Strona 1 z 6
Zimowanie motocykla
: niedziela, 11 listopada 2007, 21:06
autor: cykuś
Tak jak w temacie jakieś rady poglądy czy super sposoby na przechowanie moto do wiosny.
: niedziela, 11 listopada 2007, 21:11
autor: cykuś
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 08:33
autor: DOK
a ja znalazłem coś takiego -
http://www.motobracia.nazwa.pl/pomoc/wa ... ocykla.htm
Generalnie z tego co wyczytałem czynności należy sprowadzić do:
-motocykl należy dokładnie umyć
- wymiana oleju silnikowego
- spuszczenie benzyny z komór pływakowych gaźników - hm a co to jest ten stabilizator do paliwa - gdzieś to też wyczytałem że niby po dodaniu można sobie odpuścić spuszczenie benzyny z komór pływakowych gaźników
- wymiana płynu hamulcowego - hm tu też pytanie - ma ktoś jakiś ciekawy sposób jakiś w miarę najprostszy,
- wyczyszczenie i nasmarowanie łańcucha
- zabezpieczenie instalacji elektrycznej i akumulatora - co sądzicie o ustawieniu prostownika na 0,20 A i pozostawieniu go na zimę - gdzieś słyszałem że tak można zrobić. W moim wypadku w garażu będzie ze 3 motory to może by tak a akumulatory spiąć równolegle i dać im te 0,20 A
- zabezpieczenie opon - hm a jakieś środki zabezpieczające - gdziesik ostatnio Zgrywus kupił jakiegoś preparat do konserwacji opon po popryskaniu z wyglądu robiły sie jak nówki hihih,
- zatankowanie "pod korek" - hm a alternatywy jakiejś niema - no nie wiem powiedzmy odciąć bak i olejem wysmarować albo cuś ????
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 11:55
autor: Bondi
Odnosnie tych akumulatorow to na allegro mozna kupic urzadzonka ktore raz na jakis czas przez zime same doladowuja akumulator
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 17:52
autor: zeniop
Co do teori to tak jak napisał dr_piotr. Zacz jak to jest w praktyce:
1. Stabilizator do paliwa dodawany jest po to, aby na wiosnę to paliwo nadawało się do użytku. Więc teoretycznie brak tego stabilizatora powinien powodować jedynie konieczność wymiany wachy po zimie, czy dobrze myśle ??
2. Co do opon to problemem są odkształcenia wynikające z długotrwałego nacisku na oponę w jednym i tyma samym miejscu. Zakładacie moto na jakieś podstawki czy inne wynalazki, żeby zmiejszyć ten efekt ?? Czytałem, że rozwiązaniem może także być zwiększenie ciśnienia i/lub przestawianie moto raz na czas
3. Podpięcie akumulatora pod stały prąd ładowania na całą zimę raczej nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Zaleca się średnio raz na miesiąc "przegonić" baterię jakimś obciązeniem np. żarówką. Optymalnie jednak jak pisze Bondi jest zaopatrzyć się w automatyczny prostownik. Sasza ostatnio nabył takie cudo, może parę słów komentarza ??
4. No i najważniejesze czyli płyny ustrojowe: Koleżanki i Koledzy, tak w praktyce, wymieniacie oleum i dot przed każdą zimą ?? Pytanie dla mnie zasadnicze, bo do przeglądu zostało mi 300 km i chętnie zostawiłbym tę robotkę na wiosnę.
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 19:02
autor: Jaro
Różne są stosowane techniki choć mi się wydaje że wymiana oleju na zimę jest bezcelowa. Przeważnie większość użytkowników robi wszystkie wymiany jak i różnego rodzaju regulacje chociażby gaźników na wiosnę. Ja także już powinienem wymienić olej ale zostawiam ten temat na wiosnę.
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 20:41
autor: Zgrywus
humm z tym olejem to sie nie do konca zgadzam o czym przekonałem sie na wlasnej skorze, - przepracowany olej zawiera zwiazki chemiczne, ktore przyspieszaja penetracje powierzchni metalicznych yyyy wywolujac tzw. korozje

: poniedziałek, 12 listopada 2007, 20:51
autor: Jaro
Podobno olej ,, sezonuje " i lepiej go wymienić na wiosnę, nie którzy wymieniają dwa razy, raz na zimę a drugi raz na wiosnę gdyż olej ponoć przez zimę absorbuje wodę.
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 22:42
autor: DOK
Jaro - nie zgodził bym się z teoria że absorbuje wodę - hm może na zasadzie jak się dostanie do miski to juz tam zostanie (odwrotnie do płynu hamulcowego który na 200% doi wodę z powietrza) a z teorii wyczytanej szkodliwość oleju wynika z jego przepracowania - spaliny i inne xxx wynikłe z pracy silnika pozostają w oleju jako czynniki szkodliwe. I to właśnie te xxx żrą silnik. Shit - a może jakaś alternatywa - np odpalanie raz w tygodniu ( kurcze w środku zimy siąść na bajka i choć se przygazować i posłuchać silnika miodzio dźwięki)
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 22:47
autor: zeniop
Skoro hamulcowy coś wody może zaciągnąć to czemu nie oleum ?? A co do odpalania śilnika na chwile raz na jakiś czas to stanowczo odradzam: woda skraplająca się w wydechu w połączeniu ze spalinami daje mocno żrące środowisko prowadzące przy takich poczynaniach do szybkiej korozji wydechu "od środka".
: poniedziałek, 12 listopada 2007, 23:10
autor: DOK
Co do oleju - i stopnia absorpcji wody przez niego to się dalej nie będę wypowiadał poprostu nie jestem w 100% pewien, sie zapytam w robocie chemiczek to wam postaram się zdać relację z rozmowy. Ale szukając tematu oleju znalazłem to
http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa ... towski.pdf
Co moim zdaniem potwierdza teorie szkodliwości starego oleum.
: wtorek, 13 listopada 2007, 10:54
autor: ksenon
teraz ja:
1. jakbym się trzymał teori , to bym świra dostał
2. w tym roku postanowiłem wyczyścić tenere(zajeło mi to 7 dni)
3. olej zawsze zmnieniam na wiosnę
4. jeśli jest kasa to zalewam zbiornik na full( ale zawsze mam z tym problem bo 24 l )
5. moto odpalane co 14 lub 20 dni
6. i ciśnienie w oponach tak do 0,5
i jeszcze jedno jak jest mniej niż -5 to wybieram się na bardzo małą trasę,
musi być mniej niż-5 bo gumy z przodu pękają kiedy jest większy mrozik
i tyle
: wtorek, 13 listopada 2007, 18:49
autor: sebus00
Jeśli ten olej tak szkodzi w zimie moze go calkiem wylac a na wiosne zalac new CASTROL

: wtorek, 13 listopada 2007, 19:33
autor: DOK
Hhihi Seba - a dlaczego zalewa się bak do pełna ?????
Odp. Coby go rdza nie żarła.
: wtorek, 13 listopada 2007, 19:52
autor: Jaro
A w autach zalewacie do pełna ? posiadacze instalacji gazowych latami jeżdżą na przysłowiowej rezerwie i jakoś im nie rdzewieje
