Strona 3 z 7
: wtorek, 2 marca 2010, 23:08
autor: Fido
Wyrażam tylko własne zdanie i mam do tego prawo.
Nikogo nie obrażam Kazek.
Zyron się jeszcze nie nasłuchał, dopiero się zacznie.
Zima jest od jazdy na sankach a na motocyklu.
PS. I widzisz DOK,jednak kolega zrobił ci na przekór.
: wtorek, 2 marca 2010, 23:10
autor: cykuś
zyron-13 pisze:tylko czy jeden sezon cykus? rodzice nawet nie chca slyszec ze jeszcze kiedys wsiade na moja furke. a tak poza tym cykus nie wiesz gdzie teraz jest moja fura? u Ciebie czy na buhcie?
Chyba na buhcie bo u mnie go nie ma.
: wtorek, 2 marca 2010, 23:14
autor: cykuś
Fido pisze:Wyrażam tylko własne zdanie i mam do tego prawo.
Nikogo nie obrażam Kazek.
Zyron się jeszcze nie nasłuchał, dopiero się zacznie.
Zima jest od jazdy na sankach a na motocyklu.
PS. I widzisz DOK,jednak kolega zrobił ci na przekór.
Zgadza sie Fido ale młodzi to jak nie dostaną prztyczka w nos od losu to sie nie naucza.
: wtorek, 2 marca 2010, 23:20
autor: Fido
No tak to już jest Cykuś.
Zyron,weźmiesz odszkodowanie (jeśli zdążyłeś go ubezpieczyć oczywiście),naprawisz i będziesz dalej jeździł.
Albo sprzedasz i kupisz drugiego (jak starzy pozwolą).
: wtorek, 2 marca 2010, 23:26
autor: DOK
Powiem tak:
Co to a motocyklista jak nie wie co to asfalt - kto się choć raz się przeslizgał zdarł dupe itd, itp jest na 2 raz jeszcze lepszym motocyklistą szacuneczek dla tej kurde czarnej mazi się wzmacnia . Wiem coś na ten temat - oj bolało bolało szczególnie dnia następnego jak adrenalina spadła!!
zyron-13 a nie mówiłem (wprawdzie to nie twoja wina ale jak cykus prawi oczy dookoła głowy gdybyś tak miałnie doszło by do tego) Koniec morałów!
Mam nadzieję że staruszkowie jednak się uprosza i dadzą ci zasiąść na moto - teraz będziesz bezpieczniej jeździł - bo wiesz co to idiota na drodze.
: wtorek, 2 marca 2010, 23:29
autor: BART
dobrze , że Wam nic sie nie stało , motor się poskłada , masz plusa że możesz wyrwać z ubezpieczenia , nazbierasz nawet na lepsze moto
: środa, 3 marca 2010, 07:12
autor: sly82
Dobrze że nic poważnego się wam nie stało bo zazwyczaj kończy się to gorzej.A co do samej kolizji to pewnie wiesz co myślę

: środa, 3 marca 2010, 09:33
autor: zyron-13
narazier nie mysle o odszkodowaniu, tylko ze jakos stanac na nogi z bratem, bo nogi najbardziej mamy pozdzierane. a pozniej bede myslal o kasie.no ale w tym sezonie juz nigdzie nie wyrusze ;/DOK mysle ze jakbym nie patrzyl i dookola i na boki to i tak bym w niego rabnal, bo on jechal jakies 10-15 km/h przez dluzszy czas pod prad. nie mialem gdzie uciec ew zostal mi row(ale z nige napewno bym nie wyszedl). ale co to za wypadek jaj nie czuje sie asfaltu

: środa, 3 marca 2010, 10:00
autor: kazek
no cóż, uczulenie na asfalt mają wszyscy

