Strona 3 z 10

: piątek, 26 lutego 2010, 17:17
autor: ojciec dyrektor
dajcie spokój, może niech zapodaje zagadkę ten, kto ma jakąś fajną?

: piątek, 26 lutego 2010, 17:26
autor: ojciec dyrektor
Bardzo przepraszam ale skoro wcześniej nie zadałem zagadki pomimo, że odgadłem, to mogę zapodać teraz? a jeśli nie teraz to kiedy?

: piątek, 26 lutego 2010, 18:06
autor: Fido
Zmodyfikowałem na szybko regulamin.
Z racji tego że Waluś nie zgląda to dawaj łojciec. :D

PS.Poprawki do regulaminu mile widziane. :wink:

: piątek, 26 lutego 2010, 19:53
autor: ojciec dyrektor
:lol:
jest 2 ojców i 2 synów, mają 6 browców, które postanowili rozpić po równo, czyli po 2 na głowę. Jak to zrobili?

: piątek, 26 lutego 2010, 20:05
autor: Walus1
Waluś lubi zgadywać nie potrafi zadawać zagadek :lol: także czekam na następną :D

: piątek, 26 lutego 2010, 20:08
autor: KAMILOO
A więc:
Jest ich 3 dlatego, że jest:
- Ojciec
- Ojciec i syn w jednym
- Syn

Zgadłem? :)

: piątek, 26 lutego 2010, 20:11
autor: Walus1
no dobra za późno i w dodatku źle wwykombinowałem :lol:

: piątek, 26 lutego 2010, 23:08
autor: ojciec dyrektor
brawo Kamiloo, zgadłeś, ale to było łatwe

: piątek, 26 lutego 2010, 23:29
autor: KAMILOO
To ja teraz :)
W sumie ta zagadka jest bardziej do przekazu ustnego, ale spróbujmy:

Ojciec Marii ma 4 córki: Zofia, Teresa, Elżbieta. Jak ma na imię czwarta córka?

: piątek, 26 lutego 2010, 23:35
autor: Fido
Maria. Zgadłem ?

To tera ja.
To też jest lepsze jak się mówi niż pisze ale spróbujmy.

rusek niemiec polak szli,
i znaleźli jabłka trzy.
każdy zjadł po jednym i jedno zostało.
Jak to jest możliwe ?

: sobota, 27 lutego 2010, 08:43
autor: KAMILOO
Fido pisze:Maria. Zgadłem ?
Tak ;)

: sobota, 27 lutego 2010, 09:17
autor: Wiatr w Polu
Zostało jedno jabłko, bo każdy zjadł po jednym, ale było ich tylko dwóch - Rusek i Niemiec. Nie było tam Polaki - oni szli po lak.

: sobota, 27 lutego 2010, 10:13
autor: ojciec dyrektor
brawo Wiatr, to dawaj swoją

: sobota, 27 lutego 2010, 12:12
autor: Wiatr w Polu
Pewien człowiek wybrał się na poszukiwanie skarbu. Dotarł do rozstaju dróg. Mógł pójść w lewo, lub w prawo. Wiedział, że jedna droga doprowadzi go do skarbu, a druga wywiedzie go na manowce - nie wiedział jednak, która... Mieszkali tam dwaj bracia bliźniacy, którzy znali własciwą drogę. Problem polegał jednak na tym, że o cokolwiek by ich nie zapytać, jeden z nich zawsze mówił prawdę, a drugi zawsze kłamał, no i oczywiście nie było wiadomo, który z nich kłamie.
Nasz wędrowiec pomyślał chwilę i zadał jedno tylko pytanie. Kiedy usłyszał odpowiedzi, wiedział już na pewno, która droga zaprowadzi go do skarbu. Jak mogło brzmieć to pytanie?

: sobota, 27 lutego 2010, 12:34
autor: Fido
:scratch: