Strona 3 z 3
: niedziela, 4 października 2009, 12:41
autor: bogusia@
Pietrek pisze:Bogusia , a to nie przypadkiem ten Junak z Mad Maxa?

Z Mad Maxa to on nie jest ,ale klimaty podobne- iście "bombowe"

: niedziela, 4 października 2009, 13:08
autor: Ozzy
No tego Junaka jak robili to chyba wyjarali sporo trawy żeby taki pomysł malowanie zrobić, duży plus dla Dziury autora tego Junaka

: niedziela, 4 października 2009, 21:29
autor: dzidek
Przy sokole tym kakaowym Mój brat nawet kiedyś zmieniał wężyk paliwowy, była radocha ehehehee,
a co do Dkw 350 chodzi mi o silniki aluminiowe czy one na poczatku wojny, jezdzily w wermachcie?
: niedziela, 4 października 2009, 21:31
autor: dzidek
a to temat chopperowy sorka, jeszcze nie tak dawno w naszej okolicy jezdzila bodajze ks 600-seta hehehehe czoper, no ale z tego co slyszalem zaczyna wracac do oryginalu

: środa, 20 stycznia 2010, 19:32
autor: Żaba
Chyba specjalnie dla Dzidka ktoś zmontował ten filmik?
http://www.youtube.com/watch?v=3fDXGvyzKuI
Mój pierwszy Junak też tam jest...

: środa, 20 stycznia 2010, 20:02
autor: Komar
Bardzo możliwe, że nie na temat ale kiedyś na zlocie rozpoczęcia sezonu w Częstochowie 2008, widziałem bardzo fajny motocykl.
Facet musiał się zdrowo namęczyć aby osiągnąć takiego MAD MAXa.
Poza wyświetlaczem LCD wszystko było postarzone. Na każdej blasze nadlewał spawami kropki a błotniki łączył z wielu części.
Trzeba mieć fantazję i pieniądze na coś takiego. Szkoda Kawy ale trudno. Pewnie uległa kiedyś szlifowi i trzeba było zrobić ją na psa. Jako ciekawostkę powiem, że z tyłu, z ramy wystawała wciśnięta maskotka pieska. Ujęło mnie to.

: środa, 20 stycznia 2010, 20:13
autor: dzidek
niezły" rat bike"
: czwartek, 21 stycznia 2010, 11:55
autor: irbit
Komar pisze:Trzeba mieć fantazję i pieniądze na coś takiego. Szkoda CBRki F3 ale trudno.
To kawa a nie honda
Stworzona przez mojego kolegę, tego samego który zrobił filmik o "turbo" junakach (do którego Żaba podał link wyżej).
Zardzewialec (bo tak go nazwał) robi furorę wszędzie gdzie się pojawi.
A no i ten motocykl wcale nie uległ wypadkowi ani nie był po szlifie, po prostu właściciel chciał mieć oryginalny sprzęt i dlatego zdecydował się na tworzenie swojego rodzaju sztuki.