zx9r
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Wszystko zależy od ubezpieczyciela no i najważniejsze od sprawcy. Jeśli sprawca bierze winę na siebie a w firma w której jest ubezpieczony jest w miarę rzetelna to nie jest to drogą przez mękę. W swoim życiu korzystałem z wypłaty z czyjegoś OC nie raz, w tamtym roku dwa razy. Może miałem farta ale to była szybka piłka. U mnie pod pracą łepek cofał i przywalił mi w zderzak nic nie zrobił ale zdarł lakier. Od razu pojechaliśmy do jego ubezpieczyciela była to firma TUR wypełniliśmy papiery, za kilka dni pojechałem do ich rzeczoznawcy który opisał szkodę a za dwa tygodnie miałem kasę na koncie. Oczywiście tu u kolegi sytuacja się skomplikowała gdyż gość nie chce przyznać się do winy a co za tym idzie nie ma mowy aby zgodził się by szkoda była wypłacona z jego OC. Jeżeli faktycznie była jego ewidentna wina to kolega kasę dostanie ale przesunie się to w czasie.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
henio12323
akurat 20 min temu oglądałem na TVN turbo program ;P że jechał gosc i z na przeciwka mu koleś ustąpił zjechał na pobocze a ten sie nie zmiescił zaczepił o tego który mu ustąpił i go obruciło i walnął w zaparkowane auto po drugiej stronie
i teraz babka czeka rok na odszkodowanie i nie moze dostac bo ten łepek co był sprawcą nie chce sie przyznac do winy
a ta jest ewidentnie jego bo nie dostosował prędkosci itp... i tez ubezpieczyciel mówił że puki nie ma sprawcy odszkodowania nie wyplacą
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
ja juz po przesluchaniu, dzisiaj bedzie koles przesluchiwany, jezeli sie przyzna to dalej beda probowali mu wlepic mandat a ja dostane odszkodowanie a jak sie nie przyzna to sprawa idzie do sadu. ale to skomplikowane wszystko ;/
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
A co on ma się przyznawać to nie jest spraw o napad na kiosk ruchu. Albo popełnił wykroczenie albo nie. To policjant decyduje czy złamał przepis czy nie, jeśli tak to jedyne co może zrobić to odmówić przyjęcia mandatu, jeżeli jego wina jest ewidentna to jego zachowanie jest bezcelowe bo i tak go dostanie tylko że przez sąd grodzki.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
no wlasnie o to chodzi. tyle ze on chyba chce mi zrobic na zlosc i stara sie o to zebym szybko tego odszkodowania nie dostal ;/
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
no wiem ze on nie powinien miec nic do gadania. ale policja twierdzi inaczej. ja juz sam sie w tym wszystkim pogubilem. czekam na wiadomosc od policji. bo jak on zezna ze np jechalem za szybko to oni skladaja wniosek do sadu (na mnie) a jak nie przyjmie mandatu, to rowniez bedzie rozprawa(na niego). a jak przyjmie mandacik to w przyszlym tyg poinienem miec kase.
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
- Fido
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2231
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
- Motocykl: Ten ze zdjęcia
- Lokalizacja: ULH
- Kontakt:
Ależ ty panikujesz Zyron.
A jakby zeznał żeś z Marsa to też będzie miał rację ?
Niech sobie zeznaje co chce.
Poczekaj na finał.
Mi się nóż otwiera jak czytam Twoje posty.
Wspominałem że odszkodowanie to nie tak chop siup jak ci się wydaje nadal.
Ale do takiego myślenia trzeba dorosnąć.
Życzę powodzenia i zostaje obserwatorem tego tematu bo nie mam sił na pisanie.
A jakby zeznał żeś z Marsa to też będzie miał rację ?
Niech sobie zeznaje co chce.
Poczekaj na finał.
Mi się nóż otwiera jak czytam Twoje posty.
Wspominałem że odszkodowanie to nie tak chop siup jak ci się wydaje nadal.
Ale do takiego myślenia trzeba dorosnąć.
Życzę powodzenia i zostaje obserwatorem tego tematu bo nie mam sił na pisanie.
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
FIDO "panikuje" bo to pierwsza tak wazna sprawa dla mnie. poprostu chcialbym juz miec kase, zrobic motor i dalej jezdzic.
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
-
DOK
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2087
- Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:35
- Motocykl: Suzuki Intruder VS 700
- Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
zyron-13 ty się lepiej psychicznie nastaw że sprawa zakończy sie w następnym sezonie - to napewno sie nie przejedziesz (lepiej pozytywnie sie zdziwić niż rozczarować)
Generalnie podobne sprawy - z autopsji lub znajomych gdzie strona przeciwna robi problemy to nie kończa sie na jednej sprawie sądowej. Następna może być np wyznaczona za 2-3 miesiące a po niej może byc następna znowu 2-3 miesiące (tak jest w sądach w Polsce ) generalnie wyrok w najgorszym wypadku dostaniesz za rok potem windykacja należności - co z OC to z OC, a co od gościa - to komornik - a ten się nie kwapi - uwierz 6000 przez komornika odbieram już 7 lat i kurwica mnie bierze jak gościu jeździ nową BMW a komornik nic.
Co do OC - to się nastaw także na najgorsze bo i tu będa się starali cie zbić w balona.
