Strona 1 z 2

jestem po raz pierwszy właścicielem motocykla

: sobota, 25 sierpnia 2007, 11:26
autor: mukleja
Pierwsz raz zarejestrowałam się na tej witrynie, ponieważ pierwszy raz kupiłam motocykl, tu proszę nie zdziwcie się ale jest to nowy z fabryki Dniepr 11 z bocznym wózkiem. Specjalnie pojechałam po niego do Kijowa. A teraz proszę wszystkich posiadaczy takich motocykli o radę, słyszałam że najpierw trzeba wszystko dokładnie sprawdzić wraz z rozebraniem go na części jak to robią firmy sprowadzające te motocykle z Niemiec, USA i Australii. Co może mnie zaskoczyć? A szczegółowe pytanie to: w instrukcji przewidziane jest paliwo ołowiowe etylina od 80 do 92. U nas w Polsce jest tylko bezołowiowe 95, 98. Co zrobic aby przystosować? czytałam,że należy zmienić gniazda zaworów. Kto wie coś profesjonalnie na ten temat? Mariola

: sobota, 25 sierpnia 2007, 13:28
autor: sebus00
O kurde dziewczyno jak ty wyrwałaś taki nowex, to wogule realne, co do paliwa nie wypowiem sie bo nie mialem doczynienia z takim sprzetem, ale jest na tym forum troche milosnikow z tej branzy i napewno cos doradza, POzdrawiam i gratuluje zakupu :)

: sobota, 25 sierpnia 2007, 14:29
autor: wilma
Do benzyny kupujesz specjalny dodatek zastępujący ołow w etylinie powinien być w CPNach.Co do oktanow to kwestja wyregulowania zapłonu niepowinno być z tym problemu.Rozbieranie silnika skrzyni biegow i dyfra ma na celu usunięcie pozostałości z produkcji opiłkow podkładek i innych dziwnych rzeczy o jakich sie słyszalo.

: poniedziałek, 27 sierpnia 2007, 09:35
autor: dzidek
hmmm bardzo mnie ciekawi ile takie cacko Cie kosztowalo....?
a co do paliwa..to zgadzam sie z poprzednikiem......pozatym ten sprzet na wszystkim pojdzie...........hehehe jak jestes dobrą przodowniczka to i na wode...:P...

: wtorek, 28 sierpnia 2007, 15:18
autor: MC
ja tez ciekawski jestem i ciekawi mnie ile to kosztowala a moze tak jakies zdjecie tego wehikulu :D

: wtorek, 28 sierpnia 2007, 15:52
autor: Bączek
Zawsze możesz zamawiac od ludzi jeżdżących na UA żeby ci kupili etyline 76, sobie przywożę i jest ok.
Dniepry można jeszcze kupić nowe, zdarzają sie. W końcu produkowali je do lat 90tych.
Gratuluje zakupu, nowy to nowy. Pozdrawiam.

: wtorek, 28 sierpnia 2007, 23:21
autor: waldi
Jest taka modra ksiazka-CIEZKIE MOTOCYKLE RADZIECKIE tam jest prawie wszystko opisane co i jak trzeba postepowac z ruskami,DOBRA RADA-zbliza sie zima,wez motocykl"silnik,dyfer i takie tam drobne pierolki"porozbieraj i wymien wszystko(symeringi,oringi,lozyska.......)na polskie lub inne oby nie UA,daleko na tym nie zajedziesz,to nie jest M72 z 50 lat ze wszystko bylo robione na wytrzymalosc,to jest nowe i robione na sztuke.We wspominanej wczesniej ksiazce jest wspominka o wymianach wlasnie tych i nie tylko tych podzespolow,jezeli dokonasz tego to dlugo bedziesz jezdzila,wiesz czym sie roznia ruski od czopow?-aby jezdzic czopem nie mozna w nim grzebac a w rusku trzeba grzebac aby jezdzic-uwierz mi TO JEST PRAWDA.

: środa, 29 sierpnia 2007, 06:54
autor: Speedarek
No no muszę zobaczyć to cacko 8) :lol:

: czwartek, 30 sierpnia 2007, 10:05
autor: mukleja
Dziękuję za rady odnośnie mojego Dniepra 11. Mieszkam w okolicach Gdańska i trudno byłoby mi jeździć za wschodnią granicę po paliwo, za daleko. Ale podpowiedź z dodatkiem ,który można kupić na stacjach benzynowych? Jak to się nazywa i jaki procent do paliwa. Czy ktoś wie ile trzeba dodać aby obniżyć w 20 litrach benzyny z 95 do 90 oktan? Dokładnie w procentach? W fabryce zapłaciłam 10 260 ukraińskich hrywien. za hrywny płaciłam ok. 1 hrywna = 0,60 złotego. Popełniłam błąd że nie poprosiłam o wydanie mi dokumentów eksportowych, wtedy miałabym możliwość zwrotu z tego 20 % podatku po wywiezieniu. Udało mi się przewieźć przez granicę ukraińską bez opłat. A w Polsce zapłaciłam ok. 1800 zł za cło i usługę agencji celnej. Cła żąda polski urząd celny już na granicy, inaczej nie wpuści do Polski. Za zarejestrowanie w urzędzie komunikacyjnym ok. 300 zł. Fakt, w oleju silnikowym było pełno opiłków. Postanowiłam na razie czyścić miskę i bardzo często wymieniać olej. Na razie jeździmy nim bardzo delikatnie, po kilka kilometrów dziennie i nie więcej niż 50. Zdjęcie muszę zrobić, opublikuję je jak najszybciej. Dziękuję za zainteresowanie i rady. Mariola

