zeniop pisze:Tak z ciekawości Fausto - łatwo krytykować każdą słabość kogoś znanego siedząc wygodnie i anonimowo - zechciałbyś przedstawić się z imienia i nazwiska ? można by pogrzebać tu i tam i zobaczyć co ciekawego się znajdzie?
Panie Moderatorze, łatwo to jest wypisywać brednie jakie Ty wypisujesz na temat krytykowania kogoś. Bo najłatwiej jest właśnie nie krytykować i nie narażać się. Wtedy nikomu się nie podpada, nie masz wrogów, każdy Cię lubi, a są i tacy, którzy będą Ci włazić w d.. bez wazeliny (u mnie na to nie licz)
Nie krytykować i przyjąć postawę „ojca pokrzywdzonych” jest najłatwiej bo to nie wymaga żadnej wiedzy, sankcjonuje Twoje intelektualne lenistwo a jeszcze do tego wszyscy dookoła widzą jaki Ty dobry i rozsądny człowiek jesteś. Taki układny i grzeczny, muchy by nie skrzywdził..I do tego jeszcze politycznie poprawną linię trzyma..
Bo widzisz Panie Moderatorze, ja żeby napisać to co napisałem musiałem najpierw zadać sobie dużo trudu żeby zdobyć wiedzę na tematy osób o, których rozmawialiśmy a Ty nie musiałeś zrobić nic żeby napisać to co napisałeś. I trud, który sobie zadałem wcale nie polega na tym, że musiałem przeczytać sporo książek żeby coś wiedzieć. Polega on przede wszystkim na tym żeby najpierw dowiedzieć się, że takie książki albo inne materiały w ogóle istnieją, później dowiedzieć się kto może je mieć a jeszcze później wyżebrać u właściciela żeby pozwolił mi ją przeczytać, oczywiście u niego w domu bo chyba nie sądzisz, że właściciel komuś taką książkę albo inny dokument pożyczy. I żeby dotrzeć do takiego źródła trzeba uruchamiać znajomych, którzy uruchomią swoich znajomych, którzy znają właściciela książki i żeby w końcu ten najpierw się zgodził na spotkanie z Tobą i później żeby zgodził się taki dokument Ci udostępnić.
A w końcu niektóre z książek musiałem sobie kupić, wiele z nich za ciężkie pieniądze, zwłaszcza ściąganych z Anglii bo w Polsce nikt by ich nie wydał. Ty zapewne wydałbyś te pieniądze na wódkę o, której wspominasz w swoim innym poście.
Więc nie pieprz mi tu Panie Moderatorze, że krytykuje się łatwo bo łatwo pisze się takie posty jak Twoje.
A zatem mówisz Panie Moderatorze żebym się przedstawił z imienia i nazwiska żebyś mógł pogrzebać tu i tam i, że może się coś na mnie znajdzie? A ja Panie Moderatorze mówię Ci na to..wała. A ponieważ miałem już możliwość poznać Twój poziom to wyjaśnię Ci dlaczego wała bo sam z pewnością na to nie wpadniesz. Otóż jeśli chcesz na mnie coś znaleźć to proszę bardzo tylko nie licz na to, że ja Ci w tym pomogę. Ja kiedy pisałem, że Piłsudski jest bolszewikiem, renegatem i skrytobójcą to musiałem sam znaleźć na to materiały i Ty mi w tym nie pomagałeś. Więc nie licz na to, że ja Ci pomogę znaleźć materiały na samego siebie. To po pierwsze w tej sprawie.
A po drugie sposób w jaki napisałeś tego posta jest z Twojej strony zwykłym skurwysyństwem i intelektualnym bandytyzmem. Bo niby w nim nie napisałeś, że mam jakieś plamy w życiorysie ale sposób w jaki to napisałeś budzi pewne wątpliwości co do mojej osoby.
Nie wiem czy wiesz Panie Moderatorze, że w towarzystwie takim ludziom jak Ty nie podaje się ręki. Jeśli ktoś Cię zna to trudno będzie mu się tej znajomości wyprzeć ale z pewnością powodem do chluby ta znajomość nie jest.
Fausto nie jestem Twoim kolesiem - wódki razem nie piliśmy. Nie insynuuje - zadałem proste pytanie.
Rzeczywiście, wódki razem nie piliśmy i nie sądzę żeby taka okoliczność zaszła bo wypiciem kieliszka borygo z menelem spod budki z piwem byłaby dla mnie większym zaszczytem niż wypicie litra koniaku z Tobą.
I to tyle. Zadałeś proste pytanie to dostałeś prostą odpowiedź. I teraz jestem ciekawy czy wystarczy Ci odwagi Panie Moderatorze żeby nie skasować tego posta czy też będziesz się wstydził kolegów z forum i go usuniesz a mnie z forum razem z tym postem. Ja stawiam na tę drugą opcję a Wy koledzy?