Strona 1 z 1

jak to jest ? [zamojscy ryzykanci] (2007r.)

: piątek, 21 września 2007, 20:36
autor: wally
ludzie ktorzy w zeszla sobote zegnali kolege na cmentarzu ze lzami w oczach, a na padajacy deszcz mowili " to zimny prysznic na nasze durne glowy". A juz dzisiaj o malo nie zepchnalem dwoch kolegow z drogi na ul Pilsudskiego, gdzie na krotkim odcinku przy 130 khm/h wyprzedali mnie po prawej stronie. Jezdze motocyklem, patrze ciagle w lusterka, ale oczu w dupie niemam, malo tego jechal ze mna policjant ktory stwierdzil ze "trzeba z tym zrobic porzadek", przypomijcie sobie koledzy kiedy macie ochote dac w palnik miedzy autami miejsce wypadku Krzyska na obwodnicy, moze to troche ostudzi wam glowy...

: piątek, 21 września 2007, 22:41
autor: Fido
Powiem tak.
Niektórzy dosiadając jednośladu czują się królami dróg.
Nie obchodzą ich przepisy.
Chcą podurnieś (czyt.wyszaleć się ,lub inaczej, pojedzić).
Owszem, ale nie to miejsce, nie miasto.
Do wielu nie dociera jakie z tego są konsekwencje.
W południe uczestniczą w pogrzebie a po ceremoni zachowują się jak ten, którego pożegnali przed paroma minutami.
Nie rozumiem takiego zachowania.
Ja przeżyłem już jeden wypadek więc teraz na prawdę staram się jeździć ostrożnie.
Lubię też "przycisnąć" ale jeśli sprzyjają ku temu warunki drogowe(żadnego lasu, dobry równy asfalt i przede wszystkim poza terenem zabudowanym).
Życie ma się jedno a zachowanie można zmienić.
Ale niektórzy nie chcą.
Myślą że jak da w "palnik" w mieście to staje się "uwielbieniem przechodniów", a to totalna pomyłka.
Ja widząc gościa pomykającego przez miasto z nadmierną prędkością modlę się tylko,aby komuś krzywdy nie zrobił.On sam może pójść do św.Piotra.Jego sprawa ale niech tam sam idzie nie zabierając życia postronnym osobom.

U niektórych pewnie za ten post dostane wielkiego minusa ale co tam.
Myślę co myśle i nic tego już nie zmieni.

: piątek, 21 września 2007, 23:30
autor: jacek_akinom
Fido

Duże uznanie za Twoją wypowiedź , więcej takich opinii i wypowiedzi , może do tych szaleńców coś dotrze, a jak nie to podzielą los tych co sami prosili się ostatnią jazdę do Św. Piotra

: sobota, 22 września 2007, 07:23
autor: Speedarek
Tak jest jestem ZA

: sobota, 22 września 2007, 23:27
autor: ksenon
popieram fida w 100%, bo dwóch gośći na przecinakach, yamaha fj i kawasaki gpz, mają.......................................................ku..........................................prz........................... i oni wiedzą dlaczego szczególnie fj. takiego debilizmu jaki oni pokazali tyo ja jeszcze nie widziałem, mowa tu o ludziach z okolic lubaczowa

: niedziela, 23 września 2007, 08:58
autor: zeniop
Dobrze wiedzieć, że innym też nie pasuje hipokryzja "motocyklistów", których jedyną umiejętnością jest odkręcanie manetki do odcięcia.
Szacunek Fido za wypowiedź.

: piątek, 28 września 2007, 20:13
autor: Jaro
Źródło TVN Uwaga.

Cyt.

Inni motocykliści nazywają ich ,, dawcami nerek " oni sami mówią o sobie nieśmiertelni są młodzi beztroscy. Chociaż stanowią nie wielką część motocyklistów w Polsce, psują opinię im wszystkim. Koniec cyt.

