Zappka juz nie ma pozostało tylko zło.............wujek_samo_zlo.....a jego zlo, szyderczość i chciwość rozplęgnie się na krainę porośniętą zawiścią gadających gadów..........zostanie tylko zło........wujek_samo_zlo.....
a wracając do tematu Big Brothera
troche przesadziłeś z tym co napisałeś, nie wiem jak wy ale ja czuje się prawdziwym Bajkerem i nie mam z tego powodu jakiegoś kompleksu......................(no moze jedynie odwieczny kompleks małego WACKA)
...............Wielki nie posiadanie Banera, Flagi, koszulki czy jakiegos innego gadżetu czyni człowieka(ludzi) "Prawdziwym Bajkerem(Bajkerami)" wg mnie na takie gażety to dużo, dużo za wcześnie
....................nie wiem co z prawdziwym bajkerem ma wspólnego to co napisałeś (to mnie bardzo rozbawiło co napisałeś, jesli ktoś ma tekie mierniki Prawdzowości Bajkowość to zdrowia życzę) to ile pije, czy pali blanty, z jaką prędkością jeździ, na ilu kołach jeździ, jaki ma motocykl, czy ma długie kudly czy krótkie, ile ich ma, czy ma żone, męża, psa, kota, czy ma tylko prosie które po prostu kocha...można by tak pisać i wymieniać jeszcze długo. nie w tym rzecz
z pewnych rzeczy to fakt, masz motocykl, jesteś motocyklistą, ale nie samo posiadanie motocykla, jazda nim czyni z człowieka prawdziwego bajkera............
...............Dla mnie Prawdziwy Bajker to baba, facet, pies z "jajami", z który można sie zajebiście pośmiać, pogadać, czasem wypić, wypalić, czasem pogrzebać coś w gracie, jeśli trzeba.........................popłakać, stworzenie z którym mogę porozmaiwać poważnie, i popieprzyć sobie głupoty dla jaj................. stworzenie które trzyma głowę na poziomie zbliżonym do mojego.................a motocykl to ciepła przystawka którą zjadamy na kolację.......i popijamy zimnym piwkiem.
co mi po tym że ktoś ma motocykl jak z gościem nie moge zaznać tych rzeczy bo ma inny zakres.
wally napisał: "myślałem że wystarczy po prostu kochać motocykle"
bardzo dobrze wally myślisz ale do tego trzeba dodać jeszcze to wszystko co napisałem wyżej, a to co napisałem to nie jest jakaś magia VooDoo tylko normalność...po prostu człowiek do tańca i różańca....
a zmieniają temat na sprawy klubowe........
po krótkiej bezsłownej rozmowie z WIELKIM ZAPPKIEM

wiem dlaczego zrezygnował z bycia H....jem(w znaczeniu członka) KBM,
wg niego Bractwo(klub) to ludzie których się zna, na których można polegać itd ............................bez sensu i z góry na siłę na pompowane...........jak mógł należeć do klubu gdzie nawet nie znał bedących w nim ludzi...........to tak jak by nie znał własnej siostry lub brata i czuł z nim jakąś więź....................bardzo bardzo na siłę dmuchane i naciągane.
YHY YHY YHY
KRESOWE BRATCTO MOTOCYKLOWE............z samej nazwy to bractwo.....a bractwo kojaży mi się z żytą grupą ludzi którzy jedzą jednym widelcem i myja zęby jedną miotłą, i myśle ze z tego nikt sie nie wykręci....
...........sorry w przypadku KBM tak nie jest i sorry ale do tego czasu jeszcze dużo wody upłynie...........
.............sorry dla mnie to powinno byc odwrotnie..........najpierw sie bratać a puźniej zakłądać bractwo..............
tak jak nie sutana czyni księdza prawdziwie dobrym pasterzem, tak samo same posiadanie motocykla nie uczyni bycia Prawdziwym Bajkerem........niestety z tym trzeba sie urodzić
YHY YHY YHY
................................tyle............................tylko zło...........wujek_samo_zlo
I NIECH KTOŚ SPRÓBUJE POWIEDZIEĆ ŻE JEST INACZEJ
YHY YHY YHY