). Coraz bardziej lubię ten motocykl. I jeszcze jedno – przez większą część drogi jechałem jako ostatni (pewnie dlatego, że jestem brzydki ). MT daje duży komfort psychiczny. Nawet jak się nie zmieszczę, braknie dla mnie miejsca i koledzy mi odskoczą na parę aut do przodu, a potem zakręty, ruch itd., nie muszę się napinać, „pyknę” sobie te autka, kiedy zechcę, nawet nie zmieniając biegu. Śmiało mogę polecić ten motocykl zarówno do codziennej jazdy, jak i do dalekich podróży.

Re: Mój MT-01

: środa, 6 lipca 2011, 06:25
autor: wodzu
Pozostaje pogratulować "nosa" co do wyboru.

Re: Mój MT-01

: piątek, 30 grudnia 2011, 10:05
autor: Wiatr w Polu
A ja zrobiłem filmik :)
http://youtu.be/ZW8LWH65buE" onclick="window.open(this.href);return false;

Re: Mój MT-01

: piątek, 30 grudnia 2011, 11:46
autor: hans
Miło się ogląda filmik, ale tu pytanie : o co chodzi w końcówce, bo jakoś nie załapałem?

Re: Mój MT-01

: piątek, 30 grudnia 2011, 12:09
autor: Mateusz
Fajnie zrobiony filmik :)
Ps. w końcówce chodzi chyba o to, jak ten filmik był nagrywany, ten Pan siedział na masce samochodu z kamerą i podczas hamowania spad, chyba że źle to interpretuje :wink:

Re: Mój MT-01

: piątek, 30 grudnia 2011, 13:18
autor: Wiatr w Polu
Właśnie tak było, tyle, że nie na masce siedział, a na zderzaku jeepa. Przy zmianie biegu "utracił przylepność siedziska" i spadł praktycznie pod koła.
Filmowanie to jednak niebezpieczne zajęcie :D