Link

http://www.onet.tv/28962,2996,1,2709138 ... wideo.html

: piątek, 28 września 2007, 21:10
autor: wujek_samo_zlo
I znowu wróciliśmy do tematu MAłEGO WACKA....................KUXWA SZBYKą JAZDą PRZEZ MIASTO NA JEDNYM KOLE NIKT NIE PRZEDLUżY SOBIE WELL WACA..............MI TEż TAKIE KADłUBKI KTóRZY Z ULICY ROBIą TOR WYśCIGOWY NIE PODCHODZą....PRZEPRASZAM PO PROSTU MI NIE PODCHODZą.........A ZAMIAST KUPOWAć BAJKA NIECH:

1. WALą DO NAJBLIżSZEGO SEXSHOPA PO POMPKę DO POWIęKSZANIA ROZMIARóW WACENTEGO..........A NASTęPNIE
2. Tą POMPKą MOCNO JEB.........ą SIę W DURNą CZACHę
3. JEśLI NIE POMOżE TO WRóCIć DO PUNKTU 1. I POWTAżAć TEN PUNKT DO MOMENTU GDY CZACHA BęDZIE MIAłA PODOBNY KOLOR CO WACENTY.................MOżE WTEDY COś DO NICH DOTRZE...............

: piątek, 28 września 2007, 21:48
autor: wally
jest w komentarzach do art ktory wrzucil wyzej Jaro takie cos :

"smierc w zamosciu
28.09.2007 21:44
~g.
ponad tydzien temu odwzny sie scigal... trafil w samochod.
pogrzeb byl w sobote.
i wiecie co?
nie zal mi go. dobrze ze tylko on."

niestety nie opublikowano na forum onetu mojej odpowiedzi na ten tekst,

: piątek, 28 września 2007, 22:29
autor: Fido
Ja też wyrażałem swoją opinię na ten temat.
Niestety nie wszystkim(szczególnie znajomym i rodzinie poszkodowanego) takie wypowiedzi szkodzą i nie są na miejscu.
Rozumiem ich ale oni nie rozumieją co inni chcą im przekazać.
Przykre to.

: sobota, 29 września 2007, 09:09
autor: Agusia
Wiem Fido że to tyczy sie do mnie, ale inaczej gdy wyrażasz sobie opinie w poście mówiącym ogólnie lub przy okazji jakiejś niebezpiecznej sytuacji gdy nic poważnego się nie stało, natomiast gdy wiąże się z tym smierć już jest zupełnie inaczej...
można zacząć nowy wątek na takie wypowiedzi pouczenia itd (jak tutaj)...
osobiście zgadzam się z tymi stwierdzeniami, jazda co niektórych osób jest hmmm delikatnie mówiąc lekkomyślna, jednocześnie nadają opinie pewnej grupie motocyklistów
ostatnio koleżanaka zapytała czemu sprzedaje Magne, na odpowiedz że kupię sportowy motocykl zapytała "chcesz się zabić?" ...

: sobota, 29 września 2007, 11:56
autor: Młoda
"śmierć w zamościu" - również dałam odpowiedź do tego kontrowersyjnego komentarza...

Mnie również denerwuje to, że ludzie postrzegają wszystkich motocyklistów tak samo... - dawcy organów :-/
Dla większości społeczeństwa są oni jak czarna owca..., no i niestety, nie możemy wiele zrobić by to zmienić:-( Takie życie...

: sobota, 29 września 2007, 12:01
autor: Fido
Ależ nie Aga.
Moja poprzednia wypowiedź nie dotyczyła Ciebie.
Chodziło mi o ogół sprawy i nie tylko ten konkretny wypadek.
Fakt, troszkę za ostro napisałem i wiele osób mogło wyciągnąć złe wnioski więc zmieniłem treść tego posta.Trochę nie był na miejscu. :(

: sobota, 29 września 2007, 13:38
autor: wally
prawda jest taka ze za chwile glupoty nie powinno sie placic zyciem, wazne zeby tych momentow bylo jak najmniej, czasem kiedy mam dluga przerwe i spory glod jazdy tez mnie ponosi, ale przypomina mi sie zaraz bol dupy scierajacej sie o asfaltowa nawirzchnie i opuszczam. Ludzie ktorzy wrzucaja wszystkich bikerow do jednego worka charakteryzuja sie dwucyfrowym IQ. Moja zmora sa np kierowcy starych beemek pokrywajacy warstwa gumy nawierzchni mojej ulicy, szkoda mi ich tatusiow ktorzy w pocie czola zarabiaja potem na uzywane zimowki, ale to tez grupka ktora pracuje na stereotyp, niemniej jednak widzac bmke zapala mi sie kontrolna lampka.

Obrazek