Reasumując - jak Fido powiedział - cierpliwość.!!!!!!!1
Rada:
1. uważnie słuchaj Policjantów - bo widze że są po twojej stronie - jak się dobrze wsłuchasz to ci doradzą co zrobić (ino grzecznie)
2. Zbieraj wszystkie kwity jak czegoś nie masz to poproś o skserowanie (coby nagle nie znikły - zdarza się)
3. Nie napalaj się - czas leczy rany zarówno zdrapki na ciele jak i u twoich rodziców na duchu. Im później siądziesz na moto w tym wypadku dla Ciebie lepiej.
4. Jak dojdzie do sprawy postaraj się szybko zorientować czy gostek bierze adwokata??? Jak tak tzn że ma plana Cię wydutkać.
5. Najważniejszy - jak czegoś nie wiesz się pytaj - ale nie wymądrzaj. Tu na forum są naprawdę doświadczeni ludzie z branż których się nie spodziewasz. I sadze że jak zadasz dobre pytanie usłyszysz dobrą odpowiedź - a po błahostki odsyłam cie do www.google.pl tam jest mnogo takich przypadków jak twój.
Generalnie podobne sprawy - z autopsji lub znajomych gdzie strona przeciwna robi problemy to nie kończa sie na jednej sprawie sądowej. Następna może być np wyznaczona za 2-3 miesiące a po niej może byc następna znowu 2-3 miesiące (tak jest w sądach w Polsce ) generalnie wyrok w najgorszym wypadku dostaniesz za rok potem windykacja należności - co z OC to z OC, a co od gościa - to komornik - a ten się nie kwapi - uwierz 6000 przez komornika odbieram już 7 lat i kurwica mnie bierze jak gościu jeździ nową BMW a komornik nic.
Co do OC - to się nastaw także na najgorsze bo i tu będa się starali cie zbić w balona.
Reasumując - jak Fido powiedział - cierpliwość.!!!!!!!1
Rada:
1. uważnie słuchaj Policjantów - bo widze że są po twojej stronie - jak się dobrze wsłuchasz to ci doradzą co zrobić (ino grzecznie)
2. Zbieraj wszystkie kwity jak czegoś nie masz to poproś o skserowanie (coby nagle nie znikły - zdarza się)
3. Nie napalaj się - czas leczy rany zarówno zdrapki na ciele jak i u twoich rodziców na duchu. Im później siądziesz na moto w tym wypadku dla Ciebie lepiej.
4. Jak dojdzie do sprawy postaraj się szybko zorientować czy gostek bierze adwokata??? Jak tak tzn że ma plana Cię wydutkać.
5. Najważniejszy - jak czegoś nie wiesz się pytaj - ale nie wymądrzaj. Tu na forum są naprawdę doświadczeni ludzie z branż których się nie spodziewasz. I sadze że jak zadasz dobre pytanie usłyszysz dobrą odpowiedź - a po błahostki odsyłam cie do www.google.pl tam jest mnogo takich przypadków jak twój.
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
owszem DOK zgodze sie z Toba. i masz w 100% racje co do ludzi na forum bo naprawde staraja sie mi pomoc.
jezeli chodzi o wyplate z OC to wiem ze to dlugo moze potrwac, policja mnie wczoraj poinformowala o tym. nie pisze w tym temacie dla tego ze nie moge sie doczekac itd, ale poprostu uaktualniam info o sprawie zeby wam lepiej mi sie pomagalo.
jezeli chodzi o wyplate z OC to wiem ze to dlugo moze potrwac, policja mnie wczoraj poinformowala o tym. nie pisze w tym temacie dla tego ze nie moge sie doczekac itd, ale poprostu uaktualniam info o sprawie zeby wam lepiej mi sie pomagalo.
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
na podstawie zeznan kierowcy i pazazera samochodu prokurator cofna wniosek z sadu z powrotem do policji. gdyz kierowca przyznaje sie czesciowo do winy. policja zlozyla rowniez wniosek o to ze nie jechalem zgodnie s przepisami. ale mowili zebym sie tym zbytnio nie przejmowal bo to pierwsza w histori policji sprawa gdzie chca mnie ukarac za predkosc ktorej nie zmierzyli
policjant powiedzial ze to tak jakby chcial kogos ukarac za prowadzenie pod alkocholem a go w ogole nie zbadal. Mowili jeszcze ze bardzo chetnie z radosci pojda so sadu zeznawac oczywiscie na moja kozysc bo nie widza tu mojej winy
wiec w sadzie bede 2 razy.
prowadzacy sprawe sa naprawde spoko i mototocykle tez nie sa im obce:D
prowadzacy sprawe sa naprawde spoko i mototocykle tez nie sa im obce:D
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
-
zyron-13
- Zwykły forumowicz
- Posty: 539
- Rejestracja: czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:49
- Motocykl: yamaha R1
- Lokalizacja: Bełżec
Dostalem pismo od policji w sprawie tego iz papiery z policji poszly juz do sadu. Od razu zlozylem wniosek o oskarzyciela posilkowego. Teraz czekam na sprawe
nr tel 697294655
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"
"Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją
nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć
nieprzychylni nam będą wciąż dołki kopać
nie czas się tym przejmować, więc nie przejmuj się tym chłopak"