: czwartek, 30 sierpnia 2007, 19:46
autor: Żaba
Witaj Mariola :lol:

Ten dodatek do paliwa to ma na celu zapewnienie smarowania prowadnic zaworowych, a nie obniżenie liczby oktanowej. W dawnych paliwach rolę smarną pełnił ołów, te dodatki zawierają potas. Jedna mała byteleczka 50 ml. wystarczy na 50 l. paliwa. Zapytaj o szczegóły na stacji.
Większa liczba oktanowa to nie jest problem. Nie można stosować paliw o niższej liczbie oktanowej niż zalecana, ale wyższą tak.

Olej to wymieniaj nie tylko w silniku, ale w skrzyni biegów i w dyfrze (przekładnia główna).

No i czekamy na fotki i wrażenia z jazdy :D

: piątek, 31 sierpnia 2007, 07:04
autor: Bączek
Wczoraj poczytał mi kolega mądrą książke o Dnieprach i pokazał mi tekst gdzie piszą że Dniepry od lat 90tych(chyba 93) mają silniki przystosowane do paliwa 95 oktanowego.
Dniepry te były przeznaczone na rynki zagraniczne a później to już wszystkie były na 95 więc nic nie musisz dolewać.
Mam nadz. że jeszcze ktoś to potwierdzi.

: piątek, 31 sierpnia 2007, 09:42
autor: sq8bwh
Moja teoria była (i jest) zawsze taka że paliwo o większej liczbie można lać spokojnie.. ale raczej nie odwrotnie.. Zreszto mój motocykl ma w instrukcji napisane że od 92 oktanów w górę powinno się lać paliwo.. na najlepiej chodzi na 98.. i najmniej wtedy pali.. tyle że znając polskę to ta 98 ma co najwyżej 95 oktanów co potwierdzają badania jakości zreszto.. :wink:

A kiedyś ołów a teraz potas ma na celu zmniejszenie efektu stukowego spalania bo w/w pierwiastki raczej smarnych właściwości nie mają.. :?:

Powiem jedno... na Słowacji paliwko 92 jest lepsze od naszego 98... sprawdzone..

: piątek, 31 sierpnia 2007, 10:29
autor: Marek
Liczba oktanowa nic nie mówi o wartości opałowej i nie jest bezpośrednio połączona z zawartością związków ołowiu. Akurat u nas 98/95 są bezołowiowe od kilku lat. Niektóre 98-ki mają wyższą wartość opałową, niż 95, ale raczej ze względu na równoczesne stosowanie dodatków zwiąkszających WO (nie jest to reguła). Każda z sieci ma swój produkt o zwiąkszonej WO (np. Verva, V-power), mimo, że trzyma oktany na standardowym poziomie, jedzie się na nich lepiej.

Tak więc przychylałbym się do tego, co napisał sq8bwh. Zagraniczne 92 mogą "lepiej jechać" niz nasze 98 (bo to kwestia WO) tyllko nie nadają się do wszystkich silników (spalanie stukowe w tych, które są obliczone na 95/98 - potrzebna dolewka potasowa). A to, czy silnik rusa wymaga 90 czy 95 oktan jest (u nas) mniej istotne w porównaniu z tym, czy mozna na nim jechać na bezołowiowej. Jeżeli nie ma katalizatora - dolewka.

: piątek, 31 sierpnia 2007, 11:13
autor: sq8bwh
Zboczę troszkę z tematu.. podobna sprawa ma się w Dieslach i cetanami w olejach napędowych i z mojego doświadczenia na kilku Dieslach jakie miałem (wszystkie VW..) mogę stwierdzić że lepiej.. napiszę po naszemu "idzie" na oleju roślinnym niż na "ugandzie" (ukraińskiej ropie) a przy tym sporo mniej pali..
A wracając do tematu.... :wink: kiedyś do Sabry wlałem 95 ukraińskiej (bo miałem 100 l zapasu dodam że z różnych żródeł..) ... i owszem jechała super... tylko to spalanie.. na zbiorniku 18l..... 120 km (gdzie na dobrym paliwie robiłem 220-260...)

: piątek, 31 sierpnia 2007, 17:47
autor: Fido
A moja Yamaszka nie rozróżnia czy to polska czy ukraińska.
Spalanie jednakowe,chciał nie chciał w granicach 7,5 l/100km. :D