Dzwonek (2007r.)
-
Bondi
-
Speedarek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 952
- Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
- Lokalizacja: Zamość
Jechalem od lubelskiej w strone starówki. kolo budowlanki zmienilo sie swiatlo na zielone zrzycilem 2 pietra nizej i pomalu jechalem, gosc od starówki skrecaB w okrzeii. WyjechaB mi przed samym koBem, zdzyBem tylko postawic na przednie koBo nie wiem jakim cudem ale sie udaBo . oczywiscie podnioslo mnie do góry wylecialem ja z procy . nie stety mometu uderzenia nie pamietam obudzielem sie w szpitalu lecz lekarze twierdzili ze kontakt byl ze mna caly czas. Swiatkowie twierdza ze nie jechalem strasznie szybko, a ze cialem nie udezylem w samochód tylko przelecialem nan dnim to cud. Wielu sie zastranawialo dlaczego tyl motocykla podniusl sie do góry ale to byla chyba jedyna obcja przezycia ..... Pozdrawiam wszystkich czytajacych ten post....
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
-
Bondi
Speedarek a czy to twoj pierwszy wypadek bo chyba miales cos wczesniej
na dwupasmowce do lublina dobrze mowie? a jak nie to
bardzo przepraszam za pomowienie ale jak tak to BÓG teraz dal ci juz
trzecie zycie wiec masz sie czym cieszyc i podziwiam cie ze nadal jezdzisz
bo niektórzy to co tu duzo pisac staja sie najwiekszymi przeciwnikami
bajków.
na dwupasmowce do lublina dobrze mowie? a jak nie to
bardzo przepraszam za pomowienie ale jak tak to BÓG teraz dal ci juz
trzecie zycie wiec masz sie czym cieszyc i podziwiam cie ze nadal jezdzisz
bo niektórzy to co tu duzo pisac staja sie najwiekszymi przeciwnikami
bajków.
-
Speedarek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 952
- Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
- Lokalizacja: Zamość
tak dostaBm 2 zycie, racja skonczylo sie tylko na chwilowym utracie zdrowia ,a tak porpop to mój jedyny dzwonek i mam nadzieje ze ostatni . Nikomu teg nie zycze ból plamanych czesci cial '' to nie dobre to '' ale nie stety ból psychiczny zostaje, dobrze ze tego nie pamietam bo stracilem przytomnosc .....
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
-
ZEN
-
Bondi
A ja czytalem o tym ze stala sobie facetka puszka na czerwonym razem z mezem i wjechal im w pupe tir w efekcie maz wyszedl z tego calo a kobieta jest w spiaczce, a szanowne pzu niechce jej wyplacic odszkodowania z OC ktore jej sie slusznie nalezy bo niczemu nie byla winna, tlumaczac sie tym ze ona nie jest swiadoma tego w jakim stanie sie teraz znaduje, ze nie bylo by problemu jakby zginela, wtedy by wyplacili mąż wniosl juz sprawe do sądu, doslownie jak to czytalem to chcialem pojsc i podlozyc co pod budynek pzu, albo komus sklepac ryj.
I na h.. ja mam motór u nich ubezpieczony chyba tylko do kontroli drogowej,
albo by wyplacili kase mojej rodzinie po tym jak mi jakas puszka wyjedzie i zgine.
I na h.. ja mam motór u nich ubezpieczony chyba tylko do kontroli drogowej,
albo by wyplacili kase mojej rodzinie po tym jak mi jakas puszka wyjedzie i zgine.