: środa, 3 marca 2010, 10:13
autor: Fido
Wiesz Zyron,myślałem że wspomnisz coś o jednej rzeczy ale nie wspominasz.
A o jakiej ?
Już ci mówię.
Twój przypadek jest identyczny jak mój z 1999 roku.
Kupiłem sobie CBX 750F.
Zimą odmalowałem,wiosną (1maj) pojechałem do TL.
Gość mi wyjechał i spanikowałem.
Nie wiedziałem co mam robić i próbowałem się ratować.
Niestety się nie udało.
A czemu.
I tu odpowiedź zagadki.
U mnie zabrakło doświadczenia.
Duży motocykl,niewyczuty,nie ćwiczyłem hamowania awaryjnego,brak praktyki w jeździe mniejszymi maszynami.
Z tego co piszesz podejrzewam (to tylko teoria) że można było z tego wyjść cało ale pod warunkiem że zna się swoją maszynę i ma się trochę doświadczenia.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia,bratu też.
: środa, 3 marca 2010, 11:10
autor: Jaro
Przypilnuj sprawy prawne z OC kierującego, żeby cię nie wydymali. Gdyż skoro to była jego wina koszt naprawy motocykla powinien być naprawiany z jego OC. Jak najszybciej niech ci podpisze dokument stwierdzający, że przyznaje się do spowodowania kolizji z jego winy. Wtedy zgłaszasz szkodę w firmie w której był ubezpieczony, przyjeżdża rzeczoznawca wycenia szkodę i za dwa trzy tygodnie masz kasę na koncie. Wiem, że noga boli ale z doświadczenia wiem że trzeba kuć żelazo póki gorące bo po jakimś czasie może się okazać, że to wcale nie była jego wina. Noga się wygoi, żal rodzicom przejdzie a jak pewnych spraw nie przypilnujesz możesz nie mieć ani motocykla ani kasy.
Niech podpisze coś takiego
http://209.85.135.132/search?q=cache:3u ... =firefox-a
Pierwszy od góry do pobrania
http://www.google.pl/search?hl=pl&clien ... owodowanie
: środa, 3 marca 2010, 11:25
autor: kazek
prócz tradycyjnego odszkodowania z OC możesz z bratem dochodzić:
zadośćuczynienia za ból i cierpienie fizyczne i psychiczne;
zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby;
zaliczki na poczet kosztów leczenia i innych wydatków, które poniósł poszkodowany na skutek powstania szkody;
zwrotu udokumentowanych kosztów leczenia;
odpowiedniej renty;
kosztów na zmianę kwalifikacji zawodowych;
zwrotu utraconych korzyści, dochodów, jakie osiągałby poszkodowany, gdyby nie powstała szkoda;
zwrotu zniszczonej odzieży w wypadku i innych przedmiotów.
więc na wszystko zbieraj "kwity", to jest konieczne by skutecznie ubiegać o wyższą kwotę odszkodowania
: środa, 3 marca 2010, 11:38
autor: Jaro
Tak jak pisze Kazek koniec z opieprzaniem chłopaka trzeba mu pomoc od strony prawnej gdyż jak zauważyłem w innych postach chłopak wziął pożyczkę na upragniony motocykl i jak nie przypilnuje pewnych spraw to zostanie z ratami bez motocykla i bez pieniędzy na remont.
P. S.
Jak masz jakieś problemy od tej strony wal śmiało postaramy się pomóc.
: środa, 3 marca 2010, 12:35
autor: Bohun
Mogę coś powiedzieć na ten temat. miałem również dzwona oczywiście ze nie z mojej winy. Cała sprawa papierkowa ciągnęła się przez około 4 miesiące. Za moto dostaniesz pieniądze dość szybko, jeśli to PZU to w tydzień kasa będzie na koncie od wizyty rzeczoznawcy. Ale bardziej radziłbym starać się o odszkodowanie zdrowotne z OC sprawcy.
Na leki np: przy zakupie prosić o wystawienie faktury bo paragonu nie uznają. Szkoda że nie wiedziałem o tym wcześniej. I radziłbym unikać tzw. naciągaczy co oferują pomoc przy odzyskaniu odszkodowania. Biorą nawet do 50% z odszkodowania . Tym bardziej że to nie była kolizja z twojej winy.
: środa, 3 marca 2010, 12:59
autor: zyron-13
dzieki wielkie wam wszystkim

nie wiem jak sie odwdziecze, jak tylko stane na noggi to zaczne zalatwiac odszkodowanie.