Strona 4 z 6
: czwartek, 9 sierpnia 2007, 14:10
autor: Stirlitz
zakończmy tą rozmowę popularnym stwierdzeniem, że nie jest się prawdziwym motocyklistą dopóki nie posiada się Harleja D. ...
z tego co wiem tylko jedna osoba ma Harleja i jest z niego bardzo niezadowolona, więc...

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 14:16
autor: ZEN
Powiem wam że już się w tym wszystkim pogubiłem.
Moim zdaniem to wszystko idzie w jakimś mocno zagmatwanym kierunku i potrzeba tu wszystko uprościć.
Uważam że głównym kręgosłupem który trzeba uzdrowić jest KBM.
Jasno określone zasady którym muszą się podporządkować członkowie bractwa.(oczywiście po aprobacie większości)
Jeżeli ktoś wstępuje w szeregi tegoż zgromadzenia to równocześnie przyjmuje wszystkie zasady jakimi się ono kieruje.
I wtedy dochodzą osoby trzecie.
Które zapoznają się z powyższymi zasadami.
Jeżeli im to pasuje to biorą czynny udział we wszystkich spotkaniach nie odstając od grupy.
Są przecież osoby które nie tolerują wyjazdów festynowych ale chętnie pojeździły by turystycznie.
To udzielają się w wyjazdach turystycznych oczywiście na zasadach jakie obowiązują w danej grupie.
Jak się mylę to może mnie ktoś poprawić.
: czwartek, 9 sierpnia 2007, 14:34
autor: zeniop
wujek_samo_zlo pisze:chopy nie zmiena to faktu że pasowało by się razem napić, i podyskutować przy jakimś żywcu, lub zwierzyńcu.
Napić się pasuje zawsze

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 15:43
autor: Stirlitz
szczególnie wina

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 15:48
autor: zeniop
Szczególnie
Jeszcze 1 - 1,5 miesiąca i zbiory, moszcz, fermentacja i .... Beaujolais nouveau de Zamość
a jak wiadomo przy lampce/butelce/gąsiorku wina wszelkie swary milkną

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 16:34
autor: DOK
Zeniop uważaj na słowa bo ci przyjedziemy i całą piwniczkę opróżnimy

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 17:38
autor: zeniop
Lokalizację tajemnego wejścia do piwniczki znam tylko ja

ale spokojnie degustacja będzie słowo się rzekło
Ale ale byliśmy w temacie prawdziwych bikerów w związku z czym:
http://www.allegro.pl/item220630697_zes ... isty_.html
Hmm, lampki do wina ani kufla do piwa nie przewidziano

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 19:06
autor: wally
no i w koncu dzieje sie cos na forum, w koncu mozna lepiej poznac forumowiczow.
Zen nie zakumalem ni cholery o co chodzilo w wypowiedzi odnosnie KBM, mysle ze powinienes dac nam sie poznac w realu najlepiej na jakims malym wypadzie, pamietam ze narazie brak Ci maszyny, ale moze ktos wezmie Cie na plecy. Zobaczysz ze KBM nie wymaga poki co uzdrawiania

pozdrawiam
: czwartek, 9 sierpnia 2007, 19:16
autor: Marek
To się nazywa "rozpoznanie bojem".
Offtopic przy okazji posta Zenia-Pe (jak się ta ksywa odmienia?

) - na allegro jest sporo aukcji wystawianych przez moto-akcesoria. Ceny są sporo niższe, niż w sklepie internetowym.
: czwartek, 9 sierpnia 2007, 19:22
autor: Żaba
A ja znam definicje prawdziwego motocyklisty
Ale dotycczy on żużlowców.
Żużlowiec stanie sią prawdziwym motocyklistą jak skręci w prawo
W temacie prawda

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 19:49
autor: sasza
A jak już wybierzemy się razem napić - żywca, zwierzyńca, tudzież Beaujolais nouveau de Zamość

musimy wybrać kogoś na ochotnika.
A w jakim celu, zerknijcie niżej
Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców jazdy "pod wpływem". Krótko przed zamknięciem policjanci spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych maszyn, zanim znalazł swoją. Przez kilka minut siedział kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy, telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarnęli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - 0.0. Zdziwieni policjanci zaczęli dopytywać się jak to możliwe. Motocyklista na to spokojnie: - Dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi...
: czwartek, 9 sierpnia 2007, 20:03
autor: Jaro
Coś mi się wydaje, że nie dowiemy się kto to taki, ten prawdziwy motocyklista

A najlepiej to się nie dzielić na prawdziwych i tych mniej prawdziwych tylko razem jeździć dobrze się bawić i pić piwo itd.

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 20:48
autor: mazi
wg niektorych prawdziwy motonita to ten z muchami w zebach... IMO chyba jak szyby w kasku nimo

: czwartek, 9 sierpnia 2007, 22:42
autor: ZEN
Wiesz Wally, prawie całe moje życie kręci się wokół struktur mundurowych.
Tam jest inne podejście do grup zorganizowanych.
Obowiązuje hierarchia, każdy ma postawione zadania i musi się z nich wywiązywać.
Inaczej było by ciężko zapanować nad tym wszystkim, powstał by chaos.
Osobiście odbieram KBM jako grupę w jakiś sposób zorganizowaną i może dla tego widzę to inaczej.
: piątek, 10 sierpnia 2007, 06:47
autor: DOK
Saszka - no kurde pomysł zajefajny. Tylko trzeba by jakiegoś dobrego aktora wybrać spośród nas. hihih dobre