Mogę z całą odpowiedzialnością potwierdzić, że nasi nowi Adepci zdali najważniejszy egzamin - można w ich towarzystwie miło spędzić czas nie nudząc się ani trochę. Zagłoba stanowczo twierdzi też, że są odporni na grad, deszcz i porywisty wiatr. Dziękuję zatem:
- Borucie za rozbawianie całego towarzystwa "ogniem ciągłym" dowcipów i anegdot,
- Norkowi za wytrzymałość na dokuczliwych kolegów oraz świetne parodie "werbalne",
- Dylowi za dukuczanie Norkowi,
- Waldiemu za to, że nie byłem jedynym ze "średnio starszego pokolenia",
- Aleksowi wypada podziękować za wspólną noc, jakkolwiek by to nie zabrzmiało

a Paniom za wyrozumiałość i cierpliwość,
- dziękuję wreszcie (wiecie komu) za bzykanie
